ILE POWINIEN WAŻYĆ PON????

Kwestie zasadnicze - jak żywić i jak dbać o PON-a.

Moderatorzy: Barbara, EwA

Nieprzeczytany postautor: yohannap » poniedziałek 16 lis 2009, 12:55

Fuksio naprawdę jest strasznym niejadkiem!
Często się zdarza,że w ciągu dnia nie zje połowy swojej dziennej dawki!
Jak tylko widzimy,że je, zamieramy w bezruchu żeby go nie "spłoszyć" :super:
Ostatnio przytył kilogram, co nas bardzo ucieszyło, a potem przeczytałam,że w sumie te jego 24 kg to całkiem dużo.
I teraz jestem już całkiem zdezorientowana :hmmm:
Awatar użytkownika
yohannap
mocno zaangażowany
 
Posty: 2655
Rejestracja: wtorek 25 sie 2009, 09:29
Lokalizacja: Poznań
Hodowla: Wataha Fuksa

Nieprzeczytany postautor: anet » poniedziałek 16 lis 2009, 13:31

Beni vo veku 8 mesiacov, výška 46 cm, váha 19 kg. Beni by mohol pribrať.
Beryl (8 mesiacov) má 25 kg :shock: Má nariadenú diétu, ktorá veľmi zatiaľ nefunguje.
Maxo má 16 mesiacov 47 cm a 24,5 kg.
Janette, Pyza, Maxim, Beni & Sisi
skype-name: japlaja
Awatar użytkownika
anet
zaangażowany
 
Posty: 1067
Rejestracja: środa 28 gru 2005, 17:56
Lokalizacja: Vyšná Hutka/SK
Hodowla: JAPLAJA

Nieprzeczytany postautor: Iwona Wojciechowska » poniedziałek 16 lis 2009, 14:59

yohannap pisze:Fuksio naprawdę jest strasznym niejadkiem!
Często się zdarza,że w ciągu dnia nie zje połowy swojej dziennej dawki!
Jak tylko widzimy,że je, zamieramy w bezruchu żeby go nie "spłoszyć" :super:
Ostatnio przytył kilogram, co nas bardzo ucieszyło, a potem przeczytałam,że w sumie te jego 24 kg to całkiem dużo.
I teraz jestem już całkiem zdezorientowana :hmmm:


Asiu, a czy Fuksik ma cały czas jedzenie w misce i czy w między czasie nie dokarmiacie go :?: Czasami pomaga schowanie jedzenia (nie zjadłeś rano, dostaniesz wieczorem).
Awatar użytkownika
Iwona Wojciechowska
ekspert
 
Posty: 9172
Rejestracja: środa 21 cze 2006, 14:36
Lokalizacja: Dzierżoniów

Nieprzeczytany postautor: yohannap » poniedziałek 16 lis 2009, 19:16

O, nie ,nie !:nonono:
Tak dobrze to nie ma!
Pilnujemy się, żeby mu zostawiać jedzienie na maksimum 20 minut i chować. Mimo to, on jak dostaje jedzienie do miski, w ogóle się na nie rzuca.Podchodzi sobie i chrupnie troszkę.... :/
Awatar użytkownika
yohannap
mocno zaangażowany
 
Posty: 2655
Rejestracja: wtorek 25 sie 2009, 09:29
Lokalizacja: Poznań
Hodowla: Wataha Fuksa

Nieprzeczytany postautor: Alpha » poniedziałek 16 lis 2009, 21:59

yohannap pisze: on jak dostaje jedzienie do miski, w ogóle się na nie rzuca.Podchodzi sobie i chrupnie troszkę.... :/


:hmmm: ...Chyba wole PON-a niejadka niz takiego , ktory pozera wszystko wlacznie z miska ... :P :D
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17021
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: IWA » poniedziałek 16 lis 2009, 23:29

yohannap pisze:Jak tylko widzimy,że je, zamieramy w bezruchu żeby go nie "spłoszyć" :super:
:hmmm:


Nie martw się, u nas było dokładnie tak samo, łącznie z tym zamieraniem :-D Nic nie pomagało, ani konkurencja do miski, ani jej chowanie. Łaps zaczął jeść jak pon dopiero ok. 9 r.ż., a mimo to wyrósł na mocnego, grubokościstego psa. Po prostu ten typ tak ma. :-P
Awatar użytkownika
IWA
żywo zainteresowany
 
Posty: 859
Rejestracja: sobota 08 lip 2006, 00:26
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: ulpompon » wtorek 17 lis 2009, 00:04

yohannap pisze:O, nie ,nie !:nonono:
Tak dobrze to nie ma!
Pilnujemy się, żeby mu zostawiać jedzienie na maksimum 20 minut i chować. Mimo to, on jak dostaje jedzienie do miski, w ogóle się na nie rzuca.Podchodzi sobie i chrupnie troszkę.... :/


Moja Trufla tez kwalifikuje sie raczej do niejadkow, ale zdarza jej sie miec nadwage ( wyznaje zasade: Kochanego cialka nigdy za wiele :D ).

Zauwazylam ze Trufla nie lubi zjadac calej porcji na raz, jak stawiamy miske z karma to troche zje, a potem musi wyjsc na dwor i najczesciej po powrocie konczy ale nie zawsze. Gdy Trufla byla sama problemu nie bylo, no chyba ze akurat bylo cos gotowanego i nie moglo lezec bez ograniczen, ale najczesciej zostawialismy Trufle z miska i po jakims czasie jedzonko znikalo. Widocznie Trufla lubi jesc 'na raty'. Teraz musimy pilnowac bo kiedy Trufla idzie zrobic sobie przerwe Bozenka wie jak to wykorzystac :evil:
Jesli Fuks nie ma niedowagi ( a wydaje mi sie ze nie ma :-D ) to bym sie nie przejmowala tym jego niejedzeniem!
Awatar użytkownika
ulpompon
w temacie
 
Posty: 3861
Rejestracja: niedziela 13 lis 2005, 12:42
Lokalizacja: trochę tu, trochę tam / Szczecin
Hodowla: ULPOMPON

Nieprzeczytany postautor: anna zakrzewska » czwartek 14 paź 2010, 09:35

Mając pon-y od 30 lat,a hodując 27 wielokrotnie ważyłam je i mierzyłam,a co za tym idzie posiadam nieco spostrzeżeń,którymi chcę się podzielić.Oczywiście należy wyłączyć przypadki ekstermalne(pon-y przerośnięte,zbyt małe,o wyjątkowo grubej kości,lub przeciwnie zbyt drobnej)Przeciętny,wzorcowy,dorosły pon powinien ważyć w stosunku do wzrostu:
45cm.- 15 kg
46cm.-16 kg
47cm.-17 kg
48cm-18 kg
49cm.-18 kg
50cm.-20 kg
Wydaje mi się ,że tolerancja jednego do dwóch kilogramów,to wszystko,na co można przymknąć oko.Pon ma być szeroki,dobrze wypełniony,ale żebra powinny być wyczuwalne.Wiem jak trudno utrzymać pon-a we włwściwej kondycji,bo to żarłok,żebrak,złodziej i kombinator,ale musimy go przechytrzyć.Trudno mi zgodzić się z wypowiedzią,że pon nie powinien biegać,bo to obciąża stawy.Pies,jako gatunek,to zwierzę miesożerne,polujące,a zatem biegające.Pon jest psem pasterskim,a więc jego zadaniem jest bieganie i zaganianie owiec.Gdy nie ma naturalnych zajęć niech biega z innym psem lub chociaż z piłeczką.Nie przesadzajmy - sport ,to zdrowie.Gdyby ktoś chciał jeszcze indywidualnie o coś spytać podaje adres:baltyckarapsodia@interia.pl
anna zakrzewska
żywo zainteresowany
 
Posty: 270
Rejestracja: czwartek 30 wrz 2010, 14:30
Lokalizacja: Gdańsk
Hodowla: Baltycka Rapsodia

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » czwartek 14 paź 2010, 22:02

anna zakrzewska pisze:Wiem jak trudno utrzymać pon-a we włwściwej kondycji,bo to żarłok,żebrak,złodziej i kombinator,

hihihi Jamajce ten "bucik" nie pasuje . Nie jest zarlokiem , zlodziejem , kombinatorem i zebrakiem . Obecnie wazy 22kg ,ale wet . powiedzial , ze to masa miesni.
:hmmm: Dwa razy ukradla i zzarla karme Plusika i Nikusia :gafa: Czy to sie tez liczy?
Ciekawi mnie jaki jest Listek - tatus JJJamajki
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: Barbara » piątek 15 paź 2010, 09:41

Elisabeth Grzechnik pisze: :hmmm: Dwa razy ukradla i zzarla karme Plusika i Nikusia :gafa: Czy to sie tez liczy?


Pewnie, że się liczy :evil: :D
Barbara
Prawa ręka szefa
 
Posty: 10821
Rejestracja: niedziela 27 sty 2008, 21:14

Nieprzeczytany postautor: anna zakrzewska » piątek 15 paź 2010, 13:25

No,to Jamajka jest nietypowa.Jej tatuś kradnie,włamuje się do worków z karmą.Jego ojciec -nieżyjący już Orlik był jeszcze sprytniejszy w tym względzie.Trzeba przyznać,że raczej nie biorą ze stołu,choć Natka będąca z nami od przeszło roku nie ma takich obiekcji.Jak się ją spuści z oczu,to można się pożegnać z jedzeniem.Staram się nie stwarzać im okazji,ale czasem coś się zapomni.Pomimo żarłoczności Listek jest w bardzo dobrej kondycji i nigdy nie był gruby.
anna zakrzewska
żywo zainteresowany
 
Posty: 270
Rejestracja: czwartek 30 wrz 2010, 14:30
Lokalizacja: Gdańsk
Hodowla: Baltycka Rapsodia

Nieprzeczytany postautor: Joanna » piątek 15 paź 2010, 20:13

Tak czytam i nikt się pochwalił 27 (z hakiem) kilogramowym PONem . Zatem będę pierwsza. :D . Przy czym nie jest chyba gruby.... wygląda tak: Obrazek

To zdjęcie z lipca kiedy obcięliśmy futro. Teraz już ma troche odrośnięte , baardzo piękne i grube z bogatym podszerstkiem i zaczyna wygladać jak okrągła kluska :lol:
Joanna
zainteresowany
 
Posty: 214
Rejestracja: środa 17 lut 2010, 09:27
Lokalizacja: śląskie

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » piątek 15 paź 2010, 20:46

anna zakrzewska pisze:No,to Jamajka jest nietypowa.Jej tatuś kradnie,włamuje się do worków z karmą..

olaboga olaboga olaboga
O rany, ale masz ubaw :hahaha: :hahaha: :hahaha:
U nas ze stolu nic nie ginie niee A jak spadnie kawalek kielbaski , to trzeba wolac Jamajke zeby "podniosla"
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » piątek 15 paź 2010, 20:48

[quote="Joanna"]Tak czytam i nikt się pochwalił 27 (z hakiem) kilogramowym PONem . Zatem będę pierwsza. :D . Przy czym nie jest chyba gruby.... wygląda tak: Obrazek

:[/quote]
Miesni tez waza :-D
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » piątek 15 paź 2010, 20:52

Barbara pisze:
Elisabeth Grzechnik pisze: :hmmm: Dwa razy ukradla i zzarla karme Plusika i Nikusia :gafa: Czy to sie tez liczy?


Pewnie, że się liczy :evil: :D

Eee, to byla tylko chwila slabosci :z jezorem:
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: anna zakrzewska » piątek 15 paź 2010, 21:12

Myślę,że jest to równiez problem rywalizacji,bo mam aktualnie trzy pon-y.Do niedawna były cztery.Nie licząc sześciu szczeniaczków.To i tak wszystko nic w porównaniu z tym ,co przeżyłam z dawno nieżyjącą już suką Nocką,która otwierała lodówkę.Doszło do tego,że lodówka skończyła na łańcuchu,a suka trochę dała sie wychować.
anna zakrzewska
żywo zainteresowany
 
Posty: 270
Rejestracja: czwartek 30 wrz 2010, 14:30
Lokalizacja: Gdańsk
Hodowla: Baltycka Rapsodia

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » piątek 15 paź 2010, 22:14

anna zakrzewska pisze:To i tak wszystko nic w porównaniu z tym ,co przeżyłam z dawno nieżyjącą już suką Nocką,która otwierała lodówkę.Doszło do tego,że lodówka skończyła na łańcuchu,a suka trochę dała sie wychować.

:hahaha: :hahaha: :hahaha: z zycia wziete ( nie mojego)
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: anna zakrzewska » sobota 16 paź 2010, 06:34

Tylko pozazdrościć,ale to takie kochane psiaki,że drobne kradzieże bardziej śmieszą niż złoszczą.Natka na przykład będąc z wizytą u znajomych wyniosła ze stołu cały koszyczek z nabiałem i cichutko pod schodami rozwijała kolejne serki z papierków konsumując je.Zrobiła to tak dyskretnie,że nie tylko my nie zdołaliśmy się zorientować,ale i pozostałe 4 pon-y.
anna zakrzewska
żywo zainteresowany
 
Posty: 270
Rejestracja: czwartek 30 wrz 2010, 14:30
Lokalizacja: Gdańsk
Hodowla: Baltycka Rapsodia

Nieprzeczytany postautor: Alpha » niedziela 17 paź 2010, 00:06

anna zakrzewska pisze:Zrobiła to tak dyskretnie,że nie tylko my nie zdołaliśmy się zorientować,ale i pozostałe 4 pon-y.


:super: Lepiej nie miec konkurencji :!: :hahaha:
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17021
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: anna zakrzewska » niedziela 17 paź 2010, 07:15

Drobna konkurencja nie szkodzi,a rozwija nawet spryt i inteligencję.
anna zakrzewska
żywo zainteresowany
 
Posty: 270
Rejestracja: czwartek 30 wrz 2010, 14:30
Lokalizacja: Gdańsk
Hodowla: Baltycka Rapsodia

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pielęgnacja, utrzymanie i żywienie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron