Suczki w stadzie - jak zapobiec klotniom.

Kwestie zasadnicze - jak żywić i jak dbać o PON-a.

Moderatorzy: Barbara, EwA

Suczki w stadzie - jak zapobiec klotniom.

Nieprzeczytany postautor: EwA » wtorek 29 maja 2007, 22:21

Wczoraj w Animal Planet, w programie o klinice weterynaryjnej pokazali mlodziutka, ok polroczna suczke boston teriera potwornie pogryziona przez wlasna matke. Gdyby wlasciciel na czas nie zobaczyl, co sie dzieje, to mala stracilaby zycie. Ledwie ja odratowano, ale sunia juz zawsze podobno bedzie kulec i ma uszkodzone oko.
Bylam zszokowana, bo wydawalo mi sie, ze matka takiej mlodziutkiej corce nie powinna zrobic krzywdy, co najwyzej ja skarcic ostro.
To mnie zmobilizowalo, zeby zapytac doswiadczonych hodowcow, jak wygladaja stosunki miedzy ich suczkami i co mozna zrobic, zeby zapobiec nienawisci dwoch bab w stadzie. :twisted: :twisted:
Temat zaczelam w watku ZACNEJ Dziechcinek, ale przenosze tutaj, zeby nie zasmiecac watku Zoli.
Asia W. pisala, ze w czasie cieczki nie ma problemu z dziewczynami idopiero zaczyna sie po cieczce, albo w czasie ciazy urojonej.
Z innymi suczkami tez tak jest?
Parirka ma cieczke i ostro skoczyla do bokserki z ktora zawsze sie do tej pory bawila :twisted:
Ostatnio zmieniony czwartek 31 maja 2007, 10:28 przez EwA, łącznie zmieniany 1 raz
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21315
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: Lucyna Weijers » wtorek 29 maja 2007, 22:35

Bardzo ciekawi mnie ten temat, bo byc moze (jak sie uda) zostawie u siebie kiedys suczke po Zosi. Z tego co wiem i obserwuje u znajomych, to najgorzej zgadzaja sie dwie suczki. Najlepiej podobno jest miec psa i suke, nawet dwa psy moga byc latwiejsze od dwoch suk.
Z moich obserwacji w moim malym stadzie:
Bajka miala 9 lat jak doszla Zosia, byla suka super dominujaca i nic sie nie dzialo do momentu upadku jej sil.Zosia przejela wladze a ja (niepotrzebnie) wtracalam sie w ich sprzeczki, bo zal mi bylo Bajki.Potem wiedzialam kiedy sa sytuacje konfliktowe i ich unikalam (dochodzilo do sprzeczek przy...odkurzaczu i uzupelnianiu puszki z karma ).
Awatar użytkownika
Lucyna Weijers
zaangażowany
 
Posty: 1899
Rejestracja: czwartek 22 gru 2005, 19:44
Lokalizacja: Haarlem,Holandia
Hodowla: Z Ponlandii

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » środa 30 maja 2007, 04:45

Ewa, teraz to przestraszylas mnie na dobre :?

Ja mam jeszcze bardzo male doswiadczenie, gdyz dwie suki mam dopiero od 4 miesiecy. Roznica wieku wydaje mi sie odpowiednia ale z tego co piszesz to wiek nie ma znaczenia....

Jak juz wczesniej pisalam w kwietniu Ozi dostala cieczke, miesiac wczesniej niz powinna. Jestem przekonana, ze spowowdowane to bylo obecnoscia Zoli. Chyba instynkt macierzynski w niej sie obudzil lub chciala zakomunikowac, kto w domu jest szefowa
Nie bylo wowczas wiekszych niesmakow z panienkami ale zauwazylam, ze od jakiegos czasu Ozi traktuje Zole bardzo ozieble a i czasami zawarczy Nie wiem, czy stracila do niej cierpliwosc czy chce utrzymac swoja pozycje.

Z moich obserwacji wnioskuje iz od przyjscia Zoli, Ozi pozycja w stadzie znacznie podnisla sie ranga. Jednoczensie Ozi stala sie bardziej wylewna uczuciowo w stosunku do nas, znacznie zaostrzyl sie instynkt obronny, i stala sie bardziej szczekliwa jak rowniez pewna siebie.
Widac to rowniez po zachowaniu Pepe w stosunku do Ozi.
Teraz biedna Zola, obrywa sie za wszystko :roll:

A jak jest u Was w stadzie, gdzie jest dwie lub wiecej suk ?
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: MartaS » środa 30 maja 2007, 11:45

Widzicie "baby" co zescie narobily.... :gafa: :wink:.
Teraz nie dosc ze Ania wsytraszona to i ja zaczelam myslec racjonalnie 8).
Marta z calym Spontanem :-).
Awatar użytkownika
MartaS
w temacie
 
Posty: 3013
Rejestracja: poniedziałek 12 gru 2005, 23:36
Lokalizacja: Bytom / Swansea
Hodowla: Spontan

Nieprzeczytany postautor: Dziechcinek » środa 30 maja 2007, 11:54

Relacje miedzy sukami sa dość skomplikowane i trudno wszystko przewidzieć. Najczęściej konflikty powstają gdy suczki są w równowadze sił psycho-fizycznych. Konfliktów nie ma, gdy wiadomo, że jedna ma przewagę nad drugą.
Ja przez lata miałam śmieszny przypadek, gdy Norma miała wyraźną przewagę fizyczną nad Pandą, ale Panda nie przyjmowała tego do wiadomości... :twisted: Prawdopodobnie dlatego, że miała na nas sposoby ;) W konfrontacjach zawsze lezała pod Normą a za moment udawała, że nic się nie stało i dalej rządziła. Trwało to dość długo i mimo obie dostawały po dupskach za takie sprzeczki, historia powtarzała się regularnie w okresach około-cieczkowo-szczeniaczkowych. Na szczęscie w sprzeczkach tych cierpiało najczęściej futro, czasem trafiała sie mała dziurka, no i raz suki uderzyly się zębami i wówczas Norma złamała sobie dwa... Co ciekawe, suki walczyły ze sobą tylko i wyłącznie w naszej obecności - gdy nas nie było obie łączyły się w smutku... :wink:
Sytuacja zmieniła się, gdy raz posprzeczały się w obecności półrocznej Kasi i bardzo ją wystraszyły. Wówczas tak się zdenerwowałam, że nawet nie dostały rytualnych klapsów, tylko każdej kazałam położyć się we wskazanym miejscu i tak musiały zostać przez prawie cały dzień. Każda próba opuszczenia miejsca kończyła sie moim krzykiem. Nie wiem, czy to ten przymusowy areszt, czy raczej moja ogromna złość przyniosła efekt, ale przez całe lata miałam spokój, bo gdy tylko pomyślały o czymś złym - wystarczyło że spojrzałam, czy też chrząknęłam aby je zniechęcić. Na starość jeszcze raz zdarzyło im się pokłócic, ale gdy krzyknełam szybko się rozeszły... W stadzie była też Wiki i ona często przyłączała sie do bójek, ale starsze suki traktowały ją jak powietrze, mimo że obskubywała im dupska :lol:
Obecnie bywają u mnie starcia między Normą a Ostoją, ale są one wynikiem ślepoty i głuchoty Normy. Po prostu Norma nie widzi i nie słyszy sygnałów jej przekazywanych i często zwyczajnie depcze Ostoję w zupełnie niestosownych sytuacjach. Wówczas Ostoja chce ją ustawić, ale Norma stara wyjadaczka zawsze jest "na wierzchu"- dosłownie :lol2:
Prawdę mówiąc, nawet nie śpieszę się z interwencją, jak słyszę rozróbę, bo wiem, że Ostoja leży na plecach i szczerzy zęby, a Norma robi to samo tylko z góry. I tak czekają aż przyjdę i zrobię z tym porządek, bo obie nie mają pojecia jak to zakończyć :twisted: .
Obecnie mam jeszcze młodą Ucieszkę, która juz raz próbowała swoich sił z mamusią, ale na zasadzie pyskówki i jak na razie dała sobie spokój, bo doszła do wniosku, że Ostoja jest bardziej wyszczekana :wink: . Prawdopodobnie swoich sił spróbuje gdy będzie w ciąży, bo wówczas hierarchia stada jest powaznie zachwiana - w końcu w dzikim stadzie psów szczenieta mogą mieć tylko suki dominujące.
W całej historii mojej hodowli udało mi się uniknąć rozdzielenia suk i z tego jestem bardzo szczęsliwa, bo wiem że to nie zawsze się udaje. Może to dzięki temu, że w domu zawsze ktos jest a może dlatego, że nigdy nie wpadłam na pomysł, aby pozamykac suki osono choćby na chwilę? Tego nie potrafię powiedzieć. W każdym bądź razie zaobserwowałam, że relacje między spokrewnionymi sukami są lepsze a konflikty jakby łagodniejsze. Ale nawet pomiędzy niespokrewnionymi nie zauważyłam chęci walki na śmierć - wszelkie obrażenia zawsze były powierzchowne. Myślę, że tak właśnie zachowuje się większośc psów a przypadek tej terierki, to smutne odstepstwo od reguły.
Awatar użytkownika
Dziechcinek
zaangażowany
 
Posty: 1874
Rejestracja: poniedziałek 16 sty 2006, 16:59

Nieprzeczytany postautor: EwA » środa 30 maja 2007, 12:20

No, tak myslalam, ze zaraz ktos nas pocieszy i uspokoi :D Dzieki.
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21315
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: Dziechcinek » środa 30 maja 2007, 12:24

AnnaIK pisze:Ewa, teraz to przestraszylas mnie na dobre :?

Ja mam jeszcze bardzo male doswiadczenie, gdyz dwie suki mam dopiero od 4 miesiecy. Roznica wieku wydaje mi sie odpowiednia ale z tego co piszesz to wiek nie ma znaczenia....



Aniu, moim zdaniem wiek ma znaczenie. Dzięki temu, że Ozi jest starsza bardzo szybko zaczęła wychowywać Zolę. Gdyby była młodsza, pewnie wspólnie by się teraz bawiły a Zola starałaby się wypróbowywać Ozi siłowo i stąd juz krok do pierwszych sprzeczek. A tak Ozi jest starsza i może bardziej swiadomie reagować na zachowania małolaty. Ja u siebie zaobserwowałam, że czym jest większa różnica wiekowa, tym większa przewaga starszego psa (o ile jest w pełni sił witalnych). Bo tak naprawdę chodzi tu głównie o przewagę psychiczną. Próby sił w sumie prawie zawsze są, ale pies starszy jest w stanie szybko ustalić reguły, które obowiązują dłuuugo.
Awatar użytkownika
Dziechcinek
zaangażowany
 
Posty: 1874
Rejestracja: poniedziałek 16 sty 2006, 16:59

Nieprzeczytany postautor: MartaS » środa 30 maja 2007, 12:27

EwA pisze:No, tak myslalam, ze zaraz ktos nas pocieszy i uspokoi :D Dzieki.


EwA - czy Ty masz jakies konkretne plany na niedaleka przyszlosc?? 8).
Bo cos mi sie zdaje........ :P

I bardzo mnie zaciekawil Admin - jak to bylo...... :roll: ......ze planuje dluzsza przerwe w wystawianiu Okrasy....... ciekawe.... :lol: 8).
Marta z calym Spontanem :-).
Awatar użytkownika
MartaS
w temacie
 
Posty: 3013
Rejestracja: poniedziałek 12 gru 2005, 23:36
Lokalizacja: Bytom / Swansea
Hodowla: Spontan

Nieprzeczytany postautor: EwA » środa 30 maja 2007, 12:41

Mala Czarna pisze:
EwA - czy Ty masz jakies konkretne plany na niedaleka przyszlosc?? 8).
Bo cos mi sie zdaje........ :P


Hmm, jeszcze calkiem niekonkretne i nie na najblizsza przyszlosc, ale pomarzyc przyjemnie i na wszelki wypadek przygotowac sie trzeba :D

Mala Czarna pisze:
I bardzo mnie zaciekawil Admin - jak to bylo...... :roll: ......ze planuje dluzsza przerwe w wystawianiu Okrasy....... ciekawe.... :lol: 8).


Tez mi sie nasunely pewne podejrzenia :wink:
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21315
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: PALATINA » środa 30 maja 2007, 21:11

Ja mam dwie suczki. Różnica wieku - niecałe 1,5 roku.
Czata (starsza) jest chyba dominantką (piszę chyba - bo są sytuacje, gdy b.boi się podejść do Jagny - np. bo Jagna zabrała piłkę i broni jej).
Jagna w większości sytuacji jest suką b.uległą.
Konflikty zdarzają sie tylko w okresie okołocieczkowym, ale raczej przed cieczką niż w trakcie, czy po. Ostatnio się ostro pożarły po pokazie na SGGW (tuż przed cieczką Jagny). Przez resztę roku żyją w absolutnej zgodzie. Mają jedno wspólne posłanie, na którym razem śpią i nawet o zabawki się nie kłócą. :wink:
Anna + Jagna i Pajda + 2 koteczki + 3 knurki morskie
Awatar użytkownika
PALATINA
żywo zainteresowany
 
Posty: 887
Rejestracja: sobota 22 kwie 2006, 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: ponokotek » czwartek 31 maja 2007, 08:43

Nie wtrącam się do dyskusji gdyż: mam wiecej suk, a w dodatku jeszcze dwa psy :D Natomiast z wielkim zainteresowaniem czytam wszelkie posty na ten temat :D
Awatar użytkownika
ponokotek
ekspert
 
Posty: 6406
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 11:45
Hodowla: Mościc

Nieprzeczytany postautor: EwA » czwartek 31 maja 2007, 10:27

ponokotek pisze:Nie wtrącam się do dyskusji gdyż: mam wiecej suk...

To ja juz zmieniam temat :)
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21315
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: iza » czwartek 31 maja 2007, 11:18

U nas jest teraz 4 suczki 3 PONki i jedna 14-letnia samoyedka. :) Suczki żyja ze sobą w zgodzie 8) , nigdy nie były zamykane , ani nie trzeba było trzymac ich oddzielnie. PONki samojedkę traktuja przewaznie jak powietrze , czasami jak niechcący wejdzie im w drogę :| (slabo widzi i chyba nic nie słyszy) to jej się oberwie, ale nigdy nie jest to coś strasznego tylko takie "przytłamszenie".
PONki natomiast najczęściej kłócą się ze soba jak wychodza na spacer, patrzą się na siebie i poszczekuja, i to najcześciej przy furtce , czasami przy okresach okołocieczkowych albo jak jednej długo nie ma w stadzie , potrafią pokazac ząbki ;D , nigdy nie jest to jakieś tragiczne w skutkach tylko taki pokaz siły; przeważnie jedna suka stoi i warczy nad druga uległą ułożona na brzuchu, trwa to parę chwili po czym suki się rozchodzą.
W domu mają kilka ulubionych miejsc gdzie śpią :spie: , każda ma swoje czasami jedna zajmuje innej miejsce , wtedy ta która najcześciej tam spi kładzie nie nieopodal i obserwuje aż "intruz" zajdzie z jej posłania i wtedy szybko się tam kładzie . Nie zauwazyłam, aby ze sobą spały w domy , natomiast na wystawie lub innych wyjazdach lubią byc blisko siebie. :przytul:
Obrazek
Awatar użytkownika
iza
mocno w temacie
 
Posty: 4587
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:01
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Jamkin

Nieprzeczytany postautor: MartaS » czwartek 31 maja 2007, 11:41

EwA pisze:
ponokotek pisze:Nie wtrącam się do dyskusji gdyż: mam wiecej suk...

To ja juz zmieniam temat :)


Ewa, bardzo dobrze, jakaz strate dla tematu przyniosloby milczenie ponokotka :shock: :wink:.
Ja tez z zaciekawieniem sledze temat - teraz to moj topowy na forum :lol:
Marta z calym Spontanem :-).
Awatar użytkownika
MartaS
w temacie
 
Posty: 3013
Rejestracja: poniedziałek 12 gru 2005, 23:36
Lokalizacja: Bytom / Swansea
Hodowla: Spontan

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » czwartek 31 maja 2007, 14:22

EwA pisze:
ponokotek pisze:Nie wtrącam się do dyskusji gdyż: mam wiecej suk...

To ja juz zmieniam temat :)

Mam nadzieje, ze Ponokotek wroci i opowie nam jak maja sie relacje tych 4 suczek i nie tylko :wink:
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » czwartek 31 maja 2007, 14:25

Ja mam jeszcze pytanie, co prawda nie odnosnie klotni ale odnosnie cieczki.
Czy jak jest wiecej suk w domu, to zawsze maja cieczki w mniej wiecej tym samym czasie ??
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: ASIA W » czwartek 31 maja 2007, 15:21

AnnaIK pisze:Ja mam jeszcze pytanie, co prawda nie odnosnie klotni ale odnosnie cieczki.
Czy jak jest wiecej suk w domu, to zawsze maja cieczki w mniej wiecej tym samym czasie ??

Tak jest w moim stadzie, jedna zacznie i mniej wiecej tydzien do dwoch pozniej, druga zaczyna. Z tego co wyczytalam w watku Zoli wnioskuje ze Ozi przy nastepnej cieczce wprowadzi Zole w jej pierwsza cieczke ( oczywiscie jesli Zola pojdzie sladami mamy)
Joanna
"A man's soul can be judged by the way he treats his dog."
-- Charles Doran
ASIA W
żywo zainteresowany
 
Posty: 625
Rejestracja: sobota 15 lip 2006, 01:12
Lokalizacja: Canada
Hodowla: Weinburg

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » czwartek 31 maja 2007, 15:27

ASIA W pisze:Z tego co wyczytalam w watku Zoli wnioskuje ze Ozi przy nastepnej cieczce wprowadzi Zole w jej pierwsza cieczke ( oczywiscie jesli Zola pojdzie sladami mamy)
Joanna

Asiu, tez tak sobie to kalkuluje. Zobaczymy jak bedzie.
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: Dziechcinek » czwartek 31 maja 2007, 15:28

Moze nie tyle mają, co starają się mieć :lol2:
U mnie na początku Panda miała cieczkę co 6 mies, Norma co 7 mies a Wiki co 9 mies. Po jakimś czasie cieczki stały się nieregularne aby po latach ustalić się na Panda 6 mies, Norma 12, Wiki 12. A właściciwie to Panda dostawała cieczkę zawsze gdy się to zdarzyło innej suce... Mogło to nawet być co 2 miesiące :lol:
Teraz każda z moich suk ma cieczkę w innym terminie. Najpierw dostaje Ostoja, gdy są szczeniaki dostaje Norma a Uciecha pierwszą cieczkę dostała przy kryciu mamusi ;) a drugą jak najszybciej się dało :twisted: czyli po 7 mies.
Awatar użytkownika
Dziechcinek
zaangażowany
 
Posty: 1874
Rejestracja: poniedziałek 16 sty 2006, 16:59

Nieprzeczytany postautor: ASIA W » czwartek 31 maja 2007, 15:42

Dziechcinek pisze:Moze nie tyle mają, co starają się mieć :lol2:
U mnie na początku Panda miała cieczkę co 6 mies, Norma co 7 mies a Wiki co 9 mies. Po jakimś czasie cieczki stały się nieregularne aby po latach ustalić się na Panda 6 mies, Norma 12, Wiki 12. A właściciwie to Panda dostawała cieczkę zawsze gdy się to zdarzyło innej suce... Mogło to nawet być co 2 miesiące :lol:
Teraz każda z moich suk ma cieczkę w innym terminie. Najpierw dostaje Ostoja, gdy są szczeniaki dostaje Norma a Uciecha pierwszą cieczkę dostała przy kryciu mamusi ;) a drugą jak najszybciej się dało :twisted: czyli po 7 mies.

Majac dwa meskie, psie nasienia czasami sobie zycze aby cieczki byly zadziej. Co 12 miesiecy :buja w oblokach: Ciekawe czy moje sie kiedys rozjada z terminami.
Oh, wracajac do tematu, ostatnim razem Natalka zaatakowala Jasmine jak wrocilysmy od Veta jakby chciala jej powiedziec " ty wstretna suko, sama sobie poszlas i mnie zostawilas z tymi Dobermanami :lanie: " Skonczylo sie szybko i bez interwencji.
Joanna
"A man's soul can be judged by the way he treats his dog."
-- Charles Doran
ASIA W
żywo zainteresowany
 
Posty: 625
Rejestracja: sobota 15 lip 2006, 01:12
Lokalizacja: Canada
Hodowla: Weinburg

Następna

Wróć do Pielęgnacja, utrzymanie i żywienie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron