Suszenie PONa - suszarka.

Kwestie zasadnicze - jak żywić i jak dbać o PON-a.

Moderatorzy: Barbara, EwA

Nieprzeczytany postautor: EwA » sobota 03 gru 2011, 21:19

Witamy na Forum :) Koniecznie przedstaw nam Oreńkę w dziale "Nasze psy" i siebie w "Poniarze". Bardzo jesteśmy ciekawi, co za ziółko Ci się trafiło ;)


A jesli chodzi o przyzwyczajanie do suszarki, to trzeba to robić stopniowo i wzmacniac pozytywnie smakołykami :D

Najpierw wlaczamy suszarke na niskie obroty, z daleka od psa np. drugim koncu pokoju. Nie kierujemy powietrza na psa. Mozemy na jakis czas zostawic ją włączoną, niech tam sobie brzęczy, a my w tym czasie bawimy sie z psem i podajemy drobne smaczki. Wszystko po to żeby odglos pracujacej suszarki dobrze sie kojarzył. Na tym konczymy sesję.
Za jakis czas powtarzamy sesje. Zaczynamy od tej samej odleglosci i powoli zmniejszamy dystanas. Najlepiej, zeby jedna osoba warczala suszarka, a druga wydawala smaczki. Jak pies zaczyna sie bac, to znow zwiekszamy dystans, chwile jeszcze szumimy i koniec sesji.
Dochodzimy stopniowo do momentu, kiedy psu nie bedzie przeszkadzalo, ze ta sama osoba trzyma suszarke i podaje smaczki.
Wtedy, przy suszarce wlaczonej na najslabsze obroty i slabe grzanie, ze sporej odleglosci, kierujemy na chwile, powietrze na psiaka. Nie na pyszczek. Nie zapominamy o smaczkach. Jak sie zleknie, wracamy do poprzedniej sesji. I tak, az psiak uzna, ze suszarka to fajna sprawa, bo razem z nia jest zawsze super jedzonko.
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21307
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: LaBruja » niedziela 04 gru 2011, 00:11

Ja bym dolączala jeszcze osobno przyzwyczajanie psa do wylaczonej suszarki, nawet targetowanie jej, dotykanie psa nię itp
LaBruja
zaangażowany
 
Posty: 1618
Rejestracja: środa 11 lis 2009, 03:13

Nieprzeczytany postautor: laloda » niedziela 04 gru 2011, 22:10

Najpierw należy psa do tego dziwactwa w ogóle przyzwyczaić. Najlepiej zacząć od wyłączonej suszarki, bo dojść do tego, czego pies się dokładnie w niej boi jest trudno. Radzę kłaść suszarkę np. przy misce w czasie jedzenia, by obecność urządzenia kojarzyła się suni z czymś miłym. Potem można zacząć wymagać, by psiak dotykał jej noskiem i za dotknięcie nagradzać( ja tak postępowałam z parasolem). Ważne, by nie zmuszać suni do dotknięcia tylko zachęcać ją do tego i motywować.
Potem, kiedy mamy już 100% pewności, że suszarka jej nie przeszkadza, nastawiajmy ją na malutkie obroty powtarzając cały proces. Stopniowo( zawsze po pewności, że pies nie odczuwa strachu i zaniepokojenia) można zwiększać moc suszarki( podobnie jak radzi Ewa)
Suszyć najlepiej zacząć również małymi strumieniami i np. przy jedzeniu. Jak poprzednio stopniowo zwiększając.
Pamiętaj, że nie można psa do niczego zmuszać, czy zwiększać wymagań, gdy jeszcze nie opanował niższego " progu". Tak tylko pogłębimy jego lęki. Jeśli na jakimś etapie będzie " coś nie tak", najlepiej cofnąć się do poprzedniego. Takie metody wymagają mnóstwa czasu i cierpliwości, ale zazwyczaj skutkują( przynajmniej zawsze, gdy ja szkolę jakiegoś psa).

Powodzenia i cierpliwości.
Dog Handling,
Julia Zbrożek
Moje pony: Baffi (*), złoty niepon Haker
laloda
żywo zainteresowany
 
Posty: 682
Rejestracja: wtorek 06 kwie 2010, 09:10
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: Grzegorz K. » poniedziałek 05 gru 2011, 15:45

Witam Ewelindę :)
Zgadzam się przede wszystkim z postem Ewy.
Dodałbym jeszcze taką uwagę: jesli nie ma objawów panicznego lęku przed suszarką, to może wystarczy suszenie na stole, żeby pies nie mógł zwiać 8) oczywiscie suszyć stopniowo, itd.
Ja tak zaczynałem z Miśką, specjalnego stolika nie miałem i nie mam - na stół w kuchni kładę kawałek maty łazienkowej, żeby pies się nie slizgał. Miśka zachwycona na początku nie była i nadal nie jest, ale traktuje suszenie i czesanie jako konieczność i poddaje się temu zabiegowi - chociaż bez entuzjazmu. Gdy niechcący przygrzeję zbytnio w jedno miejsce, to może się sama odwrócić, ale generalnie smaczki powodują że sytuacja jest do zaakceptowania. Staram się zresztą czesanie przeprowadzać wieczorem, najlepiej po długim spacerze - często się zdarza że zwierzę po prosu zasypia :lol: a ja mogę rozczesywać i suszyć podwozie - ułożywszy ją na wznak :P
Stól polecam - łatwiej jest zdobyć się na jednorazowy wysiłek, nawet z pomocą drugiej osoby, a psa mieć w wygodnej pozycji, niż latać ze szczotką i suszarką za psem po całym mieszkaniu. :-P

Tez proszę o przedstawienie Oreńki w dziale "Nasze psy" ;)
Pozdrawiam - tata Oli i Misi
Zgadzam się - PSC!!!
Awatar użytkownika
Grzegorz K.
w temacie
 
Posty: 3027
Rejestracja: czwartek 06 wrz 2007, 16:15
Lokalizacja: Warszawa
Hodowla: Od NicPONek

Nieprzeczytany postautor: laloda » poniedziałek 05 gru 2011, 16:41

Grzegorz- myślę, że Baffi nawet ze stołu pokusiłaby się o ucieczkę:D trochę to ryzykowne. U Nas jest to gonitwa po całym domu lub godzina gimnastyki dla mnie.
Dog Handling,
Julia Zbrożek
Moje pony: Baffi (*), złoty niepon Haker
laloda
żywo zainteresowany
 
Posty: 682
Rejestracja: wtorek 06 kwie 2010, 09:10
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: iza » poniedziałek 05 gru 2011, 16:53

laloda pisze:Grzegorz- myślę, że Baffi nawet ze stołu pokusiłaby się o ucieczkę:D trochę to ryzykowne. U Nas jest to gonitwa po całym domu lub godzina gimnastyki dla mnie.

Mysle ze kazdy pies jak chce , to ze stołu ucieknie, ale stół ma swoje plusy:
:-D po pierwsze o wiele łatwiej nad psem zapanowac

:paker: po drugie nie trzeba sie tak gimnastykowac jak susząc na podłodze

:bialaflaga: po trzecie psy po jakims czasie wiedza,, ze stół służy do suszenie (i czesania) psa i nie można uciekać, dopiero jak pancia pozwoli (choc nie powiem , ze mi nigdy nie uciekły jak np. zadzwonił dzwonek do drzwi w czesi suszenia)
Obrazek
Awatar użytkownika
iza
mocno w temacie
 
Posty: 4587
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:01
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Jamkin

Nieprzeczytany postautor: Grzegorz K. » poniedziałek 05 gru 2011, 18:18

laloda pisze:Grzegorz- myślę, że Baffi nawet ze stołu pokusiłaby się o ucieczkę:D trochę to ryzykowne. U Nas jest to gonitwa po całym domu lub godzina gimnastyki dla mnie.

Wiesz - jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz :P
Poza tym - jesli dobrze zrozumiałem Oreńka jest młoda, to będzie się bała skoczyć ze stołu. ostatecznie suszarka to nie jest nic strasznego, tylko pies o tym nie wie - jak sie przekona że suszarka wiąże się ze smakołykami to powinna się pogodzić z losem 8)
Pozdrawiam - tata Oli i Misi
Zgadzam się - PSC!!!
Awatar użytkownika
Grzegorz K.
w temacie
 
Posty: 3027
Rejestracja: czwartek 06 wrz 2007, 16:15
Lokalizacja: Warszawa
Hodowla: Od NicPONek

Nieprzeczytany postautor: Kasia » poniedziałek 05 gru 2011, 18:31

Tosia lubi suszenie bo nie bubi byc mokra. Nie musiałam jej jakoś specjalnie przyzwyczajać poprostu od pierwszej kąpieli brałam suszarke i nawet zbytnio nie protestowała.
Awatar użytkownika
Kasia
żywo zainteresowany
 
Posty: 473
Rejestracja: wtorek 29 maja 2007, 13:11
Lokalizacja: koscino city koło dołuj mierzyna i szczecina

Nieprzeczytany postautor: ponokotek » wtorek 06 gru 2011, 12:20

Grzegorz K. pisze:
laloda pisze:Grzegorz- myślę, że Baffi nawet ze stołu pokusiłaby się o ucieczkę:D trochę to ryzykowne. U Nas jest to gonitwa po całym domu lub godzina gimnastyki dla mnie.

Wiesz - jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz :P
Poza tym - jesli dobrze zrozumiałem Oreńka jest młoda, to będzie się bała skoczyć ze stołu. ostatecznie suszarka to nie jest nic strasznego, tylko pies o tym nie wie - jak sie przekona że suszarka wiąże się ze smakołykami to powinna się pogodzić z losem 8)


Ponieważ znam Oreńkę to wiem, że nie bałaby się zeskoczyć ze stołu :(

Ja swoje psy czeszę/suszę na podłodze: rozkładam koc (ręczniki jeśli pies jest mokry), sobie pod tyłek poduszkę, za oparcie mam siedzisko kanapy.
Na stole czeszę tylko na wystawach mając do pomocy drugą parę rąk (żeby nie robić widowiska), a to po tym jak Perła zeskoczyła ze stołu uderzając pyskiem o kant jakiegoś mebla łamiąc przy tym zęba. Pod ręką szczotki, grzebienie, suszarkę, spryskiwacz z odżywką.
Szczeniakowi pokazuję suszarkę w miejscu wyznaczonym do późniejszych zabiegów pielęgnacyjnych. Pokazuję tzn suszarka leży niepracująca, a psiaka zwabiam smakołykami,.Powtarzam kilkakrotnie. Następny krok to przywoływanie do pracującej suszarki - jeśli podejdzie - nagroda (smaczek, pieszczota, entuzjastyczna pochwała), powtórzyć kilkakrotnie. Dopiero jak podchodzi do pracującej suszarki na każde zawołanie zacząć można własciwą pracę pamiętając, że pies nie lubi dmuchania w nos, oczy, uszy.
Nie powiem żeby moje psy uwielbiały kąpiele, suszenie i czesanie. W pierwszym odruchu (zawsze wiedzą kiedy niemiła czynność ich dotyczy) chowają się za fotele, schodzą na dół i udają, że ich nie ma, ale na zawołanie przychodzą na miejsce gdyż wiedzą, że Pańcia nie odpuści!
Awatar użytkownika
ponokotek
ekspert
 
Posty: 6400
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 11:45
Hodowla: Mościc

Nieprzeczytany postautor: Kasia » wtorek 06 gru 2011, 14:26

Toska najpierw się chowa ale po pewnym czasie podchodzi na zawołanie takimbaaardzo zwolnionym tempem. Pod prysznicem juz wie ze niema oco walczyć.
Awatar użytkownika
Kasia
żywo zainteresowany
 
Posty: 473
Rejestracja: wtorek 29 maja 2007, 13:11
Lokalizacja: koscino city koło dołuj mierzyna i szczecina

Nieprzeczytany postautor: Alpha » wtorek 06 gru 2011, 15:41

Czesze i susze psa tylko na stole, to jest miejsce gdzie wie , ze ma sie podporzadkowac, gdy jestesmy poza domem i nie ma mozliwosci korzystania ze stolu, to wtedy niestety laze za nia na czworakach i krew mnie zalewa :mad: zupelnie inny pies :583: :lol:

Jak pojawia sie szczeniak w domu jest od razu zapoznanie sie z suszarka, kiedy susze wlosy ja :wink: i nigdy nie bylo z tym problemow.
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17018
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: ponokotek » wtorek 06 gru 2011, 15:58

Alpha pisze:Czesze i susze psa tylko na stole, to jest miejsce gdzie wie , ze ma sie podporzadkowac, gdy jestesmy poza domem i nie ma mozliwosci korzystania ze stolu, to wtedy niestety laze za nia na czworakach i krew mnie zalewa :mad: zupelnie inny pies :583: :lol:

Jak pojawia sie szczeniak w domu jest od razu zapoznanie sie z suszarka, kiedy susze wlosy ja :wink: i nigdy nie bylo z tym problemow.


Nasz stół jest jednocześnie wózkiem transportowym i na wystawach używam go do czesania i jako dodatkowe legowisko dla psa. Ci co jeżdżą za mną na wystawy wiedzą jak zachowują się moje psy - pies zostaje na stole i śpi czekając na swoją kolejkę :D W domu mój kręgosłup woli pozycję siedzącą niż stojącą :D
Awatar użytkownika
ponokotek
ekspert
 
Posty: 6400
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 11:45
Hodowla: Mościc

Nieprzeczytany postautor: ponokotek » wtorek 06 gru 2011, 16:01

Dodam, że na wystawie psy wolą stół bo nikt im pod- i na nogach się nie plącze :D
Awatar użytkownika
ponokotek
ekspert
 
Posty: 6400
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 11:45
Hodowla: Mościc

Nieprzeczytany postautor: iza » wtorek 06 gru 2011, 16:47

ponokotek pisze: .... W domu mój kręgosłup woli pozycję siedzącą niż stojącą :D

na wystawie to nie za bradzo da sie siedzieć przy stole do czesania , ale w domu jak czesze psy przy stole to siedzę na takim wyzszym taborecie to o wiele wygodniejsze niz siedzenie na podłodze no i stanie przy stole . :D
Obrazek
Awatar użytkownika
iza
mocno w temacie
 
Posty: 4587
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:01
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Jamkin

Nieprzeczytany postautor: laloda » wtorek 06 gru 2011, 17:55

A ja dodam, że pominęłam całe finezje suszarkowe. Po prostu pozwalam Baffi samodzielnie wyschnąć;) Ma też to oczywiście swoje minusy: jak choćby ganianie z mopem po całym mieszkaniu, ale przynajmniej sunia ma mniej stresu;)
Dog Handling,
Julia Zbrożek
Moje pony: Baffi (*), złoty niepon Haker
laloda
żywo zainteresowany
 
Posty: 682
Rejestracja: wtorek 06 kwie 2010, 09:10
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: Alpha » wtorek 06 gru 2011, 19:46

iza pisze:
ponokotek pisze: .... W domu mój kręgosłup woli pozycję siedzącą niż stojącą :D

w domu jak czesze psy przy stole to siedzę na takim wyzszym taborecie to o wiele wygodniejsze niz siedzenie na podłodze no i stanie przy stole . :D


U nas tak samo 8)
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17018
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: Kasia » wtorek 06 gru 2011, 20:27

ja tez zazwyczaj na podlodze ale jak czesze po kąpieli wole postawic psa na klatce.
Awatar użytkownika
Kasia
żywo zainteresowany
 
Posty: 473
Rejestracja: wtorek 29 maja 2007, 13:11
Lokalizacja: koscino city koło dołuj mierzyna i szczecina

Nieprzeczytany postautor: karin41 » niedziela 25 gru 2011, 11:53

U nas na początku Szarutek nie lubił suszarki. Ale na szczęście okazało się że ona bardziej nie lubi być mokra i jak się zorientowała że to dziwne "coś" pozwala szybciej wyschnąć to sama się kładzie i nadstawia. Jest to zabawne. Wygląda to tak - no susz teraz brzuszek, no teza pupkę ooo i pod paszkami mokro.

Tak że jest to jej przyjaciel :) a suszymy ludzką suszarką o b. dużej mocy - zdaje się że 2000 lub 2200 wat. Suszarka ma sporo możliwych ustawień. Tylko jest spora i ciężka. Ale przynajmniej poćwiczę :D i mamy jeden sprzęt dla całej rodzinki.
Karina & Szarutek - pozdrawiają!
Awatar użytkownika
karin41
żywo zainteresowany
 
Posty: 970
Rejestracja: środa 17 mar 2010, 14:58
Lokalizacja: Pruszków - Warszawa

.

Nieprzeczytany postautor: Amelka101 » wtorek 21 sie 2012, 21:16

Ja suszę Lilkę swoją suszarką z tą różnicą ,że w lecie strumieniem chłodnym zimą środkowym by nie był za gorący.Nie wiem czy robię dobrze ale do tej pory ten system się sprawdzał u nas.Mam o tyle ułatwione zadanie ,że Lila nie protestuje i sama obraca się ze strony na stronę więc nie jest źle.Zdecydowanie gorzej jest z prysznicem .....zapiera się jak może .
:)
Amelka101
zainteresowany
 
Posty: 18
Rejestracja: niedziela 28 gru 2008, 18:25
Lokalizacja: KUJAWY

Re: Suszenie PONa - suszarka.

Nieprzeczytany postautor: ovation » wtorek 22 lis 2016, 03:55

Witam
Odnowię troszkę temat...
Czytałem, że suszenie psa polega na wydmuchiwaniu kropel wody z jego sierści, wiec potrzebna nam jest duża moc. Z tego co widzę większość suszarek posiada moc 2000w+, a jednam chyba nie wszystkie nadają się dla naszego pupila(chyba).

Wiec poszukuję suszarki dla Ponka do 300 zl. Proszę o rady i linki :), lub chociaż producentów. :)
Daniel, Tomasz, Dorota Kowalscy
www.lutnik.eu
ovation
zainteresowany
 
Posty: 29
Rejestracja: poniedziałek 09 kwie 2012, 17:43

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pielęgnacja, utrzymanie i żywienie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron