KARMY SUCHE dla PONA

Kwestie zasadnicze - jak żywić i jak dbać o PON-a.

Moderatorzy: Barbara, EwA

Nieprzeczytany postautor: Alpha » poniedziałek 11 mar 2013, 19:22

Odpowiem tak firma niby powazna, ale karme te wpychaja na kazdej wystawie jako nagrode i to juz daje do myslenia :roll:
A najbardziej mnie zastanawia, ze w Trainer Fitness 3 Adult Medium/Maxi Ryba & Kukurydza w skladzie jest 56% kukurydzy i tylko 15% sproszkowane mieso lososia ... :shock: do tego dochodzi gluten kukurydziany i olej kukurydziany 7,5% wiec nie dziekuje, szczegolnie, ze unikamy kukurydzy w karmach jak zarazy :x

Jak skomponowane sa te karmy , to raczej pasuja dla drobiu a nie dla psow ....

Jedyne, ktore znalazlam mozliwe to :

http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dl ... axi/303197

http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dl ... axi/303196

tylko i tak strasznie duzo jest ryzu a krolika i lososia mniej niz 20%
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17018
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: Koka » poniedziałek 11 mar 2013, 19:56

Trudno mi powiedziec czy dobra czy nie. Nie karmie psow, tylko sucha karma. Niemniej ta ktora mam to ma w skladzie 41% ryzu, mieso kaczki 15% i olej kukurydziany 8,5%, ziarna lnu, proteiny roslinne i inne i witaminy.
W sumie to nie wiadomo co jest tak naprawde w tch wszystkich karmach.

U nas testowano karmy, ktore sa na tutejszym rynku i w sumie najlepsza note dostala dosc tania, nie ¨"markowa" karma.... bez komentarza.
Wiec faktycznie moze czasami nie warto przeplacac. Na szczescie tutaj rynek jest dosc kontrolowany, wiec wybor jest bardziej pewny.
Awatar użytkownika
Koka
w temacie
 
Posty: 3399
Rejestracja: piątek 25 cze 2010, 20:48
Lokalizacja: Lausanne, CH

Nieprzeczytany postautor: Alpha » poniedziałek 11 mar 2013, 19:58

Koka pisze:Trudno mi powiedziec czy dobra czy nie. Nie karmie psow, tylko sucha karma. Niemniej ta ktora mam to ma w skladzie 41% ryzu, mieso kaczki 15% i olej kukurydziany 8,5%, ziarna lnu, proteiny roslinne i inne i witaminy.


To wybralas dobrze :-D
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17018
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: Alpha » poniedziałek 11 mar 2013, 20:00

Koka pisze:U nas testowano karmy, ktore sa na tutejszym rynku i w sumie najlepsza note dostala dosc tania, nie ¨"markowa" karma.... bez komentarza.
Wiec faktycznie moze czasami nie warto przeplacac.


Akurat przy wyborze karmy nie kieruje sie marka.
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17018
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: Alpha » poniedziałek 11 mar 2013, 20:02

Koka pisze:Nie karmie psow, tylko sucha karma.


Ja tez nie.
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17018
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: Anita Garska » wtorek 12 mar 2013, 20:30

Widzę, ze chyba Husse Valp Lamm & Ris jest dobrym wyborem. Jagnięcina 28% i częściowo hydrolizowany kurczak. Bez glutenu. Chociaż zastanawiam się, czy rzeczywiście potrzebujemy karmy dla wrażliwego układu pokarmowego:-) Ale Ekler miał czerwone plamy na brzuchu, trochę liszajowate i dermatolog weterynarz stwierdził, że to podłoże alergiczne. Zalecił ścisłą diete -karmę z białka drobnoczasteczkowego...kolejny weterynarz stwierdził, że to nadkażenia bakteryjne, typowe dla szczeniąt - maść sterydowo-antybiotykowa rozwiazała sprawę. Ale jagnięcina pozostała:-) tak prawdę mówiąc jako początkująca "psia mama" jestem trochę skołowana :D na wystawie w Gdańsku sędzia opisał go bez zastrzeżeń- 2 tyg. później w Związku Kynologicznym usłyszałam, że jest zapasionym grubasem :D dosłownie :-D kilka tygodni pózniej wet stwierdził, że jest....za chudy :-) Teraz we Włocławku znów sędzia nie miał zastrzeżeń :D To jaki w końcu jest? lub ma być? :-) Czy jest jakiś wzorzec wagi, wzrostu, centyle lub cos takiego, co pomoże zwymiarowac szczenię? Czy najlepszy jest zdrowy rozsądek? :D
Awatar użytkownika
Anita Garska
zainteresowany
 
Posty: 51
Rejestracja: niedziela 20 sty 2013, 21:23
Lokalizacja: Gdańsk
Hodowla: via Rivendall

Nieprzeczytany postautor: Alpha » wtorek 12 mar 2013, 21:55

Anita Garska pisze:jako początkująca "psia mama" jestem trochę skołowana :D na wystawie w Gdańsku sędzia opisał go bez zastrzeżeń- 2 tyg. później w Związku Kynologicznym usłyszałam, że jest zapasionym grubasem :D dosłownie :-D kilka tygodni pózniej wet stwierdził, że jest....za chudy :-) Teraz we Włocławku znów sędzia nie miał zastrzeżeń :D To jaki w końcu jest? lub ma być? :-) Czy jest jakiś wzorzec wagi, wzrostu, centyle lub cos takiego, co pomoże zwymiarowac szczenię? Czy najlepszy jest zdrowy rozsądek? :D


Co do sedziow, to przygotuj sie psychicznie , ze zawsze bedzie roznie ...

Co do wagi nie ma wzorca, bo kazdy osobnik moze miec rozny kosciec, rozna wysokosc . Poza tym Ekler jeszcze nie ma roku, wiec rosnie, zeby wiedziec czy z waga jest wszystko OK wystarczy macac psa i musza byc normalnie wyczuwalne zebra. Ja do dwoch lat kazdemu psu jakiego mialam prowadzilam tabele wagi i wzrostu, wiec zawsze na przyszlosc z nowym nabytkiem mialam porownanie, ale pamietajac o indywidualnej fizjonomii kazdego osobnika.
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17018
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: Koka » środa 13 mar 2013, 09:47

Zgadzam sie, najlepszy jest zdrowy rozsadek :D
Majac dwa psy widze roznice w ich budowie, i tak Dafne, nie przypominam sobie abym jej wymacala kiedys zeberka, zawsze byla i jest taka pelniejsza. Czasami wydaje mi sie ze jest za gruba ale nikt nigdy tego nie powiedzial.
Inutka z koleji jest bardziej koscista, u niej zeberka i kosci kregoslupa sa bardzo wyczuwalne a przeciez nie jest chudzielcem :D
Tak wiec wydaje mi sie ze to takie gadanie, chociaz nie mozna wykluczyc ze Pon moze byc i za gruby i za chudy......tez.
Awatar użytkownika
Koka
w temacie
 
Posty: 3399
Rejestracja: piątek 25 cze 2010, 20:48
Lokalizacja: Lausanne, CH

Nieprzeczytany postautor: Grzegorz K. » środa 13 mar 2013, 13:08

Anita Garska pisze:tak prawdę mówiąc jako początkująca "psia mama" jestem trochę skołowana :D na wystawie w Gdańsku sędzia opisał go bez zastrzeżeń- 2 tyg. później w Związku Kynologicznym usłyszałam, że jest zapasionym grubasem :D dosłownie :-D kilka tygodni pózniej wet stwierdził, że jest....za chudy :-) Teraz we Włocławku znów sędzia nie miał zastrzeżeń :D To jaki w końcu jest? lub ma być? :-) Czy jest jakiś wzorzec wagi, wzrostu, centyle lub cos takiego, co pomoże zwymiarowac szczenię? Czy najlepszy jest zdrowy rozsądek? :D

Witamy w klubie :lol: :lol: :lol:
Oczywiście potwierdzam słowa moich poprzedniczek - najlepszy jest zdrowy rozsądek :thumleft:
W uzasadnieniu napiszę jak było z Miśką: na jednej wystawie dostała CWC z pięknym opisem. Mieisiąc później u tego samego sędziego dostała ocenę bdb z uwagą, że jest za gruba. W międzyczasie Miśka schudła o kilogram :lol:
A wracając do głównego tematu (mimo, że solennie sobie obiecałem że nie będę się tu wtrącał :mad: ) - czy poczytałaś sobie o BARFie? - polecam :thumright:
Pozdrawiam - tata Oli i Misi
Zgadzam się - PSC!!!
Awatar użytkownika
Grzegorz K.
w temacie
 
Posty: 3027
Rejestracja: czwartek 06 wrz 2007, 16:15
Lokalizacja: Warszawa
Hodowla: Od NicPONek

Nieprzeczytany postautor: Anita Garska » środa 13 mar 2013, 18:27

Czuję się pocieszona Waszymi słowami:-) tłumaczę sobie, ze oceny sędziów, weterynarzy i innych są jednak subiektywne - jak u ludzi - jeden lubi róże drugi lubi duże:-)
nie wiem wiele o BARFie ale z Twojego postu rozumiem, że powinnam:) nadrobię zaległosci :lol:
Jesteś zwolennikiem :-D
A co do obietnic sobie składanych :-) bywa, że jak się ich nie dotrzyma to czasem więcej z tego radości jak wyrzutów sumienia :D
Awatar użytkownika
Anita Garska
zainteresowany
 
Posty: 51
Rejestracja: niedziela 20 sty 2013, 21:23
Lokalizacja: Gdańsk
Hodowla: via Rivendall

Nieprzeczytany postautor: iza » środa 13 mar 2013, 20:54

Anita Garska pisze:Czuję się pocieszona Waszymi słowami:-) tłumaczę sobie, ze oceny sędziów, weterynarzy i innych są jednak subiektywne - jak u ludzi - jeden lubi róże drugi lubi duże:-)
nie wiem wiele o BARFie ale z Twojego postu rozumiem, że powinnam:) nadrobię zaległosci :lol:
Jesteś zwolennikiem :-D
A co do obietnic sobie składanych :-) bywa, że jak się ich nie dotrzyma to czasem więcej z tego radości jak wyrzutów sumienia :D

Na forum jest wielu zwolenników BARFa , miedzy innymi ja , uważam, że to rewelacyjny sposób żywienia (moje psy są karmione BARFem juz 9 lat i nigdy nie przyszło mi do głowy żeby wracać do suchej karmy )
Obrazek
Awatar użytkownika
iza
mocno w temacie
 
Posty: 4585
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:01
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Jamkin

Nieprzeczytany postautor: Anita Garska » środa 13 mar 2013, 22:26

Troszkę już poczytałam i myśle, że jestem w 30% BARFowa :D daję Eklerkowi surowe mieso, kości, jarzyny i jabłka ale daję też suchą karmę. co prawda bez konserwantów itd ale jednak suchą. Myślę, że łatwiej żywić psa gotową zbilansowaną karmą, która łatwo się przechowuje i można ją kupić na zapas:-) to na pewno uproszczenie i wygoda. Natomiast nic co przetworzone nie jest tak zdrowe jak świeże... Wymaga to jednak większego zaangażowania...i jak to w życiu bywa :-) są plusy iminusy :-D
Ja niestety nawet gdybym chciała karmić Eklerka jedynie sucha karmą to nie jestem w stanie, bo oczka spod czuprynki topią moje serce i zawsze coś dobrego musi spaść do miski :D A mój mały synek podkarmia go ze swojego talerza i wszystkie mądre zasady szlag trafia :D ale za to wszyscy są szczęśliwi :D
A takie mieszane karmienie jak jest oceniane? kiepsko?
Awatar użytkownika
Anita Garska
zainteresowany
 
Posty: 51
Rejestracja: niedziela 20 sty 2013, 21:23
Lokalizacja: Gdańsk
Hodowla: via Rivendall

Nieprzeczytany postautor: gabi » środa 13 mar 2013, 23:54

Anita Garska pisze: ... A takie mieszane karmienie jak jest oceniane? kiepsko?


Kiepsko?
A niby dlaczego?
Czy jak jesz zupy w proszku z jednej firmy to nie możesz jeść nic innego?
Z punktu widzenia tej firmy (produkującej te zupy) pewnie byłoby to rewelacyjne rozwiązanie ale niby dlaczego ma tak być?

Ja osobiście nie rozumiem dlaczego jedzenie suchej karmy miałoby wykluczać coś innego do jedzenia (no chyba, że względy finansowe ...).
Awatar użytkownika
gabi
żywo zainteresowany
 
Posty: 437
Rejestracja: piątek 24 wrz 2010, 19:04
Lokalizacja: świetokrzyskie/POLSKA
Hodowla: druga połowa JAMKIN

Nieprzeczytany postautor: Alpha » środa 13 mar 2013, 23:58

Anita Garska pisze:A takie mieszane karmienie jak jest oceniane?


My tak jemy i jest :ok: :spoko:
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17018
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: iza » czwartek 14 mar 2013, 10:07

Anita Garska pisze:... daję też suchą karmę. co prawda bez konserwantów itd ale jednak suchą.

polemizowałby , że jest bez konserwantów, a nawet jak już (w co wątpię) to zawiera inne substancje chemiczne podtrzymujące trwałość (spróbuj wysuszyć mięso i zostawić - na pewno nie będzie leżało 6 miesięcy i nic nie będzie sie działo, a w karmie jakoś nic się nie dzieje , może leżeć i leżeć...)
Obrazek
Awatar użytkownika
iza
mocno w temacie
 
Posty: 4585
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:01
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Jamkin

Nieprzeczytany postautor: Anita Garska » czwartek 14 mar 2013, 20:39

No może za wyjątkiem szynki parmeńskiej albo salami :D
Wydaje mi się, że czyste mięso dobrze wysuszone to może poleżęć a właściwie powisieć dość długo:)
No ale w karmie jest dużo więcej składników i przyznam, że nie znam technologii produkcji. generalnie teraz żywność poddawana jest wielu zabiegom przedłużającym trwałość...Pozostaje pytanie, czy ta surowizna, którą możemy podać alternatywnie jest naprawdę zdrowa a nie np. ze zwierząt faszerowanych antybiotykami, anabolikami i innymi substancjami przyśpieszającymi przyrost masy mięśniowej u zwierząt czy ptaków hodowlanych. Marchew tez może rosnąć przy drodze w oparach spalin i czteroetylku ołowiu:)
sytuacja przypomina trochę spór, czy lepiej niemowlakom dać gotowy słoiczek gerbera czy samemu przecierać zupkę:)
Ciesze się, że styl "mieszany" jest ok :D W życiu też raz jemy zdrowy obiadek a czasem coś... gotowego:) nie wspominając o np KFC :lol:
Awatar użytkownika
Anita Garska
zainteresowany
 
Posty: 51
Rejestracja: niedziela 20 sty 2013, 21:23
Lokalizacja: Gdańsk
Hodowla: via Rivendall

Nieprzeczytany postautor: Koka » czwartek 14 mar 2013, 23:41

Anita Garska pisze:No może za wyjątkiem szynki parmeńskiej albo salami :D
Wydaje mi się, że czyste mięso dobrze wysuszone to może poleżęć a właściwie powisieć dość długo:)
No ale w karmie jest dużo więcej składników i przyznam, że nie znam technologii produkcji. generalnie teraz żywność poddawana jest wielu zabiegom przedłużającym trwałość...Pozostaje pytanie, czy ta surowizna, którą możemy podać alternatywnie jest naprawdę zdrowa a nie np. ze zwierząt faszerowanych antybiotykami, anabolikami i innymi substancjami przyśpieszającymi przyrost masy mięśniowej u zwierząt czy ptaków hodowlanych. Marchew tez może rosnąć przy drodze w oparach spalin i czteroetylku ołowiu:)
sytuacja przypomina trochę spór, czy lepiej niemowlakom dać gotowy słoiczek gerbera czy samemu przecierać zupkę:)
Ciesze się, że styl "mieszany" jest ok :D W życiu też raz jemy zdrowy obiadek a czasem coś... gotowego:) nie wspominając o np KFC :lol:

;) Dokladnie, tak wiec pozostaje nam zdrowy rozsadek :-D dla nas i naszych kochanych Pon-ow :-D
Awatar użytkownika
Koka
w temacie
 
Posty: 3399
Rejestracja: piątek 25 cze 2010, 20:48
Lokalizacja: Lausanne, CH

Nieprzeczytany postautor: EwA » piątek 15 mar 2013, 04:23

Zdrowy rozsądek (mam nadzieję) podpowiada mi, że skoro już nawet w tym surowym, naturalnym mięsie i jarzynach pies (i ja) prawdopodobnie dostajemy te anaboliki, hormony itp. to lepiej jednak zrezygnować z tych dodatkowych chemikaliów i innych świństw (dioksyny, pleśnie, trutki na szczury, psychotropy...) które co rusz znajdowane są w karmach przemysłowych (patrz linki do stron o produkcji karm w wątku BARF).
Jeśli chcielibyśmy porównywać suche karmy do ludzkich fastfoodów, to producentom BIG Burgerów itp. jak dotychczas nie udało się udowodnić, że karmią nas padliną zeskrobaną z autostrad (przypadki markowych karm kanadyjskich). A jak chodzi o słoiczki Gerbera, czy innej Nutricji, to jednak nadzór nad ich produkcją (taką mam nadzieję) jest o wiele bardziej ścisły niż w przypadku produkcji suchych karm dla psów, a restrykcje w przypadku łamania prawa dużo większe. Wszak znane firmy, w których karmach dla psów znaleziono różne trucizny i inne wyżej wymienione szkodliwe substancje, dalej doskonale funkcjonują na rynku.

Nie uważam, że tylko BARF jest doskonały, a każdy inny sposób żywienia zły. Gotowane jedzenie jest prawie tak samo dobre, tyle że trzeba je suplementować, bo wysoka temperatura zabija część witamin, brak w nim kości powoduje niedobór wapnia i innych składników mineralnych. Balast, który w BARFie stanowia kości też trzeba czymś zastąpić i najczęściej są to ryż, albo zboża w postaci makaronów, czyli węglowodany. Nie wszystkie psy je dobrze znoszą w większych ilościach - zdarzają się alergie, cukrzyca... Ale część psów doskonale funkcjonuje na gotowanym do późnej starości.
Są sytuacje (zło konieczne), kiedy trudno się obejść bez suchej karmy, szczególnie tam, gdzie jest dużo psów, ale przynajmniej młode szczeniaki i ciężarne suczki powinny dostawać, choć w części naturalną karmę, żeby później dzieci po nich np. nie zrywały z byle powodu więzadeł w kolanach...

Moim zdaniem - mieszać tak, ale surowe z gotowanym, a suche karmy tylko, jeśli to konieczne.
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21301
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: Anita Garska » poniedziałek 18 mar 2013, 20:50

Ewa posłuchałam Twoich rad i dziś Ekler rozprawił się z 1/3 szyjki indyczej:) na surowo :shock:
Ale była frajda :D
Trochę się martwię, że jak poczuje radość z takiego jedzonka to jagnięcinę Husse będę sama wsuwać :lol:
Oprócz tego zeżarł kawałek mojej książki - ale trudno to zaliczyć do BARFa - raczej to sucha karma
:lol:
łobuz jeden :D
Pozdrowienia dla wszystkich :D
Awatar użytkownika
Anita Garska
zainteresowany
 
Posty: 51
Rejestracja: niedziela 20 sty 2013, 21:23
Lokalizacja: Gdańsk
Hodowla: via Rivendall

Nieprzeczytany postautor: Aleksandra M. » środa 20 mar 2013, 01:02

Anita Garska pisze:Trochę się martwię, że jak poczuje radość z takiego jedzonka to jagnięcinę Husse będę sama wsuwać :lol:


A smaczna ta jagnięcinka? Bo jest wielce prawdopodobne, że Eklerek zasmakuje w tym barfie a sucharki pozostawi Pańci :D

Gwiazduś początkowo też jadł suchą karmę zamiennie z barfem. Od poczatku nie lubił suchego, ale jak dostawał zamiennie to potrafił nawet nie zjeść "suchego" śniadanka w oczekiwaniu na "mokrą" kolację :D Obecnie jest tylko na barfie, a miseczka za każdym razem jest wylizana :D
Awatar użytkownika
Aleksandra M.
zaangażowany
 
Posty: 1208
Rejestracja: poniedziałek 25 cze 2012, 14:56
Lokalizacja: Zabrze/śląsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pielęgnacja, utrzymanie i żywienie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość