Zeby

Kwestie zasadnicze - jak żywić i jak dbać o PON-a.

Moderatorzy: Barbara, EwA

Czy czyscicie Waszym psom zeby ??

Tak
7
47%
Nie
8
53%
 
Liczba głosów : 15

Zeby

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » wtorek 09 maja 2006, 17:16

Mam kilka pytan odnosnie pielegnacji zebow naszych psow.
A mianowicie pierwsze i podstawowe pytanie, czy czyscicie zeby Waszm psom ?? Jezli tak, to czym i jak czesto?
Drugie pytanie to czy Wasze psy maja kamien na zebach? Jezli tak, to czym go usuwacie? Jestem zainteresowana wszystkimi sprawdzonymi metodami poza czyszczeniem u veta pod narkoza.
A jezeli Wasze psy maja piekne perlowe zabki ;D to powiedzcie mi w czym tkwi sekret :wink:
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: EwA » wtorek 09 maja 2006, 18:50

Parirce nie czyszcze, bo nie ma takiej potrzeby. Zagladam jej czesto do paszczy, czy nie robi sie jakis osad. Ona jest na BARFie, wiec sie zeby same czyszcza.
Szelmie zaczelam czyscic na starosc, normalnie szczoteczka do zebow i pasta Beafar chyba. To niestety nie zapobieglo ulokowaniu sie kamienia miedzy korzeniami trzonowcow, nad korona zeba. Na zewnatzr kamienia nie bylo widac. Wet. specjalista od zebow stwierdzil, ze nie da sie tego usunac, chyba ze razem z zebami. Nie bylo takiej potrzeby, bo Szelmie w niczym to nie przeszkadzalo. Gryzla kosci bez problemu do konca.
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21316
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: hilaruspon » wtorek 09 maja 2006, 20:05

:) Czyscimy! (ostatnio mniej regularnie :wink: ;pasta beaphar. Jaazowi w ktoryms momencie zaczal sie pojawiac kamien -glownie na kłach-alternatywa dla veta byla wizyta w gabinecie Pana( czyt. meza Panci).W efekcie to ona(czyli ja) dostala skaler(ultradzwiekowe urzadzonko do zdejmowania kamienia) do reki ze slowami :"Ja nie bede mojego Jazzunia dreczył!" Na szczescie to BARDZO grzeczny PON :wink: Kiedy kamienia, a wlasciwie osadu, jest niewiele, mozna to bylo usunac "przytomnemu "pacjentowi. A pozniej zauwazylam dokladnie, jak wiele zalezy od karmy! Od dluzszego czasu przymierzam sie do BARF.Ciekawa jestem ,jak radza sobie z tym ci, ktorzy nie maja domu z kuchnia gospodarcza? A ty Ewa? :shock:
Awatar użytkownika
hilaruspon
zaangażowany
 
Posty: 1029
Rejestracja: czwartek 15 gru 2005, 17:12
Hodowla: hilaruspon

Nieprzeczytany postautor: Dziechcinek » wtorek 09 maja 2006, 20:22

Ja swoje suki na Barfie mam juz od około siedmiu lat. Faktycznie wcześniej miały więcej kamienia do usuwania, ale obecnie też trochę go jest. Jest to sprawa indywidualna, chyba zależna od składu śliny, bo suki dokładnie gryzące miewają u mnie więcej kamienia niż te połykające większe kawałki (np całe kurze łapki :shock: ). Ja sama usuwam swoim psom kamień - trzonkiem łyżeczki. Jest go niewiele, głównie na kłach i schodzi łatwo. Robię to raz na kilka miesięcy i nie zauwazyłam, żeby zęby na tym jakoś ucierpiały. Gdy karmiłam psy suchą karmą, kamień odkładał się najbardziej na trzonowcach.
Białe ząbki wyglądają efektownie, ale te o kolorze kości słoniowej są mocniejsze - przynajmniej z moich obserwacji tak wynika ;)
Awatar użytkownika
Dziechcinek
zaangażowany
 
Posty: 1874
Rejestracja: poniedziałek 16 sty 2006, 16:59

Nieprzeczytany postautor: hilaruspon » wtorek 09 maja 2006, 20:31

Dziechcinek- prosze podziel sie doswiadczeniem z BARF w naleznym topie-pozdrawiam :D
Awatar użytkownika
hilaruspon
zaangażowany
 
Posty: 1029
Rejestracja: czwartek 15 gru 2005, 17:12
Hodowla: hilaruspon

Nieprzeczytany postautor: EwA » wtorek 09 maja 2006, 21:45

...BARF.Ciekawa jestem ,jak radza sobie z tym ci, ktorzy nie maja domu z kuchnia gospodarcza? A ty Ewa? :shock:

Ja juz od dobrych paru lat BARFuje w bloku:) Klopot zaden. W zamrazalniku lodowki lezy zawsze kilka korpusow, skrzydelek z kurczaka,
szyjek indyczych, mostkow wieprzowych i takich tam roznych podzielonych na jednorazowe porcje. Wieczorem, albo rano wyjmuje jedna porcje do rozmrozenia i w porze jedzenia rzucam psu do michy. Parirka natychmiast zabiera na swoje poslanie i obrabia. Sama radosc dla piecha :P Jak w lodowce pusto, to kupuje w miesnym jakis ochlap. Zawsze sprawdzam w marketach, czy jest przeceniona, lekko pachnaca wolowinka, kawalek krowiego przedzoladka, albo serca dla urozmaicenia :twisted: Jedyny moj problem z BARFem to przyrzadzenie raz w tygodniu pulpy owocowo-warzywnej, bo wlasnie zepsul mi sie malakser i jest z tym z pol godziny roboty. Pulpe robie z tego, co jest pod reka: jablka, marchew, szpinak, salata, pomidory, rzodkiew, pietrucha, seler,brokuly, kalafiory, zielona fasolka, albo zielony groszek, brukselka, koper, papryka..... Wszystkie sezonowe owoce i warzywa oprocz cebulowych i winogron. W zimie wykorzystuje tez mrozone. Pari dostaje ok. pol szklanki do szklanki dziennie wymieszane z lyzka smalcu ze skwarkami, albo dwoma lyzkami jogurtu.
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21316
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: hilaruspon » wtorek 09 maja 2006, 21:59

:D Wielkie dzieki :!: Bedziemy probowac :lol:
Awatar użytkownika
hilaruspon
zaangażowany
 
Posty: 1029
Rejestracja: czwartek 15 gru 2005, 17:12
Hodowla: hilaruspon

Nieprzeczytany postautor: Dziechcinek » wtorek 09 maja 2006, 22:29

Ja nie bawię się w pulpy, podaję psom owoce i warzywa w całości lub kawałkach do gryzienia. Często jedzą też nasze surówki :wink:
Awatar użytkownika
Dziechcinek
zaangażowany
 
Posty: 1874
Rejestracja: poniedziałek 16 sty 2006, 16:59

Nieprzeczytany postautor: EwA » wtorek 09 maja 2006, 23:31

Owoce tak, ale jak dam np. marchewke w calosci, to z tylu wylatuje w kawalkach, nawet kolor niezmieniony :shock: Wszystko surowe oczywiscie.
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21316
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » środa 10 maja 2006, 02:45

hilaruspon pisze::) ultradzwiekowe urzadzonko do zdejmowania kamienia

Ja niestety takiej aparatury nie mam w domu :wink:
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » środa 10 maja 2006, 02:48

Dziechcinek pisze: Ja sama usuwam swoim psom kamień - trzonkiem łyżeczki. ;)

:roll: jakies inne sposoby ??
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: iza » środa 10 maja 2006, 08:39

Moje psy nie maja problemu z kamieniem , może dlatego, że tez są na BARFie. Jak jeszcze nie jadły surowego (kiedy to było :roll: :?: ), czasami zdarzało się, że miały troszkę kamienia szczegolnie na kłach, ale dawał się lekko usunąć za pomoca patyczka lub dużej zapałki.
Obrazek
Awatar użytkownika
iza
mocno w temacie
 
Posty: 4587
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:01
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Jamkin

Nieprzeczytany postautor: wybranki » środa 10 maja 2006, 13:25

Dziechcinek pisze: Ja sama usuwam swoim psom kamień - trzonkiem łyżeczki. ;)

My też stosujemy taką metodę ,jak się już pojawi mały osad.
Słyszam też że można sokiem z cytryny na szczoteczce do zębów :wink:
Awatar użytkownika
wybranki
zaangażowany
 
Posty: 1183
Rejestracja: niedziela 04 gru 2005, 15:44
Lokalizacja: Wrocław
Hodowla: od Wybranków

Nieprzeczytany postautor: Dziechcinek » czwartek 11 maja 2006, 11:13

EwA pisze:Owoce tak, ale jak dam np. marchewke w calosci, to z tylu wylatuje w kawalkach, nawet kolor niezmieniony :shock: Wszystko surowe oczywiscie.


Surówki są trawione :) Co do reszty - czy my jemy wszystko tak jak powinniśmy? Skoro moje psice bardzo lubią sobie pochrupać to niech chrupią - ponieważ jest to słabo trawione (ale częściowo jest) dostają więcej i są bardziej najedzone :D
Awatar użytkownika
Dziechcinek
zaangażowany
 
Posty: 1874
Rejestracja: poniedziałek 16 sty 2006, 16:59

Nieprzeczytany postautor: Kamilapon » czwartek 11 maja 2006, 23:43

my nie mamy ani BARF-a ani kamienia
nasze psiaki jedzą ryż z mięsem i warzywami, a od czasu do czasu suchary z chleba (dobrze obsuszone - jak dla koni!) lekki kamień ma Szamko - ale to już 10-letni emeryt, a Bzik (czterolatek) ma śliczne zęby

jako smakołyki czasem dostają psie ciastka (m. in takie BOSCH-a) - wybieram jak największe - im więcej chrupania tym czystsze zęby ;), nie używamy past, ultrasonografów etc
Obrazek
Awatar użytkownika
Kamilapon
mocno w temacie
 
Posty: 4665
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 20:14
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Hodowla: Wertep

Nieprzeczytany postautor: grześ » sobota 13 maja 2006, 00:39

Witam!
przypatruję się tym poradom i komentarzom i zastanawiam sie po co to udziwnianie z jakąś surowizną itd... na dobrej suchej karmie jedzonej "na sucho" nie ma problemu z kamieniem ,poza tym jakby nie spojrzeć kondycja i włos u psów żywionych karmą jest jednak najlepsza ( co widać gołym okiem). pozdrawiam wszystkich
Grzegorz Robak :D
grześ
żywo zainteresowany
 
Posty: 275
Rejestracja: niedziela 13 lis 2005, 15:46
Hodowla: Kontekst

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » sobota 13 maja 2006, 00:44

Grzegorz, moze sie zdziwisz, ale zaczelam ten watek gdyz Ozi ma nalot na zebach ( czego nigdy nie bylo u Pepe) Oba psy sa karmione DOBRA karma na ktora nigdy nie zalowalam, bo wiem jak wazne to jest dla zdrowia, samopoczucia i wygladu psa. Dlatego tez szukam porady aby uniknac ewentualnego czyszczenia u veta

Pozdrawiam :wink:
Ania
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: Dziechcinek » sobota 13 maja 2006, 07:54

:lol: Grzesiu, udziwnianie to jest z suchą karmą - mięso i kości psy jadły od zarania dziejów :D No i resztki ze stołu. :wink: Włos głównie zależy od uwarunkowań genetycznych, w znacznie mniejszym stopniu od tego jak jedzenie jest zbilansowane a nie w jakiej postaci podawane. Oto Ostojka i Uciecha.
Obrazek
Chcesz powiedzieć, że mają włos w złej kondycji? :D Uciecha jest już trzecim pokoleniem wychowanym na surowiźnie...
Awatar użytkownika
Dziechcinek
zaangażowany
 
Posty: 1874
Rejestracja: poniedziałek 16 sty 2006, 16:59

Nieprzeczytany postautor: grześ » sobota 13 maja 2006, 09:12

Nie ma mozliwości,zeby pies nie miał wogóle nalotu,to cecha naturalna,z tym że u jednych bardziej u innych mniej uciążliwa ( sprawa osobnicza).
Ja też od czasu do czasu czyszcze zeby soim psom,ale nie wszystkie tego wymagają ( np. u mojej podhalanki wogóle nie ma tego problemu).
Beatko,absolutnie nie zarzucam braku kondycji Twoim psom:) ,z tym że zastanawia mnie szukanie jakiś cudownych sposobów żywienia,gdy w dzisiejszych czasach tak naprawdę to mięso i warzywa dostępne na rynku to i tak sama chemia.Zresztą cóz debatować ,każdy ma na ten temat swoje zdanie:) ja zostanę przy karmie i to wcale nie z wygody.
pozdrawiam serdecznie
G
grześ
żywo zainteresowany
 
Posty: 275
Rejestracja: niedziela 13 lis 2005, 15:46
Hodowla: Kontekst

Nieprzeczytany postautor: Dziechcinek » sobota 13 maja 2006, 09:17

Aniu, widocznie taka uroda Ozi. Ale nie przejmuj się, jeśli będziesz od czasu do czasu czyścić - sama wybierz najbardziej odpowiadającą ci metodę, to nie będzie z tym kłopotu. U mnie największe tendencje do odkładania kamienia miała Wiki. Ale w wieku ośmiu lat miała piękne ząbki - wystarczyło od czasu do czasu zdjąc nalot. Skrapianie cytryną faktycznie zmiękcza kamień, ale psy tego raczej nie lubią ;)
Awatar użytkownika
Dziechcinek
zaangażowany
 
Posty: 1874
Rejestracja: poniedziałek 16 sty 2006, 16:59

Następna

Wróć do Pielęgnacja, utrzymanie i żywienie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron