Site Announcements

Obrazek
WITAMY na PON Forum!

Twórzmy przyjazną atmosferę... :-D

:alien: :* :jupi: :albino: :boks: :glaszcze: :drunken: :tancze: :675: :klotnia: :589: :706: :cat: :bom: :przytul:



Na Forum obowiązuje zakaz handlu szczeniętami i reklamy reproduktorów!

KARMY SUCHE dla PONA

Kwestie zasadnicze - jak żywić i jak dbać o PON-a.

Moderatorzy: EwA, Barbara

Nieprzeczytany postautor: dipsi2012 » piątek 26 paź 2012, 22:51

Joanna pisze:Ja uzywam wolfsbluta ale z koniną. Jest to jedyna karma na która mój pies nie jest uczulony i w miarę dobrze znosi. Kupki są super. Próbowałam jeszcze grey pack ale z tą kozą burską jakby się więcej drapał więc nie podaje. Chrupki karmy są dość twarde i małe . Rozmaczam je ale w gorącej wodzie ( zostawiam tak na 10 min). W zimnej się nie chcą rozciapciać wogóle. Te karmy Wolfsblut mają taki ziołowy zapach ale mój pies jakoś nie ma z tym problemów. On je wszystko. Zawsze leci do miski. Osobiście uważam, że są to fajne karmy choć dosyć drogie.Ja odważyłabym sie polecić ale każdy pies reaguje inaczej. Więc lepiej zawsze spróbować mniejszy worek na próbę. Bo spotkałam się z głosami , np. na dogomani chyba , że komuś nie pasowała (ze względu na zapach czy to że się nie rozciapciuje w zimnej wodzie.


no własnie na dogo widziałam dość dużo negatywnych odpowiedzi , a z opisu karma wydaje się ok,miałam zamówić i teraz sama nie wiem:(
ja karmy nie rozmaczam,więć nie będzie to dla mnie minus,ale na dogo opisywały dziewczyny nawet choroby nerek podobno po zatruciu ta karmą - wg weta :? zapach to mi też nie musi odpowidac ;) dla mnie żadna karma ładnie nie pachnie,a psy jedzą ze smakiem.
Cave canem- te necet lingendo :)
www.facebook.com/lubieszczek
Awatar użytkownika
dipsi2012
mocno zaangażowany
 
Posty: 2263
Rejestracja: niedziela 20 maja 2012, 18:15
Lokalizacja: Poręba k/Zawiercia
Hodowla: Lubieszczek FCI

Nieprzeczytany postautor: Joanna » sobota 27 paź 2012, 13:36

no u mnie nie bylo problemów z nerkami . Ale ja daję tylko połowe dziennej dawki. wieczorem daje gotowane. Jak dawałam całą dawkę to byly problemy z kupą. Co jakiś czas była sraczka. W zasadzie to nie wiem czy to była wina karmy czy po prostu tego że cos tam łyknął na spacerze. Ale zdarzyło sie to kilka razy. Ograniczyłam dawkę i tak jak pisalam dostaje jeszcze gotowane i wszystko jest ok.
Joanna
zainteresowany
 
Posty: 213
Rejestracja: środa 17 lut 2010, 09:27
Lokalizacja: śląskie

Zapytanie o Acanę

Nieprzeczytany postautor: Rafał Peszek » wtorek 30 paź 2012, 09:38

Cześć moja Pyza jadła do tej pory dog chow-a ale teraz przeszedłem na Acanę puppy&junior i takie pytanie mam jak jej dawkować waży 15,2 kg ma 6 miesięcy i jest po sterylizacji. wiem że niby jest tam tabela ale nie bardzo wiem czy się do niej stosować.

Pozatym chcę jeszcze zapytać o problemy z kałem ponieważ jak pyza dowrie jakiegoś kabanosa, chleb, lub inne nasze jedzenie to ma poważne zatwardzenie i strasznie twardy brzuch. nie bardzo wiem co w tej stuacji zrobić ( w sensie żeby tak nie reagowała na jedzenie które gdzieś jej wpadnie ) myślicie że z wiekiem przejdzie czy to jakaś nadwrażliwość?
Rafał Peszek
zainteresowany
 
Posty: 27
Rejestracja: czwartek 08 gru 2011, 03:18

Nieprzeczytany postautor: Joanna » wtorek 30 paź 2012, 15:55

Mój ma zatwardzenie po kościach . Po chlebku i owocach i warzywach nie . Więc nie daję mu po prostu kości. Unikam tych potraw które mu nie służą np. większej ilości jabłek czy śliwek. Nie dostaje też naszego jedzenia . Ma swoje gotowane. Może po prostu pilnować ,żeby nie jadł tego co mu szkodzi. Ja wiem jak tu nie dać proszącej kulce ( mój dodatkowo strasznie się ślini jak widzi jedzenie) . Ale zawsze mam przygotowane dla niego te produkty po których wiem że nic mu nie będzie.
Joanna
zainteresowany
 
Posty: 213
Rejestracja: środa 17 lut 2010, 09:27
Lokalizacja: śląskie

Nieprzeczytany postautor: Grzegorz K. » wtorek 30 paź 2012, 22:26

Rafał - chetnie bym cię wspomógł dobrą radą, tym bardziej że akurat Miśka była żywiona tymi karmami których ty próbujesz i tez była sterylizowana, ale są też istotne różnice: sucha karma stanowiła połowę posiłku, a drugą połową było surowe mięso, a sterylizację przeszła w wieku gdy miała dobrze ponad rok.
Moim zdaniem musisz po prostu próbować sam, bo różnice we wzroście i budowie poszczególnych PONów są tak duże że nikt odpowiedzialny na twoje pytanie nie odpowie jednoznacznie - może doświadczony dietetyk, gdy zobaczy i obmaca twojego psa - tylko gdzie takiego znaleźć???
Te objawy po zjedzeniu "ludzkiego" jedzenia wyglądają rzeczywiście niepokojąco- na podstawie twojego opisu sądziłbym, że Pyza ma zbyt jednostajną dietę (przyzwyczaiła się do suchej karmy), a moja rada - zmienić jedzenie na barf (tylko - STOPNIOWO). Wiem że tamten wątek jest koszmarnie długi i przez to odstręcza od lektury - ale mimo to polecam. Teraz wyrywkowo przejrzałem po kilka stron z obu wątków i rzuciły mi się w oczy dwie rzeczy: w wątku o suchej karmie przyznają się do stosowania takowej 3 doświadczeni PONiarze, barf poleca kilkanaście (jeśli nie więcej) takich osób. Tu dominują rozważania na jaką karmę zmienić dotychczasową, bo: wypadanie sierści, drapanie, uczulenia itp.
W wątku o barfie - poza zanikającymi informacjami o trudnościach wynikających ze zmiany pożywienia, dominują posty typu - co można jeszcze dać psu do jedzenia, żeby mu urozmaicić życie lub informacje co który pies za świństwo zeżarł - i nic złego mu się nie stało. To chyba daje trochę do myślenia :idea:

Ja podam jeszcze przykład z życia, że barf jest lepszy nawet od jedzenia gotowanego:
moja Miśka (żywiona barfem) popiła sobie gnojowicy która wybiła z szamba - i NIC jej nie było, Pon u którego na podwórku miało to miejsce (żywiony gotowanym) zrobił to samo dzień czy dwa wcześniej - i był wożony na leczenie bo wdała się jakaś infekcja.

Nie wiem, czy moje uwagi będą Ci pomocne, mam nadzieję że ktoś bardziej doświadczony jeszcze tu się wpisze.
A swoją drogą - mógłbyś przynajmniej napisać w profilu gdzie w przybliżeniu mieszkacie - to może jakiegoś dobrego weta ktoś poleci?
Pozdrawiam - tata Oli i Misi
Zgadzam się - PSC!!!
Awatar użytkownika
Grzegorz K.
w temacie
 
Posty: 3024
Rejestracja: czwartek 06 wrz 2007, 16:15
Lokalizacja: Warszawa
Hodowla: Od NicPONek

Nieprzeczytany postautor: Rafał Peszek » środa 31 paź 2012, 00:55

Dziękuję za informację :) na wstępie dodam że sam jej nie karmie niczym poza suchą karmą :) a wszystko o czym wspomniałem to łupy z ziemi w podłogi w mojej pracy gdzie jest pełno dzieciaków i zapewne niejeden na błagalne spojrzenie coś jej rzuci jak nie widze :( A jeśli chodzi o BARF to faktycznie bede musiał się nad tym zastanowić bo ryzyko że za każdym razem bede miał ten problem nie napawa mnie radością :) Grzegorzu mieszkam w Częstochowie a moim weterynarzem jest Magdalena Zatoń swoją drogą bardzo jestem zadowolony z usług Pani weterynarz i polecam serdecznie :)
Rafał Peszek
zainteresowany
 
Posty: 27
Rejestracja: czwartek 08 gru 2011, 03:18

Nieprzeczytany postautor: Grzegorz K. » wtorek 06 lis 2012, 12:02

No i nikt się nie dopisał - pewnie zmroziłem potencjalne wypowiedzi tą wzmianką o gnojowicy :devil:
W watku o barfie (ostatnie strony) Ewa zamieściła fajny artykuł o żywieniu - może on trochę Ci przybliży temat. Gdzieś czytałem że psy karmione monotonnie tracą jakieś bakterie trawienne w żołądku i ewentualna ich odbudowa trochę trwa.
Dzieki Rafał za przybkliżenie swej osoby, szkoda że to jednak trochę daleko, ba szanse na spotkanie niewielkie :-( - sugerowałbym jednak (co zreszą robię wobec wszystkich forumowiczów) aby informacje o miejscu zamieszkania zamieszczać w profilu. To sie może przydać np. przy umawianiu się na wspólny spacer itp. - bo pojedyncze posty nie wszyscy czytają ;)Pozdrawiam - panią doktor oczywiście też :) i życzę jak najrzadszych (wyłącznie kontrolnych lub towarzyskich) odwiedzin :-D
Pozdrawiam - tata Oli i Misi
Zgadzam się - PSC!!!
Awatar użytkownika
Grzegorz K.
w temacie
 
Posty: 3024
Rejestracja: czwartek 06 wrz 2007, 16:15
Lokalizacja: Warszawa
Hodowla: Od NicPONek

Nieprzeczytany postautor: Joanna » wtorek 06 lis 2012, 14:02

NO ale nie wszystkie psy mogą być żywione barfem Mój na barfie nie czuł się za dobrze .Ale to inna sprawa bo jest alergikiem. U mnie w mieście w zasadzie nie uświadczysz świeżej koniny a dieta barfowa by tego wymagała bo na inne wszystko nie dobrze reaguje.Choc nie próbowałam kotletów sojowych ;-) Z reszta po koninie to i tak miał gazy jak 150 ale ja kupowałam gotową dla psów przemieloną co wyglądała jak podroby więc nie wiem co w niej było. Z tego względu ta sucha karma jest jedyna choć nie idealna.
Grzesiu mnie się na sama myśl odruch wymiotny robi jak sobie przypomnę jak mój wcinał ludzką kupę więc Twoja gnojowica to dla nas pikuś ;-)
Joanna
zainteresowany
 
Posty: 213
Rejestracja: środa 17 lut 2010, 09:27
Lokalizacja: śląskie

Nieprzeczytany postautor: Grzegorz K. » wtorek 06 lis 2012, 21:46

Hmm :scratch: ja gnojowicę dałem tylko jako przykład odporności psa żywionego barfem, a jesli chodzi o licytację, co który pies zjadł, to zapewniam że Miśka poza tym co wymieniłaś (rzeczywiście obrzydlistwo) zjadła jeszcze sporo innych świństw :evil: - trudno będzie nas przebić bo Wisek jest po prostu młodszy :devil:
Chciałbym tylko sprostować pewne stwierdzenia, które mniej doświadczonych PONiarzy mogą wprowadzić w błąd:
- konina nie jest podstawą barfa,
- kotlety sojowe są z barfem wręcz sprzeczne,
- moim zdaniem wszystkie psy mogą być żywione barfem, trzeba tylko dokładnie dowiedzieć się co to jest i jak to stosować, żeby nie powodować komplikacji :wink:
Pozdrawiam - tata Oli i Misi
Zgadzam się - PSC!!!
Awatar użytkownika
Grzegorz K.
w temacie
 
Posty: 3024
Rejestracja: czwartek 06 wrz 2007, 16:15
Lokalizacja: Warszawa
Hodowla: Od NicPONek

Nieprzeczytany postautor: Prolog » wtorek 06 lis 2012, 22:59

Zachęcam do karmienia tzw barfem. Biedne te psy, które jedza sztuczne pozywienie jakim jest karma sucha - jaka by nie była, to zawiera znikoma ilość najgorszego "mięsa" i mnóstwo wypełniaczy, nie do końca potrzebnych psom, oraz konserwantów. Ludzie za bardzo cudują i wymyślaja, a barf jest taki prosty , smakowity i zdrowy...
My żywimy tzw barfem juz kilkanaście lat nasze psy w różnym wieku,od szczenięcia do staruszka, bouviery, pumi i pon-y. Wszystkie maja sie doskonale, znaja wiele smaków i zapachów. Nie panikujemy jak nie zje jeden czy drugi warzyw, po prostu tego dnia nie ma na to ochoty, zje kiedy indziej i juz . I jeszcze jedno pies nie musi mieć zbilansowanego jedzenia na przestrzeni dnia, powinno sie dbać aby dostał odpowiednie składniki na przestrzeni dłuższego okresu załóżmy tygodnia. I nie kupuję koniny, bo żal mi tych zwierząt.... :(
pozdrawiam
Beata Klawińska

www.prologpoland.pl
Awatar użytkownika
Prolog
żywo zainteresowany
 
Posty: 528
Rejestracja: sobota 24 lut 2007, 12:07
Hodowla: Prolog

Nieprzeczytany postautor: EwA » środa 07 lis 2012, 06:00

Jak miło przeczytać, że jednak jest coraz więcej psiarzy, którzy nie boją się karmić psa tym, co dla niego najlepsze :super:
BARF jest dobry dla każdego normalnego psa, a szczególnie dla tych, które maja kłopoty z uczuleniami, biegunkami... itp. problemami. Można go dostosować dla każdego i nie wymaga to wiele zachodu i trudu.
Jeśli pies po podaniu posiłkow BARF-owych ma rozwolnienie, albo gazy, albo wymioty, to nie znaczy, że BARF jest dla niego niedobry, tylko że pies ma wyjałowiony sztucznymi, wysoko przetworzonymi karmami przewód pokarmowy i trzeba BARF wprowadzać stopniowo, żeby dać szansę na odbudowanie normalnej dla tego gatunku zwierząt flory bakteryjnej i odzyskanie w żołądku PH odpowiedniego do trawienia kości.
Jeśli ktoś karmi cały czas suchą karma i nagle poda kości i surowe mięso, to nie ma co się dziwić, że pies może mieć kłopoty z trawieniem.
Pies, który je na co dzień surowe mięcho, kości, jarzyny ma stały kontakt z różnymi bakteriami, z którymi jego organizm uczy się sobie radzić. Poza tym jego przewód pokarmowy zasiedlają te potrzebne "dobre" bakterie i nie bardzo jest już miejsce na te "złe". Taki pies nawet jak pożre jakieś świństwo na spacerze ma dużo większe szanse na to, że mu to nie zaszkodzi.
Myślę, że jesli ktoś chce zacząć karmić BARF-em, to powinien zacząć od szyjek drobiowych, korpusów z kurczaka, chrząstek boczkowych itp. kupionych w sklepie mięsnym dla ludzi. Gotowego "BARF-a", jeśli już to będzie konieczne lepiej podawać jak już pies odbuduje flore bakteryjną.
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21223
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: UlaK » środa 07 lis 2012, 16:02

W ramach uzupełnienia flory bakteryjnej polecam mielone żoładki baranie z zawartościa.
Ponoc skuteczne są w walce z psem który zajada psie kupy.
Moje dostaja łyche do warzyw i zajadaja bez wiekszych problemów. Uprzedzam, najlepiej dawac do jedzenia w okresie kiedy własciciel ma katar, i nigdy nie wkładac do mikrofalówki celem rozmrożenia.
[ https: //pitapata.com] [img] https://pdgf.pitapata.com/DQBYp1.png [/ url]
Awatar użytkownika
UlaK
zaangażowany
 
Posty: 1118
Rejestracja: wtorek 26 cze 2007, 19:01
Lokalizacja: Białystok
Hodowla: od Nicponek

Nieprzeczytany postautor: EwA » środa 07 lis 2012, 16:34

UlaK pisze:W ramach uzupełnienia flory bakteryjnej polecam mielone żoładki baranie z zawartościa.
Ponoc skuteczne są w walce z psem który zajada psie kupy.
Moje dostaja łyche do warzyw i zajadaja bez wiekszych problemów. Uprzedzam, najlepiej dawac do jedzenia w okresie kiedy własciciel ma katar, i nigdy nie wkładac do mikrofalówki celem rozmrożenia.


Ula nie strasz przyszłych BARF-erów :lol2:
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21223
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: UlaK » środa 07 lis 2012, 19:56

Zaraz tam strasze ;) Karmy suche tez brzydko pachną ( przynajmiej dla nas)
A takie żoładki to same pyszności dla psa :) Własciciel nie musi ich próbowac :)
Dodam jeszcze ze owe żoładki z treścią ułatwiaja przejscie z karmy suchej i gotowanej na naturalny pokarm. Uzupełniaja niedobory flory bakteryjnej w organizmie psa. Jedni mówią ze należny dawać to szczeniakom, a później odstawić, inni głoszą tezę ze można systematycznie serwować.
Smacznego :)
[ https: //pitapata.com] [img] https://pdgf.pitapata.com/DQBYp1.png [/ url]
Awatar użytkownika
UlaK
zaangażowany
 
Posty: 1118
Rejestracja: wtorek 26 cze 2007, 19:01
Lokalizacja: Białystok
Hodowla: od Nicponek

Nieprzeczytany postautor: EwA » środa 07 lis 2012, 20:57

Oczywiście, ze można dawać dorosłym. Przecież wszystkie dorosłe drapieżniki, jak zarżną, barana, krowę, czy innego jelenia, to najpierw dobierają się do wnętrzności i pożeraja je razem z zawartością.
Zazdroscimy Wam dostępu do takich pyszności ;P Parirka dostaje ostatnio tylko suszone, wołowe :(
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21223
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: Alpha » czwartek 08 lis 2012, 13:33

UlaK pisze:A takie żoładki to same pyszności dla psa :) Własciciel nie musi ich próbowac :)
Dodam jeszcze ze owe żoładki z treścią ułatwiaja przejscie z karmy suchej i gotowanej na naturalny pokarm. Uzupełniaja niedobory flory bakteryjnej w organizmie psa. Jedni mówią ze należny dawać to szczeniakom, a później odstawić, inni głoszą tezę ze można systematycznie serwować.


My nie dajemy zoladkow i watroby.
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17012
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: Rafał Peszek » piątek 09 lis 2012, 00:33

Narazie zadziałała doskonale gotowana marchewka dodana do suchej karmy i łyżeczka oleju :) szczerze mówiąc ze względu na miejsce pracy i to że pyza prawie zawsze jest ze mną to przejście na surowe mogło by być nieco utrudnione ale może kiedyś okaże się że zostanę zmuszony :) narazie jest dobrze :) i jeszcze mięso ze skrzydełek z kurczaka zjada :) prawie jak BARF :P
Rafał Peszek
zainteresowany
 
Posty: 27
Rejestracja: czwartek 08 gru 2011, 03:18

Nieprzeczytany postautor: Kinia » piątek 16 lis 2012, 20:51

my musimy zmienić karmę, mamy Boscha ale psy się drapią.


Co myślicie o :

http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dl ... pies/99856

http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dl ... rma/175579

http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dl ... ies/189960

jeśli ktoś karmił którąś z tych karm proszę o opinie :)
szukamy od kilku dni i dalej nie wiem jaką wybrać
Awatar użytkownika
Kinia
zaangażowany
 
Posty: 1592
Rejestracja: piątek 26 cze 2009, 12:39
Lokalizacja: Jarosław
Hodowla: Ibilandia

Nieprzeczytany postautor: LaBruja » piątek 16 lis 2012, 23:43

lukullus bardzo fajny jest ale ten z kurczakiem Osince srednio sluzyl, ona chyba na nadmiar kurczaka zle reaguje. sprobujcie z ta wolowa.
LaBruja
zaangażowany
 
Posty: 1618
Rejestracja: środa 11 lis 2009, 03:13

Nieprzeczytany postautor: Alpha » sobota 17 lis 2012, 01:06

Kinia pisze:my musimy zmienić karmę, mamy Boscha ale psy się drapią.


:shock: A po jakim rodzaju sie drapia :?: bo my czasami jemy ten

http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dl ... _bio/59632

Lukullus moze byc jadlysmy ten losos+kurczak

Obecnie podjadamy
http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dl ... ild/177983
kosztuje, ale jest warta tego :)
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17012
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: Kinia » sobota 17 lis 2012, 03:01

Alpha pisze:
Kinia pisze:my musimy zmienić karmę, mamy Boscha ale psy się drapią.


:shock: A po jakim rodzaju sie drapia :?: bo my czasami jemy ten

po adultach : jagnięcina ryż, drób orkisz, ryba ziemniaki...
Bio kiedyś kupowałam ale sama nie wiem, myślałam też nad sensitive ale może po prostu trzeba zmienić całkiem karmę na inną firmę.

A Mera Dog nikt nie karmi ? :)
Kinia, Ibiza, Ramzes i Wena
http://www.ibilandia.cba.pl
Awatar użytkownika
Kinia
zaangażowany
 
Posty: 1592
Rejestracja: piątek 26 cze 2009, 12:39
Lokalizacja: Jarosław
Hodowla: Ibilandia

Nieprzeczytany postautor: Alpha » sobota 17 lis 2012, 14:15

Kinia pisze:
Alpha pisze:
Kinia pisze:my musimy zmienić karmę, mamy Boscha ale psy się drapią.


:shock: A po jakim rodzaju sie drapia :?: bo my czasami jemy ten

po adultach : jagnięcina ryż, drób orkisz, ryba ziemniaki...
Bio kiedyś kupowałam ale sama nie wiem, myślałam też nad sensitive ale może po prostu trzeba zmienić całkiem karmę na inną firmę.

A Mera Dog nikt nie karmi ? :)


My po jagniecinie drapiemy sie, dlatego bralam BIO z kurczakiem.

MERA DOG moge tylko polecic

http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dl ... pies/99855

http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dl ... pies/99856

Chyba , ze chcesz dla psow sportowych

http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dl ... tion/31057

innych wersji nie polecam , bo jest kukurydza.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17012
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: Kinia » sobota 17 lis 2012, 15:25

Alpha pisze:
Kinia pisze:
Alpha pisze:
Kinia pisze:my musimy zmienić karmę, mamy Boscha ale psy się drapią.


:shock: A po jakim rodzaju sie drapia :?: bo my czasami jemy ten

po adultach : jagnięcina ryż, drób orkisz, ryba ziemniaki...
Bio kiedyś kupowałam ale sama nie wiem, myślałam też nad sensitive ale może po prostu trzeba zmienić całkiem karmę na inną firmę.

A Mera Dog nikt nie karmi ? :)


My po jagniecinie drapiemy sie, dlatego bralam BIO z kurczakiem.

MERA DOG moge tylko polecic

http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dl ... pies/99855

http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dl ... pies/99856

Chyba , ze chcesz dla psow sportowych

http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dl ... tion/31057
dzięki wielkie :) właśnie nigdy nie spotkałam się z Mera Dog dlatego o nią pytam, skład ma w sumie dobry..

Hmm to może właśnie w jagnięcinie tkwi problem ale mimo to zrezygnujemy na razie z Boscha, tylko dalej nie wiemy którą wybrać bo każda ma dobre opinie.

Dla psów sportowych na razie nie, nie ćwiczymy na tyle agility i szukam czegoś co ma białko tak do 22% raczej :-D
Kinia, Ibiza, Ramzes i Wena
http://www.ibilandia.cba.pl
Awatar użytkownika
Kinia
zaangażowany
 
Posty: 1592
Rejestracja: piątek 26 cze 2009, 12:39
Lokalizacja: Jarosław
Hodowla: Ibilandia

Nieprzeczytany postautor: PALATINA » piątek 21 gru 2012, 11:07

Mi się Jagna strasznie roztyła.
Ma jakieś 4 kg do zrzucenia (a to mała, niziutka suczka).

Przerzuciłam ją z ProNature na Acanę Light & Fit.
Pierwsze dwa tygodnie myślałam, że padnę - takie bąki, rzadka kupa...
A Jaguś jest z tych odpornych, co to mogą zjeść wszystko i nic im nie szkodzi (czy to wiadro ziarna dla gołębi, czy sam gołąb upolowany na parapecie - w sumie to drugie to pod BARFa podchodzi. Szkoda, że to był mój oswajany przez 6 lat gołąb!!!).
W każdym razie po Acanie (wprowadzanej stopniowo) był koszmar przez 2-3 tygodnie.
Nawet jej badania krwi zrobiłam, bo piła straszne ilości wody i sikała równie dużo. Ale wszystko w normie miała.
Teraz już jest lepiej. Bączek czasem jakiś, ale bez przesady. Kupa normalna.
Nie wiem, czy jak doje ten worek, to brać następny, czy szukać czegoś innego.
Anna + Jagna i Pajda + 2 koteczki + 3 knurki morskie
Awatar użytkownika
PALATINA
żywo zainteresowany
 
Posty: 887
Rejestracja: sobota 22 kwie 2006, 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: LaBruja » niedziela 23 gru 2012, 13:15

jak juz sie dostosowala to moze zostaw. a jak waga?
taki sezon chyba, mnie Maja przy takim samym zywieniu i ruchu przytyla 1,5 kg w ciagu 2-3 tyg :P akurat to co przez lato zrzucila....
LaBruja
zaangażowany
 
Posty: 1618
Rejestracja: środa 11 lis 2009, 03:13

Nieprzeczytany postautor: PALATINA » niedziela 23 gru 2012, 22:44

Jagna się utuczyła, gdy kupiłam olej z łososia (dla kota na sierść) i zaczęłam dawać wszystkim zwierzakom.
Ale jej niewiele wystarczy, żeby przybrać na wadze. :mad:

Nie mam jak jej teraz zważyć (mam bardzo niedokładną wagę w domu).
Ostatnio ją zważyłam przy okazji wizyty w lecznicy (miała zapalenie wału pazura i na wszelki wypadek RTG było robione).
Weszła na wagę... a ja się przeraziłam! :shock:
Widziałam, że jest okrąglejsza i że ciężej mi ją do wanny wstawić, ale myślałam, że przytyła ze 2 kg, nie 4!
Anna + Jagna i Pajda + 2 koteczki + 3 knurki morskie
Awatar użytkownika
PALATINA
żywo zainteresowany
 
Posty: 887
Rejestracja: sobota 22 kwie 2006, 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: PALATINA » wtorek 22 sty 2013, 18:11

Jagnie nadal zdarzają się koszmarnie cuchnące gazy.
Rezygnujemy z Acany Light & Fit.
Wypróbujemy teraz Husse w wersji odchudzającej.
Mam nadzieję, że będzie lepiej.
Anna + Jagna i Pajda + 2 koteczki + 3 knurki morskie
Awatar użytkownika
PALATINA
żywo zainteresowany
 
Posty: 887
Rejestracja: sobota 22 kwie 2006, 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: dipsi2012 » wtorek 22 sty 2013, 23:32

PALATINA pisze:Jagnie nadal zdarzają się koszmarnie cuchnące gazy.
Rezygnujemy z Acany Light & Fit.
Wypróbujemy teraz Husse w wersji odchudzającej.
Mam nadzieję, że będzie lepiej.



hmmm-nasza Dipsi własnie zaczęła drugi wielki wór Acany light i zero problemów...ale ona nie jest PONem ;)
Cave canem- te necet lingendo :)
www.facebook.com/lubieszczek
Awatar użytkownika
dipsi2012
mocno zaangażowany
 
Posty: 2263
Rejestracja: niedziela 20 maja 2012, 18:15
Lokalizacja: Poręba k/Zawiercia
Hodowla: Lubieszczek FCI

Nieprzeczytany postautor: Izabela » środa 23 sty 2013, 11:19

Gazy moga byc na przyklad od duzej ilosci warzyw lub od duzej ilosci ziarna w jedzeniu. Szczegolnie jak nastepuja zmiany w jedzeniu. Tez robilabym przerwy od karm ktore maja skladniki takie jak kurczak lub ziarno.

A jak sa problemy z trawieniem przy nowej karmie to oprocz stopniowego mieszania karm polecam podawanie z jedzeniem 1 lyzki stolowej dyni nieslodzonej (dynia z puszki bez dodatkow, albo samemu zrobic puree z dyni). Naprawde pomaga.

I tez polecam patrzec na karmy 5 i 6 gwiazdkowe wymienione na tej stronie.
http://www.dogfoodanalysis.com/dog_food_reviews/
Oni przeprowadzaja analize, patrza na zrodlo miesa, zawartosc miesa i inne skladniki.

Jak kupuje karme to zwracam uwage na takie skladniki ktorych sama nie kupie w sklepie (np bison, krolik, sarnine, dziczyzne, rybe) aby zroznicowac troche diete. Glowne skladniki to musi byc mieso, nic nie kupuje co ma odpady, lub ziarno. Iloscia bialka zbytnio sie nie przejmuje bo podaje tez gotowane/surowe jako drugi posilek wiec chyba wychodzi dobrze. Nie jest to tak az skomplikowane jak to moze sie wydawac. Raz znalezlismy kilka dobrych karm to do nich wracamy. Tak samo z gotowaniem jest, jak raz nauczysz sie to potem bedzie latwo. Zreszta dla psa nie robi sie skomplikowanego jedzenia i mozna robic na 3-4 dni. Niektore rzeczy mozna tez zamrozic.
Pozdrawiamy
Iza i Jutka
Awatar użytkownika
Izabela
zaangażowany
 
Posty: 1060
Rejestracja: środa 30 cze 2010, 22:00
Lokalizacja: Chicago (wczesniej B-stok)

Nieprzeczytany postautor: PALATINA » środa 23 sty 2013, 16:04

Acana akurat jest karmą bezzbożową.
Po gorszych karmach pies nie miał takich problemów.
Zresztą Jagna to pies o pancernym żołądku. Jej naprawdę mało co szkodzi, a ma już 9 lat i wiele w życiu jadła. :evil:

Spróbujemy Husse, jeśli on też jej nie podpasuje, to wrócimy do Pronature.

Ja nie kupuję karm, które w składzie mają zwierzęta, które darzę sympatią (więc odpadają wszystkie dziczki, sarny, króliki, kaczki, konie... z owcami się łamię).
Bazuję na rybach + drobiu i wolę tego nie zmieniać, jeśli nie muszę.
Anna + Jagna i Pajda + 2 koteczki + 3 knurki morskie
Awatar użytkownika
PALATINA
żywo zainteresowany
 
Posty: 887
Rejestracja: sobota 22 kwie 2006, 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: Izabela » środa 23 sty 2013, 21:07

No to moze rybna karme bez zbozowa wybrac? Od drobiu moze odstapic na pare miesiecy. Albo samemu dawac czasem swieze udka (z chrzastkami ale bez kosci)? Albo szyje indycze? Oczywiscie z jakimis dodatkami warzywami i np ryzem albo kasza.

A czemu kaczki nie a kury tak? Kury sa tak samo fajne jak kaczki, potrafia byc ufne i daja sie podnosic jak widza ze ich kolezanki nie znikaja. Tez moga wysiedziec jaja pawie i kacze i wychowywac inne piskleta jak swoje wlasne. Ja to z nowu z drobiu najbardziej lubie gesi, bo lubie jak chodza w grupach, rzadza sie i sycza jak im sie cos nie podoba :)
Pozdrawiamy
Iza i Jutka
Awatar użytkownika
Izabela
zaangażowany
 
Posty: 1060
Rejestracja: środa 30 cze 2010, 22:00
Lokalizacja: Chicago (wczesniej B-stok)

Nieprzeczytany postautor: Alpha » środa 23 sty 2013, 21:33

Izabela pisze:Gazy moga byc na przyklad od duzej ilosci warzyw lub od duzej ilosci ziarna w jedzeniu..


Tak jak pisze Ania, Acana jest karma bezzbozowa, a poza tym zboze nie powoduje produkcji gazow.


Izabela pisze:

A czemu kaczki nie a kury tak?)



Kaczka jest o wiele bardziej tlusta od kury czy indyka, a to oznacza o wiele wiecej kalorii dla PON-a ....
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17012
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: PALATINA » środa 23 sty 2013, 21:38

Bo z kurami nie mam żadnego emocjonalnego kontaktu, a kaczki często obserwuję u siebie na osiedlu lub na parkowych oczkach wodnych.
Tymczasem żywej kury nie widziałam wieki całe.

Karmię suchą karmą. Nie będę dodawać żadnego mięsa (po nim moje suki mają od razu strzelającą biegunkę - Musiałabym stopniowo wprowadzać, a nie widzę sensu, skoro nie chcę tym karmić. Jako smaczek mogą dostać marchewkę zamiast tego).

Na rybnej moje suki były ze 2-3 lata i Jagna mi zaczęła łysieć (wyglądało to na hormony, ale badania były OK).
Wtedy mi znajomy wet polecił przerzucić się na jagnięcinę.
Z bólem serca tak karmiłam 1,5 roku, ale włos faktycznie się poprawił (nie wiem, czy karma miała w tym swój udział, czy to przypadek).
Teraz właśnie odstawiłam owce i chciałam jakoś odchudzić sukę, ale jak widać nie trafiłam z karmą.

Husse mam już zamówione (mój Tata zamówił, bo za kupno 2 worków było legowisko gratis - bardzo ładne legowisko - więc wziął dla swojej suki i dla mojej Jagny też).
Anna + Jagna i Pajda + 2 koteczki + 3 knurki morskie
Awatar użytkownika
PALATINA
żywo zainteresowany
 
Posty: 887
Rejestracja: sobota 22 kwie 2006, 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: Alpha » środa 23 sty 2013, 21:40

PALATINA pisze:Acana akurat jest karmą bezzbożową.
Po gorszych karmach pies nie miał takich problemów.
Zresztą Jagna to pies o pancernym żołądku. Jej naprawdę mało co szkodzi, a ma już 9 lat i wiele w życiu jadła. :evil:

Spróbujemy Husse, jeśli on też jej nie podpasuje, to wrócimy do Pronature.

Ja nie kupuję karm, które w składzie mają zwierzęta, które darzę sympatią (więc odpadają wszystkie dziczki, sarny, króliki, kaczki, konie... z owcami się łamię).
Bazuję na rybach + drobiu i wolę tego nie zmieniać, jeśli nie muszę.


Aniu polecam te dwie karmy, kupki male, siersc super,obydwie bezzbozowe, ja wybralam wersje rybna, ale jak wolisz drob to tez jest :

http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dl ... pies/99855


http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dl ... pies/99856


http://zooglobe.pl/product-pol-1368-Bri ... otato.html

http://zooglobe.pl/product-pol-1365-Bri ... -Rice.html

Ostatnie to wlasnie z jagniecina.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17012
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: PALATINA » środa 23 sty 2013, 21:55

Jeśli będę zmieniać karmę, to wezmę je pod uwagę. ;)


Osobiście nie mam parcia na bezzbożówki (choć koty staram się tak karmić).
Moje psy dostają czasem suchy chleb jako nagrodę.
Kiedyś dostawały codziennie, teraz pieczywo mrozimy i zużywamy wg potrzeby, więc nic nie zostaje dla psów.
Anna + Jagna i Pajda + 2 koteczki + 3 knurki morskie
Awatar użytkownika
PALATINA
żywo zainteresowany
 
Posty: 887
Rejestracja: sobota 22 kwie 2006, 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: Izabela » czwartek 24 sty 2013, 00:45

Alpha pisze:
Izabela pisze:Gazy moga byc na przyklad od duzej ilosci warzyw lub od duzej ilosci ziarna w jedzeniu..


Tak jak pisze Ania, Acana jest karma bezzbozowa, a poza tym zboze nie powoduje produkcji gazow.

Izabela pisze:


A czemu kaczki nie a kury tak?)



Kaczka jest o wiele bardziej tlusta od kury czy indyka, a to oznacza o wiele wiecej kalorii dla PON-a ....


Juz ustalilismy ze Acana jest bezzbozowa
Nie zgodze sie z tym ze zboze nie powoduje produkcji gazow. Jezeli sa zle proporcje zboza (tzn za duzo) to moga byc gazy. Moze nie u wszystkich psow beda gazy, ale jak u jakiegos sa to trzeba zastanowic sie nad iloscia zboza w karmie lub iloscia innych skladnikow takich jak warzywa, ziemniaki itd. Kluczowe slowo to Proporcje. Dlatego o zbozu wspomnialam bo patrzylam na karme Husse i zboze w wiekszosci ich karm jest na pierwszej pozycji. Dlatego ta karma dostala tylko jedna gwiazdke (z szesciu) na dog food analysis. Zastanowcie sie nad tym, mieso ma duzo wody, wiec nawet jak jest w skladnikach na pierwszej pozycji przed ziarnem to jest za malo miesa w porownaniu do ziarna. Dlatego mieso powinno byc kilku z pierwszych pozycjach jezeli w rezultacie ma byc jego ilosc podobna do ilosci zboza.

O wartosci odzywczej kaczek nie pytalam tylko o emocjonalne powody. Ja do wszystkich zwierzat mam jednakowo duza empatie bez wzgledu na to czy mam z nimi kontakt czy nie. Skupiam sie bardziej na zrodle miesa i na to jakie zycie maja zwierzeta na danej farmie. Zreszta takiego miesa nie trzeba nawet duzo jesc aby dostac to co potrzeba z niego.

Sa tez na rynku karmy dla psow bez miesne ale holistyczni weterynarze odradzaja takie karmy. Zalaczam tez link do artykulu na temat zywienia psa miesem: http://healthypets.mercola.com/sites/healthypets/archive/2012/01/19/vegetarianism-for-pets.aspx

Dla mnie jedzenie jest bardzo wazne bo wole zaplacic za dobre jedzenie niz za leczenie. Nie jestem dietetykiem czy endokrynologiem zeby wiedziec duzo na temat lysienia czy nadwagi u psa. Oczywiscie nikogo nie krytykuje bo powody tego moga byc bardzo rozne i czasem nawet karma moze nie miec znaczenia.

Wartosc kaloryczna jedzenia to tez funkcja proporcji skadnikow jak i ilosci. Kazda karma jest inna. Producenci tez jak robia sugestie na temat ilosci, to mowia ze trzeba dostosowac ilosc do potrzeb psa. Gdy karma jest dobra to moze tylko ilosc zmienic i waga wroci do normy.

Mam wrazenie ze sie powtarzam. Lub ze bez potrzeby pisze o czyms trywialnym.
Pozdrawiamy
Iza i Jutka
Awatar użytkownika
Izabela
zaangażowany
 
Posty: 1060
Rejestracja: środa 30 cze 2010, 22:00
Lokalizacja: Chicago (wczesniej B-stok)

Nieprzeczytany postautor: PALATINA » czwartek 24 sty 2013, 12:03

A ja mam wrażenie, że pisałam już wcześniej dlaczego mi suka utyła (kupiłam dla kota na sierść olej z łososia w wakacje i dawałam go także psom. Po 3 miesiącach suce bardzo skoczyła waga).
Teraz szukam karmy odchudzającej, żeby zrzucić wagę (już trochę zrzuciła - nie ważyłam jej, ale widzę, gdy ją macam po boczkach) i móc wrócić do poprzedniej. ;)




P.S.
Nie jestem w stanie korzystać z tego forum!
Już 5ty raz usiłuję wysłać posta.
Forum mi się wiesza w połowie wysyłania, strona odświeża mi się kilka minut, żeby się znów zawiesić. Mam dość! :mad:
Anna + Jagna i Pajda + 2 koteczki + 3 knurki morskie
Awatar użytkownika
PALATINA
żywo zainteresowany
 
Posty: 887
Rejestracja: sobota 22 kwie 2006, 19:05
Lokalizacja: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pielęgnacja, utrzymanie i żywienie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron