Pies w samochodzie

Co zrobić, aby był grzeczny i szczęśliwy?

Moderatorzy: Barbara, EwA

Nieprzeczytany postautor: PALATINA » piątek 29 lip 2011, 20:34

My w lutym skasowaliśmy samochód. Nie wiem, przy jakiej prędkości (pewnie nie dużej, bo w zamieci śnieżnej się szybko nie jeździ mimo, że to droga ekspresowa).
Na szczęście nic nikomu się nie stało.
Jagna jechała wtedy na tylnym siedzeniu. Siedzenie się złożyło w trakcie uderzenia (bo w bagażniku było parę ciężkich rzeczy, które je popchnęły). Jagnę trochę przygniotło, ale na szczęście nic jej się nie stało.
Czata leżała na dole (w miejscu na nogi - nie wiem, jak to się fachowo nazywa). Zupełnie nic jej nie było.

Teraz wozimy psy w bagażniku samochodu kombi (poprzedni też był kombi).
Mają tam dużo miejsca. Nie brałam dotychczas pod uwagę tego, że ktoś nam skasuje cały tył samochodu. Może powinnam?
Anna + Jagna i Pajda + 2 koteczki + 3 knurki morskie
Awatar użytkownika
PALATINA
żywo zainteresowany
 
Posty: 887
Rejestracja: sobota 22 kwie 2006, 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: Kasia » niedziela 31 lip 2011, 18:49

Trafiłam na takie pasy cena duzo niższa niz te które pokazywaliscie i srednio wiem czym miały by sie większym roznić http://www.krakvet.pl/chaba-bezpieczens ... 10963.html
Awatar użytkownika
Kasia
żywo zainteresowany
 
Posty: 473
Rejestracja: wtorek 29 maja 2007, 13:11
Lokalizacja: koscino city koło dołuj mierzyna i szczecina

Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: agrafka » poniedziałek 20 sty 2014, 00:09

Jeśli gdzieś już taki problem został poruszony, to z góry przepraszam za tworzenie nowego wątku, ale na prawdę nie znalazłam :oops:

Ale do rzeczy... Kochani, jak ja mam nauczyć mojego ponka spokojnie siedzieć w samochodzie???? W chwili obecnej to się cuda na kiju wyprawiają w samochodzie :mad: Na razie mąż prowadzi a ja walczę z psem. Nawet nie chcę myśleć co będzie się działo jak trzeba będzie jechać z nim w pojedynkę :( Doradźcie coś...
... dużo kudełków do kochania...
Aneta, Piotr i Ezop
Awatar użytkownika
agrafka
żywo zainteresowany
 
Posty: 834
Rejestracja: środa 30 paź 2013, 13:36
Lokalizacja: Olesno, woj. opolskie

Re: Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: Alicja » poniedziałek 20 sty 2014, 00:15

Ja sadzam z tyłu, mam szelki, żeby w razie hamowania się nie udusił, zapinam szelki w miejsce pasów i nie zwracam uwagi. Na początku trochę szalał, ale ignorowałam i teraz wie, że trzeba spokojnie. Bardzo dużo z nim jeżdżę, na wycieczki, do przyjaciół, na dalsze spacery... Jak będziesz miziać i pocieszać, to tak się przyzwyczai, po prostu ignoruj i już... :idea:
Pozdrawiamy,
Ala,Kola i Inka

Do serca przytul psa, weź na kolana kota...(Skoczylas,Kaczmarek)
Awatar użytkownika
Alicja
w temacie
 
Posty: 3199
Rejestracja: poniedziałek 25 mar 2013, 10:42
Lokalizacja: Wrocław
Hodowla: Rivendall

Re: Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: Alpha » poniedziałek 20 sty 2014, 19:20

Juz istnieja:

viewtopic.php?f=18&t=593


viewtopic.php?f=22&t=2442

moze je polaczyc w jedno :?:


Psy przewoze zakladajac na tylne siedzenie mate samochodowa i po klopocie :

http://www.zooplus.pl/shop/psy/transpor ... dowe/31650 > ta sprawdza sie swietnie dla psow, ktore duzo slinia sie w czasie podrozy i krecac sie gubia worek siersci


http://www.zooplus.pl/shop/psy/transpor ... owe/171671 > ta tez jest dobra na krotkie podroze
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17015
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Re: Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: agrafka » poniedziałek 20 sty 2014, 20:23

Dzięki za podpowiedzi co zrobić z psem w samochodzie :)
I oczywiście prośba do Moderatorów o połączenie tych wątków.... jak zwykle nie doczytałam :głupek: :wstyd:
... dużo kudełków do kochania...
Aneta, Piotr i Ezop
Awatar użytkownika
agrafka
żywo zainteresowany
 
Posty: 834
Rejestracja: środa 30 paź 2013, 13:36
Lokalizacja: Olesno, woj. opolskie

Re: Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: LenaLirek » wtorek 21 sty 2014, 20:27

Ja przeważnie brałam do auta kocyk psiaków - obojętnie czy były z tyłu czy na siedzeniach i starałam się nie zwracać na nie uwagi.
Nie wyobrażam sobie aby w aucie walczyć z psem
Kocyk, zabaweczki - coś co psiak lubi wziąć do auta ...
Pozdrawiają Futrzaki Bałtyku FCI :)
LenaLirek
zainteresowany
 
Posty: 116
Rejestracja: poniedziałek 20 sie 2012, 13:30
Lokalizacja: Gdynia

Re: Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: Koka » wtorek 21 sty 2014, 23:46

Na poczatke wchodzic do samochodu na chwile, jak sie uspokoi albo jest spokojny- pochwalic, smaczek, zabawka i tak do znudzenia ;) Wydluzac czas, wlaczyc silnik i faktycznie nie zwracac uwagi. Zauwazylam rowniez, ze psy sa spokojniejsze jak nie gra radio.... albo gra bardzo cicho.
Moje dziewczyny jak jedziemy w dluzsza droga, klada sie i spia, nie wiem skad wiedza :?: Na krotki dystans, Dafne, starsza lubiala sobie poszczekiwac, myslalm, ze nie dam rady ale sciszylam radio i jak siedzi grzeczna, to od czasu do czasu podaje jej smaka i szczekanie przeszlo ...... odpukuje w niemalowane ;)
Awatar użytkownika
Koka
w temacie
 
Posty: 3399
Rejestracja: piątek 25 cze 2010, 20:48
Lokalizacja: Lausanne, CH

Re: Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: JagodaN. » czwartek 23 sty 2014, 16:26

Fraszka jako 3-miesięczny szczeniak zjeździła pół Polski bez kłopotu. Zapinałam ją na tylnym siedzeniu w szelki i najczęściej pies spał lub siedział. Nigdy nie okazywał zaniepokojenia. Jakiś czas woziłam ją w szelkach na przednim siedzeniu. Chwilę posiedziała a potem kładła. Na czerwonym świetle na ogół wstaje i patrzy przez okno. Teraz wożę ją na tylnym, bo leżąc z przodu kładła mi głowę na skrzyni biegów. Zauważyłam, że podprowadzana na smyczy do auta wchodzi do niego bez problemu, ale jeśli biega luzem, to do auta nie chce wejść. Sonia natomiast tylko chciała jeździć na podłodze obok siedzenia kierowcy. Zwijała się w kłębek i spała. Nie było wiadomo w ogóle, że jedziemy z psem.
Pozdrawiają
Jagoda z Fraszką
JagodaN.
żywo zainteresowany
 
Posty: 790
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:13
Lokalizacja: Okolice Poznania
Hodowla: Od Ichmościów

Re: Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: Alpha » czwartek 23 sty 2014, 16:30

JagodaN. pisze: leżąc z przodu kładła mi głowę na skrzyni biegów. Sonia natomiast tylko chciała jeździć na podłodze obok siedzenia kierowcy..


Na podlodze z przodu to jeszcze jeszcze, ale na siedzeniu z przodu to nie, bo jest poduszka powietrzna.
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17015
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Re: Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: JagodaN. » czwartek 23 sty 2014, 16:34

Słusznie!
Pozdrawiają
Jagoda z Fraszką
JagodaN.
żywo zainteresowany
 
Posty: 790
Rejestracja: poniedziałek 24 cze 2013, 13:13
Lokalizacja: Okolice Poznania
Hodowla: Od Ichmościów

Re: Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: Prolog » czwartek 30 sty 2014, 10:48

Pies w samochodzie powinien być, dla jego bezpieczeństwa przewozony w kontenerze lub w szelkach. Jeżdząc luzem wszystko jedno na którym siedzeniu, przy hamowaniu leci i moze zrobić sobie i pasażerom krzywdę. Nie wyobrazam sobie jazgoczących psów podczas jazdy. Moja rada (sprawdzona od lat), przetrwać okres lamentu psa, nie zwracać na niego uwagi i nie uzalać sie nad nim. :). Wiem niektórym nie spodoba sie moja sugestia ....
pozdrawiam
Beata Klawińska

www.prologpoland.pl
Awatar użytkownika
Prolog
żywo zainteresowany
 
Posty: 528
Rejestracja: sobota 24 lut 2007, 12:07
Hodowla: Prolog

Re: Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: Alpha » czwartek 30 sty 2014, 13:33

Prolog pisze:Pies w samochodzie powinien być, dla jego bezpieczeństwa przewozony w kontenerze lub w szelkach. Jeżdząc luzem wszystko jedno na którym siedzeniu, przy hamowaniu leci i moze zrobić sobie i pasażerom krzywdę. Nie wyobrazam sobie jazgoczących psów podczas jazdy. Moja rada (sprawdzona od lat), przetrwać okres lamentu psa, nie zwracać na niego uwagi i nie uzalać sie nad nim. :). Wiem niektórym nie spodoba sie moja sugestia ....


Zgadzam sie w 100% , tez nie wyobrazam sobie jazdy z halasliwymi psami , akurat mate, ktora uzywamy chroni przed hamowaniem, bo pies jest zamkniety z 4 stron, wiec nie ma gdzie leciec. Gdyby trafil sie osobnik nadpobudliwy, to mam jeszcze kennel do samochodu. Od malego zwierzaki i dzieci sa u nas uczone dyscypliny podczas jazdy samochodem, bo to nie zarty :!:
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17015
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Re: Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: Barbara » czwartek 30 sty 2014, 21:58

Alpha pisze:Juz istnieja:

viewtopic.php?f=18&t=593


viewtopic.php?f=22&t=2442

moze je polaczyc w jedno :?:


agrafka pisze:I oczywiście prośba do Moderatorów o połączenie tych wątków.... jak zwykle nie doczytałam :głupek: :wstyd:


Wątki połączono :)

mod
Barbara
Prawa ręka szefa
 
Posty: 10821
Rejestracja: niedziela 27 sty 2008, 21:14

Re: Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: dzidzior69 » poniedziałek 29 sie 2016, 17:58

Milka też jak na razie nie lubi jeździć autem. (ma 3mce), wkładamy ją siłą,, wierci się, kręci, popiskuje, a wysiada od razu jako pierwsza.
Taak myślę, że może kupić jej jakąś wielką kość do gryzienia, co sobie memlać będzie, tylko czy mi tym auta nie zarzyga....?
Anka & Milka
Obrazek
Awatar użytkownika
dzidzior69
zainteresowany
 
Posty: 169
Rejestracja: wtorek 02 sie 2016, 21:21
Lokalizacja: Toruń

Re: Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: wikitiki » czwartek 01 wrz 2016, 21:27

Z mojego doświadczenia wiem, że niektórych psów niestety NIE DA SIĘ przyzwyczaić do auta. Miałem pieski, które jeździły regularnie autkiem co parę tygodni i nawet mająć 2-3 lata dalej się ślniły strasznie i bały, natomiast inne od 1szego razu wskakują na fotele same ;D niestety - tak jak u ludzi - niektórzy mają chorobę lokomocyjną, inni nie :cry:
wikitiki
 
Posty: 3
Rejestracja: wtorek 30 sie 2016, 22:17
Hodowla: Top

Re: Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: Lucc » niedziela 28 sty 2018, 15:15

No wiesz, chorobę lokomocyjną idzie wyleczyć przez regularne jeżdżenie i wydaje mi się że z psami jest podobnie, trzeba znaleźć coś co im pomaga podczas podróży i wozić je często, aż się same będą pchały do auta.
Lucc
 
Posty: 1
Rejestracja: sobota 13 sty 2018, 16:55

Re: Pies w samochodzie

Nieprzeczytany postautor: dzidzior69 » poniedziałek 05 lut 2018, 13:09

Milka juz sie przyzwyczaił, wskakuje z radością do auta, nawet do nieswojego, jak zobaczy otwarte drzwi czy bagażnik to wskakuje i chce jechać na wybieg :D
Anka & Milka
Obrazek
Awatar użytkownika
dzidzior69
zainteresowany
 
Posty: 169
Rejestracja: wtorek 02 sie 2016, 21:21
Lokalizacja: Toruń

Poprzednia

Wróć do Wychowanie, sport i szkolenie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron