Site Announcements

Obrazek
WITAMY na PON Forum!

Twórzmy przyjazną atmosferę... :-D

:alien: :* :jupi: :albino: :boks: :glaszcze: :drunken: :tancze: :675: :klotnia: :589: :706: :cat: :bom: :przytul:



Na Forum obowiązuje zakaz handlu szczeniętami i reklamy reproduktorów!

Suszenie PONa - suszarka.

Kwestie zasadnicze - jak żywić i jak dbać o PON-a.

Moderatorzy: EwA, Barbara

Suszenie PONa - suszarka.

Nieprzeczytany postautor: ASIA W » wtorek 24 paź 2006, 17:56

Ciekawi mnie jakich uzywacie suszarek do Poniej pielegnacji.
Zawsze slyszalam aby uzywac suszarki przeznaczone wylacznie dla psow i taka tez stosuje. Na szczescie moje dziewczyny nie sa bardzo wrazliwe na halas wiec nie mam problemu, bo suszarka niesamowicie glosna.
Dmucha bardzo mocno i aby wysuszyc Pona zajmuje mi to ok. godziny czasu. Czasami chcialabym uzyc ludzkiej suszarki do wlosow na suszenie wykanczajace, jak przy uszach i pysku, bo mi ich szkoda ze musza taka "sile wiatru" przetrzymac , ale obawiam sie ze dmuchaja za gorace powietrze.
Czekam na opinie. :wink:
Joanna
"A man's soul can be judged by the way he treats his dog."
-- Charles Doran
ASIA W
żywo zainteresowany
 
Posty: 625
Rejestracja: sobota 15 lip 2006, 01:12
Lokalizacja: Canada
Hodowla: Weinburg

Nieprzeczytany postautor: Kamilapon » wtorek 24 paź 2006, 18:02

Ja używam ludzkiej, ale takiej z przyciskiem cool, żeby nie przesuszać i nie przepalać włosa - nie jest to za dobre rozwiązanie. Suszy się długo, ręce bolą i kabel jest nie za długi. Prawdziwą maszynę mają Państwo Kielarowie - można było podziwiać na klubówce - groomerskie cacko.
Obrazek
Awatar użytkownika
Kamilapon
mocno w temacie
 
Posty: 4665
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 20:14
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Hodowla: Wertep

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » wtorek 24 paź 2006, 18:17

Asia moja historie o suszarce znasz ;D a dla niewtajemniczonych powiem w wielkim skrocie :wink:

My suszymy dwoma malymi suszarkami. Jedna jest na "szyjce" umocowana do stolu a druga ja machamy jednoczesnie czeszac :P

Ale prawda jest taka, ze jest tobardzo czasochlonne i chcielismy kiedys pojsc na latwizen. Oczywiscie u nas wybor w profesjonalnych suszarkach ogromny wiec po dokladnym namysle, zasiegnieciu wiedzy, przetestowniu kilku na wystawch zdecydowlismy sie na kupno. A ze sprawa to nie tania, wiec kupilismy raz a konkretnie :lol:
Sucharka zostala przyslana, psy wykapane i zaczyna sie akcja. Po wlaczeniu suszarki Pepe zeskoczyl ze stolu i w tempie odrzutowca po schodach i do ogrodu, u Ozi podobna reakcja :roll:
Probowalismy kilka razy z podobnymi efektami wiec po kilku dniach suszarka zostala pieknie zapakowana i zwrocona do sklepu :wink:
A my nadal z ludzka, mala suszarka sie meczymy........ ;D
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » wtorek 24 paź 2006, 20:41

ja nie uzywam suszarki,bo Jamajka caly czas ryczy. :beczy: i zeby sie po kapieli nie przeziebila ,robimy to wszystko po ostatnim spacerze.
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: Halina » środa 25 paź 2006, 07:01

My używamy zwykłych suszarek - 1 godz jak pracujemy na 4 ręce :lol:
Obawiam się , że zmiana spowodowałaby u Zorby podobną reakcję jak o Pepe i Ozi - dość długo trwało przyzwyczajenie Zorby do dzwięku wydawanego przez suszarkę i do samego podmuchu powietrza.
Awatar użytkownika
Halina
żywo zainteresowany
 
Posty: 969
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:32
Lokalizacja: Katowice

Nieprzeczytany postautor: ASIA W » środa 25 paź 2006, 15:09

Elisabeth Grzechnik pisze:ja nie uzywam suszarki,bo Jamajka caly czas ryczy. :beczy: i zeby sie po kapieli nie przeziebila ,robimy to wszystko po ostatnim spacerze.

Elu, i nie masz problemu z koltunami jak nie wysuszysz przed spaniem? :shock:
Joanna
"A man's soul can be judged by the way he treats his dog."
-- Charles Doran
ASIA W
żywo zainteresowany
 
Posty: 625
Rejestracja: sobota 15 lip 2006, 01:12
Lokalizacja: Canada
Hodowla: Weinburg

Nieprzeczytany postautor: Dzidtka » środa 25 paź 2006, 18:04

ja mam ludzką, też z wersją zimnego powietrza ale suszyłam i pony, i lhasaki "odkurzaczami" nie było problemu, chociaż nie wiem dlaczego mimo, że niby mniej wygodnie tą ludzką szybciej mi szło ;) chociaż może głównie pamietam wieczór/noc w Hiszpanii przed europejską... w dniu moich urodzin kilka godzin przy stole i DJu... może wcale to nie trwało tak długo ale mi wydawało sie wieeeeeeeeeki :) pewnie stres ;)
Lhasa Apso & Neva Masquarade " z Czańca " www.zczanca.x.pl
Awatar użytkownika
Dzidtka
zaangażowany
 
Posty: 1142
Rejestracja: niedziela 13 lis 2005, 16:27
Lokalizacja: Gliwice
Hodowla: z Czańca

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » środa 25 paź 2006, 21:24

ASIA W pisze:Elu, i nie masz problemu z koltunami jak nie wysuszysz przed spaniem? :shock:
Joanna

Ja nie mam problemu z koltunami , ja nie ,ja nie ...ale ona, ta ryczaca Ponica - Krolowa Koltunowa. dwa tygodnie temu byla kapana , jak troche przeschla zostala wyczesana , a ja do tej pory walcze codziennie z jej koltunami ,ktore sa jej wlasnoscia i nie bardzo chce sie ich pozbyc :sad:
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: Marta » środa 25 paź 2006, 22:13

Ja uzywam zwykłej suszarki ludzkiej, aczkolwiek bardzo mocnej i z funkcją "cold". Bywa, ze Miszka zaczyna nagle "śpiewać" podczas suszenia, tzn. po włączeniu suszarki "buczy", a przestaje jak ją wyłączam, ale szybko mu przechodzi, jak nie zwracam na to uwagi.
Awatar użytkownika
Marta
żywo zainteresowany
 
Posty: 867
Rejestracja: niedziela 13 lis 2005, 18:27
Lokalizacja: Kraków/Golkowice
Hodowla: Kasia

Nieprzeczytany postautor: ASIA W » środa 25 paź 2006, 22:54

Elisabeth Grzechnik pisze:
ASIA W pisze:Elu, i nie masz problemu z koltunami jak nie wysuszysz przed spaniem? :shock:
Joanna

Ja nie mam problemu z koltunami , ja nie ,ja nie ...ale ona, ta ryczaca Ponica - Krolowa Koltunowa. dwa tygodnie temu byla kapana , jak troche przeschla zostala wyczesana , a ja do tej pory walcze codziennie z jej koltunami ,ktore sa jej wlasnoscia i nie bardzo chce sie ich pozbyc :sad:

.....Krolowa Koltunowa mialam na mysli :lol: :wink:
Joanna
"A man's soul can be judged by the way he treats his dog."
-- Charles Doran
ASIA W
żywo zainteresowany
 
Posty: 625
Rejestracja: sobota 15 lip 2006, 01:12
Lokalizacja: Canada
Hodowla: Weinburg

Nieprzeczytany postautor: Maria i Adam » czwartek 26 paź 2006, 00:00

Niedawno kupilam normalna suszarke do wlosow- Remington compact 1600 W. ustawic mozna trzy rodz temp. sila dmuchania tez do ustawienia (2 rodzaje). Gdy suszylam normalna suszarka 1100 W. trwalo to tak dlugo, ze Lex nawet zasypial. Teraz Lex ma 8 m-cy, no i niesamowita ilosc siersci, suszenie jest tylko raz w mies. ale czesany musi byc codziennie.
Awatar użytkownika
Maria i Adam
żywo zainteresowany
 
Posty: 774
Rejestracja: poniedziałek 01 maja 2006, 15:16

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » czwartek 26 paź 2006, 21:16

ASIA W pisze:.....Krolowa Koltunowa mialam na mysli :lol: :wink:
Joanna

Asiu , wiem ,ze mialas ta Koltunowa Pieknosc ( od wczoraj Jamädchen) na mysli. :zdziwiony:
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: ASIA W » piątek 27 paź 2006, 21:31

Elisabeth Grzechnik pisze:
ASIA W pisze:.....Krolowa Koltunowa mialam na mysli :lol: :wink:
Joanna

Asiu , wiem ,ze mialas ta Koltunowa Pieknosc ( od wczoraj Jamädchen) na mysli. :zdziwiony:

A jak sobie zasluzyla na nowy przydomek? :?:
Joanna
"A man's soul can be judged by the way he treats his dog."
-- Charles Doran
ASIA W
żywo zainteresowany
 
Posty: 625
Rejestracja: sobota 15 lip 2006, 01:12
Lokalizacja: Canada
Hodowla: Weinburg

Nieprzeczytany postautor: IWA » sobota 28 paź 2006, 00:35

My z Łapsem używamy jednej suszarki, tylko, że ja swoje suszę max 30 min, a ponie ok 120 min! :P :P Co prawda te 2 h to z przerwami na zabawę, ale jednak pies musi wykazać się anielsą cierpliwością! ;)
Awatar użytkownika
IWA
żywo zainteresowany
 
Posty: 859
Rejestracja: sobota 08 lip 2006, 00:26
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » sobota 28 paź 2006, 21:17

ASIA W pisze:
A jak sobie zasluzyla na nowy przydomek? :?:
Joanna

Nowy przydomek ? To zalezy od jej zachowania ,a Jamädchen to skrot
od Jamajki i Mädchen. My wolamy roznie- Jamajka(czytaj tak jak pisze )
Dzamajka ,Majka.Moja corka mowi do niej pieszczotliwie -Mädchen (dziewczynka) raz sie pomylila i zawolala Jamädchen (czytaj Dzamedszen) :hahaha:
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: ASIA W » sobota 28 paź 2006, 21:41

Elisabeth Grzechnik pisze:
ASIA W pisze:
A jak sobie zasluzyla na nowy przydomek? :?:
Joanna

Nowy przydomek ? To zalezy od jej zachowania ,a Jamädchen to skrot
od Jamajki i Mädchen. My wolamy roznie- Jamajka(czytaj tak jak pisze )
Dzamajka ,Majka.Moja corka mowi do niej pieszczotliwie -Mädchen (dziewczynka) raz sie pomylila i zawolala Jamädchen (czytaj Dzamedszen) :hahaha:

My rowniez mamy mnostwo imion dla naszych czworonogow,zaleznie od tego w jakie warjactwa sie wpakuja.
Cos mi sie wydaje ze Jasmine i Natalka dostana nowe "WET RAT 1 i WET RAT 2" (Mokry Szczur 1 i Mokry Szczur 2). Wlasnie sypie u nas snieg, mokry i ciezki ( przez caly dzien), a one mysla ze to cos wspanialego, wiec mam dwa PONy ktore sa mokre od rana do wieczora, co przeschna troche to zas leca na dwor aby sie znow moczyc . Jak bardzo nie znosze zimna to z niecierpliwoscia czekam na mroz aby nie miec i nie czuc wilgoci i mokradel. :(
Uzywanie suszarki nie powstrzyma ich przed wylatywaniem na dwor :cry:
:cry:
Joanna
"A man's soul can be judged by the way he treats his dog."
-- Charles Doran
ASIA W
żywo zainteresowany
 
Posty: 625
Rejestracja: sobota 15 lip 2006, 01:12
Lokalizacja: Canada
Hodowla: Weinburg

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » sobota 28 paź 2006, 22:27

Ach, te kochane PONY -z nimi zle ,a bez nich jeszcze gorzej
Jutro rano wyjezdzamy ,wiec zawiozlam Jamajke do corki ,ale juz mi jej brak. :placze:
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » niedziela 29 paź 2006, 00:23

ASIA W pisze:Wlasnie sypie u nas snieg, mokry i ciezki ( przez caly dzien

:snieg: mam nadzieje, ze do nas snieg nie przyjdzie......dzisiaj pada niemilosiernie i jest wietrznie :roll:
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: IWA » poniedziałek 30 paź 2006, 01:04

AnnaIK pisze: :snieg: mam nadzieje, ze do nas snieg nie przyjdzie......dzisiaj pada niemilosiernie i jest wietrznie :roll:


W Łodzi dzisiaj była taka sama pogoda!!! niee niee niee
Jaki ten świat mały! :D
Awatar użytkownika
IWA
żywo zainteresowany
 
Posty: 859
Rejestracja: sobota 08 lip 2006, 00:26
Lokalizacja: Łódź

Jak przekonać Pona do suszarki?

Nieprzeczytany postautor: Ewelinda » sobota 03 gru 2011, 19:26

Witam,
Od dwóch miesięcy mam Oreńkę i jest to mój pierwszy pies. W tej chwili ma sześc miesięcy. Do tej pory pogoda była łaskawa i po spacerze wystarczyło że umyłam jaj łapy. Teraz częściej muszę ją umyć dokładniej, łazienkę już polubiła, wannę i prysznic tez zaakceptowała, mam problem z suszeniem. Po wytarciu ręcznikiem pozwalam jej wyszaleć się. Potem chciałam włączyć suszarkę ale ona ucieka boi się szumu, w jaki sposób przekonać ją do suszenia by była spokojna.
Ewelinda
 
Posty: 2
Rejestracja: wtorek 29 lis 2011, 19:55
Lokalizacja: lublin

Nieprzeczytany postautor: EwA » sobota 03 gru 2011, 21:19

Witamy na Forum :) Koniecznie przedstaw nam Oreńkę w dziale "Nasze psy" i siebie w "Poniarze". Bardzo jesteśmy ciekawi, co za ziółko Ci się trafiło ;)


A jesli chodzi o przyzwyczajanie do suszarki, to trzeba to robić stopniowo i wzmacniac pozytywnie smakołykami :D

Najpierw wlaczamy suszarke na niskie obroty, z daleka od psa np. drugim koncu pokoju. Nie kierujemy powietrza na psa. Mozemy na jakis czas zostawic ją włączoną, niech tam sobie brzęczy, a my w tym czasie bawimy sie z psem i podajemy drobne smaczki. Wszystko po to żeby odglos pracujacej suszarki dobrze sie kojarzył. Na tym konczymy sesję.
Za jakis czas powtarzamy sesje. Zaczynamy od tej samej odleglosci i powoli zmniejszamy dystanas. Najlepiej, zeby jedna osoba warczala suszarka, a druga wydawala smaczki. Jak pies zaczyna sie bac, to znow zwiekszamy dystans, chwile jeszcze szumimy i koniec sesji.
Dochodzimy stopniowo do momentu, kiedy psu nie bedzie przeszkadzalo, ze ta sama osoba trzyma suszarke i podaje smaczki.
Wtedy, przy suszarce wlaczonej na najslabsze obroty i slabe grzanie, ze sporej odleglosci, kierujemy na chwile, powietrze na psiaka. Nie na pyszczek. Nie zapominamy o smaczkach. Jak sie zleknie, wracamy do poprzedniej sesji. I tak, az psiak uzna, ze suszarka to fajna sprawa, bo razem z nia jest zawsze super jedzonko.
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21223
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: LaBruja » niedziela 04 gru 2011, 00:11

Ja bym dolączala jeszcze osobno przyzwyczajanie psa do wylaczonej suszarki, nawet targetowanie jej, dotykanie psa nię itp
LaBruja
zaangażowany
 
Posty: 1618
Rejestracja: środa 11 lis 2009, 03:13

Nieprzeczytany postautor: laloda » niedziela 04 gru 2011, 22:10

Najpierw należy psa do tego dziwactwa w ogóle przyzwyczaić. Najlepiej zacząć od wyłączonej suszarki, bo dojść do tego, czego pies się dokładnie w niej boi jest trudno. Radzę kłaść suszarkę np. przy misce w czasie jedzenia, by obecność urządzenia kojarzyła się suni z czymś miłym. Potem można zacząć wymagać, by psiak dotykał jej noskiem i za dotknięcie nagradzać( ja tak postępowałam z parasolem). Ważne, by nie zmuszać suni do dotknięcia tylko zachęcać ją do tego i motywować.
Potem, kiedy mamy już 100% pewności, że suszarka jej nie przeszkadza, nastawiajmy ją na malutkie obroty powtarzając cały proces. Stopniowo( zawsze po pewności, że pies nie odczuwa strachu i zaniepokojenia) można zwiększać moc suszarki( podobnie jak radzi Ewa)
Suszyć najlepiej zacząć również małymi strumieniami i np. przy jedzeniu. Jak poprzednio stopniowo zwiększając.
Pamiętaj, że nie można psa do niczego zmuszać, czy zwiększać wymagań, gdy jeszcze nie opanował niższego " progu". Tak tylko pogłębimy jego lęki. Jeśli na jakimś etapie będzie " coś nie tak", najlepiej cofnąć się do poprzedniego. Takie metody wymagają mnóstwa czasu i cierpliwości, ale zazwyczaj skutkują( przynajmniej zawsze, gdy ja szkolę jakiegoś psa).

Powodzenia i cierpliwości.
Dog Handling,
Julia Zbrożek
Moje pony: Baffi (*), złoty niepon Haker
laloda
żywo zainteresowany
 
Posty: 682
Rejestracja: wtorek 06 kwie 2010, 09:10
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: Grzegorz K. » poniedziałek 05 gru 2011, 15:45

Witam Ewelindę :)
Zgadzam się przede wszystkim z postem Ewy.
Dodałbym jeszcze taką uwagę: jesli nie ma objawów panicznego lęku przed suszarką, to może wystarczy suszenie na stole, żeby pies nie mógł zwiać 8) oczywiscie suszyć stopniowo, itd.
Ja tak zaczynałem z Miśką, specjalnego stolika nie miałem i nie mam - na stół w kuchni kładę kawałek maty łazienkowej, żeby pies się nie slizgał. Miśka zachwycona na początku nie była i nadal nie jest, ale traktuje suszenie i czesanie jako konieczność i poddaje się temu zabiegowi - chociaż bez entuzjazmu. Gdy niechcący przygrzeję zbytnio w jedno miejsce, to może się sama odwrócić, ale generalnie smaczki powodują że sytuacja jest do zaakceptowania. Staram się zresztą czesanie przeprowadzać wieczorem, najlepiej po długim spacerze - często się zdarza że zwierzę po prosu zasypia :lol: a ja mogę rozczesywać i suszyć podwozie - ułożywszy ją na wznak :P
Stól polecam - łatwiej jest zdobyć się na jednorazowy wysiłek, nawet z pomocą drugiej osoby, a psa mieć w wygodnej pozycji, niż latać ze szczotką i suszarką za psem po całym mieszkaniu. :-P

Tez proszę o przedstawienie Oreńki w dziale "Nasze psy" ;)
Pozdrawiam - tata Oli i Misi
Zgadzam się - PSC!!!
Awatar użytkownika
Grzegorz K.
w temacie
 
Posty: 3024
Rejestracja: czwartek 06 wrz 2007, 16:15
Lokalizacja: Warszawa
Hodowla: Od NicPONek

Nieprzeczytany postautor: laloda » poniedziałek 05 gru 2011, 16:41

Grzegorz- myślę, że Baffi nawet ze stołu pokusiłaby się o ucieczkę:D trochę to ryzykowne. U Nas jest to gonitwa po całym domu lub godzina gimnastyki dla mnie.
Dog Handling,
Julia Zbrożek
Moje pony: Baffi (*), złoty niepon Haker
laloda
żywo zainteresowany
 
Posty: 682
Rejestracja: wtorek 06 kwie 2010, 09:10
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: iza » poniedziałek 05 gru 2011, 16:53

laloda pisze:Grzegorz- myślę, że Baffi nawet ze stołu pokusiłaby się o ucieczkę:D trochę to ryzykowne. U Nas jest to gonitwa po całym domu lub godzina gimnastyki dla mnie.

Mysle ze kazdy pies jak chce , to ze stołu ucieknie, ale stół ma swoje plusy:
:-D po pierwsze o wiele łatwiej nad psem zapanowac

:paker: po drugie nie trzeba sie tak gimnastykowac jak susząc na podłodze

:bialaflaga: po trzecie psy po jakims czasie wiedza,, ze stół służy do suszenie (i czesania) psa i nie można uciekać, dopiero jak pancia pozwoli (choc nie powiem , ze mi nigdy nie uciekły jak np. zadzwonił dzwonek do drzwi w czesi suszenia)
Obrazek
Awatar użytkownika
iza
mocno w temacie
 
Posty: 4576
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:01
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Jamkin

Nieprzeczytany postautor: Grzegorz K. » poniedziałek 05 gru 2011, 18:18

laloda pisze:Grzegorz- myślę, że Baffi nawet ze stołu pokusiłaby się o ucieczkę:D trochę to ryzykowne. U Nas jest to gonitwa po całym domu lub godzina gimnastyki dla mnie.

Wiesz - jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz :P
Poza tym - jesli dobrze zrozumiałem Oreńka jest młoda, to będzie się bała skoczyć ze stołu. ostatecznie suszarka to nie jest nic strasznego, tylko pies o tym nie wie - jak sie przekona że suszarka wiąże się ze smakołykami to powinna się pogodzić z losem 8)
Pozdrawiam - tata Oli i Misi
Zgadzam się - PSC!!!
Awatar użytkownika
Grzegorz K.
w temacie
 
Posty: 3024
Rejestracja: czwartek 06 wrz 2007, 16:15
Lokalizacja: Warszawa
Hodowla: Od NicPONek

Nieprzeczytany postautor: Kasia » poniedziałek 05 gru 2011, 18:31

Tosia lubi suszenie bo nie bubi byc mokra. Nie musiałam jej jakoś specjalnie przyzwyczajać poprostu od pierwszej kąpieli brałam suszarke i nawet zbytnio nie protestowała.
Awatar użytkownika
Kasia
żywo zainteresowany
 
Posty: 473
Rejestracja: wtorek 29 maja 2007, 13:11
Lokalizacja: koscino city koło dołuj mierzyna i szczecina

Nieprzeczytany postautor: ponokotek » wtorek 06 gru 2011, 12:20

Grzegorz K. pisze:
laloda pisze:Grzegorz- myślę, że Baffi nawet ze stołu pokusiłaby się o ucieczkę:D trochę to ryzykowne. U Nas jest to gonitwa po całym domu lub godzina gimnastyki dla mnie.

Wiesz - jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz :P
Poza tym - jesli dobrze zrozumiałem Oreńka jest młoda, to będzie się bała skoczyć ze stołu. ostatecznie suszarka to nie jest nic strasznego, tylko pies o tym nie wie - jak sie przekona że suszarka wiąże się ze smakołykami to powinna się pogodzić z losem 8)


Ponieważ znam Oreńkę to wiem, że nie bałaby się zeskoczyć ze stołu :(

Ja swoje psy czeszę/suszę na podłodze: rozkładam koc (ręczniki jeśli pies jest mokry), sobie pod tyłek poduszkę, za oparcie mam siedzisko kanapy.
Na stole czeszę tylko na wystawach mając do pomocy drugą parę rąk (żeby nie robić widowiska), a to po tym jak Perła zeskoczyła ze stołu uderzając pyskiem o kant jakiegoś mebla łamiąc przy tym zęba. Pod ręką szczotki, grzebienie, suszarkę, spryskiwacz z odżywką.
Szczeniakowi pokazuję suszarkę w miejscu wyznaczonym do późniejszych zabiegów pielęgnacyjnych. Pokazuję tzn suszarka leży niepracująca, a psiaka zwabiam smakołykami,.Powtarzam kilkakrotnie. Następny krok to przywoływanie do pracującej suszarki - jeśli podejdzie - nagroda (smaczek, pieszczota, entuzjastyczna pochwała), powtórzyć kilkakrotnie. Dopiero jak podchodzi do pracującej suszarki na każde zawołanie zacząć można własciwą pracę pamiętając, że pies nie lubi dmuchania w nos, oczy, uszy.
Nie powiem żeby moje psy uwielbiały kąpiele, suszenie i czesanie. W pierwszym odruchu (zawsze wiedzą kiedy niemiła czynność ich dotyczy) chowają się za fotele, schodzą na dół i udają, że ich nie ma, ale na zawołanie przychodzą na miejsce gdyż wiedzą, że Pańcia nie odpuści!
Awatar użytkownika
ponokotek
ekspert
 
Posty: 6353
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 11:45
Hodowla: Mościc

Nieprzeczytany postautor: Kasia » wtorek 06 gru 2011, 14:26

Toska najpierw się chowa ale po pewnym czasie podchodzi na zawołanie takimbaaardzo zwolnionym tempem. Pod prysznicem juz wie ze niema oco walczyć.
Awatar użytkownika
Kasia
żywo zainteresowany
 
Posty: 473
Rejestracja: wtorek 29 maja 2007, 13:11
Lokalizacja: koscino city koło dołuj mierzyna i szczecina

Nieprzeczytany postautor: Alpha » wtorek 06 gru 2011, 15:41

Czesze i susze psa tylko na stole, to jest miejsce gdzie wie , ze ma sie podporzadkowac, gdy jestesmy poza domem i nie ma mozliwosci korzystania ze stolu, to wtedy niestety laze za nia na czworakach i krew mnie zalewa :mad: zupelnie inny pies :583: :lol:

Jak pojawia sie szczeniak w domu jest od razu zapoznanie sie z suszarka, kiedy susze wlosy ja :wink: i nigdy nie bylo z tym problemow.
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17012
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: ponokotek » wtorek 06 gru 2011, 15:58

Alpha pisze:Czesze i susze psa tylko na stole, to jest miejsce gdzie wie , ze ma sie podporzadkowac, gdy jestesmy poza domem i nie ma mozliwosci korzystania ze stolu, to wtedy niestety laze za nia na czworakach i krew mnie zalewa :mad: zupelnie inny pies :583: :lol:

Jak pojawia sie szczeniak w domu jest od razu zapoznanie sie z suszarka, kiedy susze wlosy ja :wink: i nigdy nie bylo z tym problemow.


Nasz stół jest jednocześnie wózkiem transportowym i na wystawach używam go do czesania i jako dodatkowe legowisko dla psa. Ci co jeżdżą za mną na wystawy wiedzą jak zachowują się moje psy - pies zostaje na stole i śpi czekając na swoją kolejkę :D W domu mój kręgosłup woli pozycję siedzącą niż stojącą :D
Awatar użytkownika
ponokotek
ekspert
 
Posty: 6353
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 11:45
Hodowla: Mościc

Nieprzeczytany postautor: ponokotek » wtorek 06 gru 2011, 16:01

Dodam, że na wystawie psy wolą stół bo nikt im pod- i na nogach się nie plącze :D
Awatar użytkownika
ponokotek
ekspert
 
Posty: 6353
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 11:45
Hodowla: Mościc

Nieprzeczytany postautor: iza » wtorek 06 gru 2011, 16:47

ponokotek pisze: .... W domu mój kręgosłup woli pozycję siedzącą niż stojącą :D

na wystawie to nie za bradzo da sie siedzieć przy stole do czesania , ale w domu jak czesze psy przy stole to siedzę na takim wyzszym taborecie to o wiele wygodniejsze niz siedzenie na podłodze no i stanie przy stole . :D
Obrazek
Awatar użytkownika
iza
mocno w temacie
 
Posty: 4576
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:01
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Jamkin

Nieprzeczytany postautor: laloda » wtorek 06 gru 2011, 17:55

A ja dodam, że pominęłam całe finezje suszarkowe. Po prostu pozwalam Baffi samodzielnie wyschnąć;) Ma też to oczywiście swoje minusy: jak choćby ganianie z mopem po całym mieszkaniu, ale przynajmniej sunia ma mniej stresu;)
Dog Handling,
Julia Zbrożek
Moje pony: Baffi (*), złoty niepon Haker
laloda
żywo zainteresowany
 
Posty: 682
Rejestracja: wtorek 06 kwie 2010, 09:10
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: Alpha » wtorek 06 gru 2011, 19:46

iza pisze:
ponokotek pisze: .... W domu mój kręgosłup woli pozycję siedzącą niż stojącą :D

w domu jak czesze psy przy stole to siedzę na takim wyzszym taborecie to o wiele wygodniejsze niz siedzenie na podłodze no i stanie przy stole . :D


U nas tak samo 8)
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17012
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: Kasia » wtorek 06 gru 2011, 20:27

ja tez zazwyczaj na podlodze ale jak czesze po kąpieli wole postawic psa na klatce.
Awatar użytkownika
Kasia
żywo zainteresowany
 
Posty: 473
Rejestracja: wtorek 29 maja 2007, 13:11
Lokalizacja: koscino city koło dołuj mierzyna i szczecina

Następna

Wróć do Pielęgnacja, utrzymanie i żywienie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron