Site Announcements

Obrazek
WITAMY na PON Forum!

Twórzmy przyjazną atmosferę... :-D

:alien: :* :jupi: :albino: :boks: :glaszcze: :drunken: :tancze: :675: :klotnia: :589: :706: :cat: :bom: :przytul:



Na Forum obowiązuje zakaz handlu szczeniętami i reklamy reproduktorów!

GOTOWANIE dla PONa

Kwestie zasadnicze - jak żywić i jak dbać o PON-a.

Moderatorzy: Barbara, EwA

Nieprzeczytany postautor: Bonisia » wtorek 13 wrz 2011, 14:01

Mimo tych robaczków, pewnie zaryzykujemy z surową rybą. Nie będzie to częste danie w jadłospisie, ale piesek jest odrobaczany więc nie powinno nic złego się przytrafić. Bonnie po prostu uwielbia surowe ryby i myślę, że co jakiś czas jej nie zaszkodzi a w uzupełnieniu kwasów omega kupimy jakieś witaminki.
Bonisia
zainteresowany
 
Posty: 52
Rejestracja: czwartek 21 lip 2011, 10:41
Lokalizacja: Kraina Biesów i Czadów

Nieprzeczytany postautor: MarekLeszek » piątek 14 paź 2011, 15:03

Jak jest z trawieniem ryżu? Mufka od dawna jako jeden z posiłków dostaje gotowany ryż z warzywami i mięsem, ale ostatnio zauważam, że od czasu do czasu jakby "przelatuje" przez nią bez pożytku. Nie widzę żadnych szkodliwych efektów ubocznych, ale czy to możliwe, ze nie jest strawiony?
M
Marek
Awatar użytkownika
MarekLeszek
zainteresowany
 
Posty: 231
Rejestracja: poniedziałek 14 sie 2006, 19:09
Lokalizacja: Wrocław

Nieprzeczytany postautor: Izabela » piątek 14 paź 2011, 16:08

MarekLeszek pisze:Jak jest z trawieniem ryżu? Mufka od dawna jako jeden z posiłków dostaje gotowany ryż z warzywami i mięsem, ale ostatnio zauważam, że od czasu do czasu jakby "przelatuje" przez nią bez pożytku. Nie widzę żadnych szkodliwych efektów ubocznych, ale czy to możliwe, ze nie jest strawiony?
M

Mysle ze mozliwe ze nie jest strawiony jezeli jest za twardy lub suchy. Pierwszy raz ugotowalam normalnie w maszynie do ryzu i mimo ze byl dobry w pierwszy dzien to juz na drugi byl za suchy i widzialam nie strawiony . Wiec zaczelam gotowac bardziej miekki na gazie - jedna porcja ryzu i prawie 3 porcje wody gotujac na malym ogniu przez godzine. Jak juz gotuje to na 2-4 dni, i mimo ze w lodowce tez troche wysycha to jednak jest trawiony. Brazowy ryz tez jest dobry - potrzebuje mniej wody niz bialy do gotowania i zauwazylam ze jest bardziej miekki nawet jak polezy przez dwa dni w lodowce.
Awatar użytkownika
Izabela
zaangażowany
 
Posty: 1060
Rejestracja: środa 30 cze 2010, 22:00
Lokalizacja: Chicago (wczesniej B-stok)

Nieprzeczytany postautor: LaBruja » piątek 14 paź 2011, 18:21

u mnie wl;asnie brązowy sie nie sprawdzal, chociaz jest duzo zdrowszy. Tak naprawde to znowu, treba sobie przetestowac, co danemu psu pasuje - ryz, kasza, platki, ziemniaki...
LaBruja
zaangażowany
 
Posty: 1618
Rejestracja: środa 11 lis 2009, 03:13

Nieprzeczytany postautor: Jegor » piątek 14 paź 2011, 19:18

W życiu nie słyszałem coby psy sobie gotowały :evil: :lol:
Jegor
mocno zaangażowany
 
Posty: 2294
Rejestracja: wtorek 17 lut 2009, 23:17
Lokalizacja: Czarna Białostocka
Hodowla: Futrzak Podlaski

Nieprzeczytany postautor: Izabela » piątek 14 paź 2011, 20:48

Jegor pisze:W życiu nie słyszałem coby psy sobie gotowały :evil: :lol:

Psy sobie nie gotuja ale resztki jedzenia po obiedzie ze smietnika zchecia by wyjadly aby tylko pozwolic. W niektorych miejsach na ziemi to po to kiedys (i moze nawet teraz) byly psy aby resztki wyjadaly i zeby zarazy nie bylo :)
Awatar użytkownika
Izabela
zaangażowany
 
Posty: 1060
Rejestracja: środa 30 cze 2010, 22:00
Lokalizacja: Chicago (wczesniej B-stok)

Nieprzeczytany postautor: Joanna » niedziela 25 mar 2012, 05:12

Wiecie może ile godzin potrzeba psu na przetrawienie porcji jedzenia ? Ostatnio mam praoblem budzi mnie pies o 1-3 w nocy i chce kupe. rzeczywiście ja robi jak wychodzę z nim.Nie wiem co jest. Dostaje dwa razy dziennie rano suchą( pół zalecanej porcji) i tak około 16 gotowaną. nie wiem czy zmiana pór coś da?
Joanna
zainteresowany
 
Posty: 213
Rejestracja: środa 17 lut 2010, 09:27
Lokalizacja: śląskie

Nieprzeczytany postautor: LaBruja » niedziela 25 mar 2012, 09:07

od 16 to juz moze tak byc, sprobuj karmic pozniej - 20-21. A o ktorej pies ma ostatni spacer?
LaBruja
zaangażowany
 
Posty: 1618
Rejestracja: środa 11 lis 2009, 03:13

Nieprzeczytany postautor: Joanna » niedziela 25 mar 2012, 12:40

ostatni spacer 21
Joanna
zainteresowany
 
Posty: 213
Rejestracja: środa 17 lut 2010, 09:27
Lokalizacja: śląskie

Nieprzeczytany postautor: Alpha » niedziela 25 mar 2012, 13:20

Joanna pisze:Wiecie może ile godzin potrzeba psu na przetrawienie porcji jedzenia ? Ostatnio mam praoblem budzi mnie pies o 1-3 w nocy i chce kupe. rzeczywiście ja robi jak wychodzę z nim.Nie wiem co jest. Dostaje dwa razy dziennie rano suchą( pół zalecanej porcji) i tak około 16 gotowaną. nie wiem czy zmiana pór coś da?


Szczeniaki inaczej trawią posiłek a inaczej trawią psy dorosłe. Pies dorosły trawi posiłek 12 – 15 godzin i nalepiej podawać mu jedzenie pierwszy raz kolo 8.00 rano a drugi koło 18.00. U mlodego psa trawienie trwa krócej 8-12 godzin.
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17015
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: Alpha » niedziela 25 mar 2012, 13:53

Joanna pisze:ostatni spacer 21


A rano o ktorej wychodzi :?:
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17015
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: Joanna » niedziela 25 mar 2012, 20:39

rano o 6 dostaje karmę , o 6:30 idziemy na spacer potem idzie na spacer około 14:30 potem o 16 dostaje jedzenie , o 18 spacer, 21 spacer i spanie.
do tej pory było ok ale od około tygodnia budzi nas w nocy siada przy łózku i dyszy w twarz po tym wiemy że trzeba wyjśc i za każdym razem sie załatwia więc nie budzi nas tylko na spacer. Nie krzyczymy na niego i zawsze wychodzimy ale jest to męczące.
Joanna
zainteresowany
 
Posty: 213
Rejestracja: środa 17 lut 2010, 09:27
Lokalizacja: śląskie

Nieprzeczytany postautor: EwA » niedziela 25 mar 2012, 21:09

A kupę obejrzalas? Jest normalna? Nie ma w niej sluzu, czy krwi? Albo jakas zmieniona konsystencja moze?
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21239
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: Joanna » niedziela 25 mar 2012, 21:42

kupa raczej normalna. normalna to znaczy że czasami klocek twardy a czasami troche miększy (przyczepia sie do włosów) ale nie ma śluzu. No w nocy nie widze ale w dzień jest ok. A i w nocy jest raczej normalna nie rzadka.
dziś dostal jedzenie o 8 a następne o 19 .Kupa była tylko w nocy i rano troche chyba. Potem nic, o 21 tez nic. Chciałabym mieć nadzieje że prześpimy tą noc spokojnie.
Joanna
zainteresowany
 
Posty: 213
Rejestracja: środa 17 lut 2010, 09:27
Lokalizacja: śląskie

Nieprzeczytany postautor: LaBruja » niedziela 25 mar 2012, 22:14

Ja bym mu przesuwala ten posilek nawet na pozniej, po ostatnim spacerze, to i tak bedzie 9,5 godziny lub dluzej. Najwyzej po poludniu dac jakiegos gryzaka, konga z wklejona odrobina sera czy cos. I rano raczej najpierw spacer potem jedzenie.
LaBruja
zaangażowany
 
Posty: 1618
Rejestracja: środa 11 lis 2009, 03:13

Nieprzeczytany postautor: EwA » niedziela 25 mar 2012, 23:35

Joanna pisze:kupa raczej normalna. normalna to znaczy że czasami klocek twardy a czasami troche miększy (przyczepia sie do włosów) ale nie ma śluzu. No w nocy nie widze ale w dzień jest ok. A i w nocy jest raczej normalna nie rzadka.
dziś dostal jedzenie o 8 a następne o 19 .Kupa była tylko w nocy i rano troche chyba. Potem nic, o 21 tez nic. Chciałabym mieć nadzieje że prześpimy tą noc spokojnie.


No to jak kupa Ok. to tylko przesunięcie godzin karmienia. Wypróbuj w praktyce, jakie godziny będą odpowiednie. Moze minąć kilka dni, zeby calkiem sie przestawil.
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21239
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: Alpha » poniedziałek 26 mar 2012, 00:21

LaBruja pisze: I rano raczej najpierw spacer potem jedzenie.


Zawsze powinien byc najpierw spacer a potem jedzenie.
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17015
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: Joanna » poniedziałek 26 mar 2012, 09:19

no wiem że niby tak najpierw spacer a potem karma. Ale rano specjalnie robie odwrotnie ze względu na fizykę :-) chce żeby sie wypróznił przy porannym spoacerze bo dosyć długo zostaje sam aż do 14:30 jak wracamy z pracy. Żeby mu sie nie zachciało jak nas nie ma. Stąd jak podam mu przed spacerem to zawsze jest wypróznienie ot po prostu prawo fizyki popchanie nowym jedzeniem jelit . Nie szalejemy na porannym spacerze te 15 min do 0,5 h przed spacerem wydaje mi sie ok.
Joanna
zainteresowany
 
Posty: 213
Rejestracja: środa 17 lut 2010, 09:27
Lokalizacja: śląskie

Nieprzeczytany postautor: UlaK » poniedziałek 26 mar 2012, 16:14

Alpha pisze:
LaBruja pisze: I rano raczej najpierw spacer potem jedzenie.


Zawsze powinien byc najpierw spacer a potem jedzenie.



Ciekawe jak to wyegzekwować, dwa posażki siedzą w kuchni i nawet nie drgną, próba wyrzucenia do ogrodu wygląda tak ze wybiegną na trawnik, w tył zwrot i znowu siedzą w kuchni. Jak dostana jeść, to wtedy można iść za potrzebą. O głodnym dziobie nie chodzą na spacery, siły nie mają
[ https: //pitapata.com] [img] https://pdgf.pitapata.com/DQBYp1.png [/ url]
Awatar użytkownika
UlaK
zaangażowany
 
Posty: 1119
Rejestracja: wtorek 26 cze 2007, 19:01
Lokalizacja: Białystok
Hodowla: od Nicponek

Nieprzeczytany postautor: Jegor » poniedziałek 26 mar 2012, 17:21

UlaK pisze:
Alpha pisze:
LaBruja pisze: I rano raczej najpierw spacer potem jedzenie.


Zawsze powinien byc najpierw spacer a potem jedzenie.



Ciekawe jak to wyegzekwować, dwa posażki siedzą w kuchni i nawet nie drgną, próba wyrzucenia do ogrodu wygląda tak ze wybiegną na trawnik, w tył zwrot i znowu siedzą w kuchni. Jak dostana jeść, to wtedy można iść za potrzebą. O głodnym dziobie nie chodzą na spacery, siły nie mają
No jasne pójdą na spacer a tu przyjdą i dobre jedzonko zabiorą PON nie głupi. :lol:
Jegor
mocno zaangażowany
 
Posty: 2294
Rejestracja: wtorek 17 lut 2009, 23:17
Lokalizacja: Czarna Białostocka
Hodowla: Futrzak Podlaski

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pielęgnacja, utrzymanie i żywienie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość