Suczki w stadzie - jak zapobiec klotniom.

Kwestie zasadnicze - jak żywić i jak dbać o PON-a.

Moderatorzy: Barbara, EwA

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » czwartek 31 maja 2007, 19:25

ASIA W pisze:Oh, wracajac do tematu, ostatnim razem Natalka zaatakowala Jasmine jak wrocilysmy od Veta jakby chciala jej powiedziec " ty wstretna suko, sama sobie poszlas i mnie zostawilas z tymi Dobermanami :lanie: "

:hahaha:

U nas jest to samo, gdy zabierzemy gdzies sama Zole :wink:
Po powrocie dostaje po glowie zarowno od Pepe jak i od Ozi.
Ja sobie tlumacze, ze one sa zazdrosne, ale nie moga sie na nas wyladowac to malej daja popalic :? :klotnia:
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: EwA » czwartek 31 maja 2007, 20:23

To jest normalne. Po kazdym takim nawet krotkim rozstaniu psy musza ustalic na nowo hierarchie w stadzie. Jesli nieobecny byl dominanat, to po jego powrocie ktos moze sprobowac, czy aby nie da sie przejac wladzy. A jak wraca podwladny, to dominant przypomina mu, gdzie jego miejsce.
To takie sprawdzanie, czy cos sie nie zmienilo.
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21318
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: ponokotek » czwartek 31 maja 2007, 22:45

My po powrocie do domu np z psen i suką na nowo wprowadzany "nowe" psy. Robimy to w terenie neutralnym, czyli w ogrodzie, nigdy w domu :D
Awatar użytkownika
ponokotek
ekspert
 
Posty: 6410
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 11:45
Hodowla: Mościc

Nieprzeczytany postautor: Dziechcinek » piątek 01 cze 2007, 08:39

ponokotek pisze:My po powrocie do domu np z psen i suką na nowo wprowadzany "nowe" psy. Robimy to w terenie neutralnym, czyli w ogrodzie, nigdy w domu :D


Napisz proszę więcej o relacjach w większym stadzie. Niewiele osób ma takie doświadczenia, nawet ja jestem ciekawa :)
Ciekawi mnie np. jak reagują na siebie suki z cieczką w obecności psów?
Ja raz miałam możliwość obserwowania takich zachowań i zastanawiam się, czy były typowe.
Rok temu przyjechał do krycia Rudy. Kryłam nim Ostoję , ale w tym samym czasie cieczkę miała Malunia. Obawiałam się, że bedę musiała trzymać Małą w zamknieciu, bo nie planowałam dwóch miotów. Ale nie musiałam, bo Ostoja sama dbała o swoje interesy :lol2: Rudy oczywiście był zainteresowany obiema suczkami, ale Ostoja zawsze wchodziła mu w paradę, gdy próbował zalotów do Małej. Co ciekawe, mimo że Mała zachęcała Rudego, to mamuśka ani razu nie zestrofowała córki, tylko zawsze oberwało się zalotnikowi gdy dał się sprowokować :twisted:
Nawiasem mówiąc Małej tak się to spodobało (i zaloty i szczeniaczki), ze po 4 miesiącach dostała cieczkę i swojego upragnionego Rudego :lol: :P
Awatar użytkownika
Dziechcinek
zaangażowany
 
Posty: 1874
Rejestracja: poniedziałek 16 sty 2006, 16:59

Nieprzeczytany postautor: ponokotek » poniedziałek 04 cze 2007, 11:42

Przyznam, że relacje w moim stadadzie są skomplikowane i zależą od charakterów psów/suk. W czasie gdy miałam Watrę i Zwinkę, a także Rokiego i Ognika zmuszona byłam podzielić stado na dwie części i pilnować aby nie stykały sie między sobą te dwie suki i dwa psy.
Do walki między Rokim i Ognikiem nigdy nie doszło, ale ponieważ i tak musieliśmy rozdielić suki utworzyliśmy dwa stada. Zwinka próbowała wysiudać Watrę z roli przwódcy i robiła to w taki sposób, że obawialiśmy się o życie Watry. W walkach niestety wygrywały raz jedna raz druga, ale Watra po pokonaniu przeciwniczki kończyła walkę, natomiast Zwinka dążyła do zagryzienia rywalki.
Jeżeli suki mają cieczki równocześnie to nie ma sprawy; zalecają sie do siebie, kochają się bardzo; psy natomiast są zamykanie oddzielnie (na wszelki wypadek). Gorzej gdy mają w różnych terminach, są wtedy zdenerwowane i może dojść do awantury, ale wystarczy na nie krzyknąć i się rozchodzą. Dodam tylko że wszelkie burdy wszczyna Finka i to ją trzeba pilnować. Poza sytuacjami newrlgicznymi (przyjazd córki, przyjaz z wystawy, wychodzeniu całgo stada na dwór) suczki się bardzo kochają. Śpią razem, jedna na drugiej lub tylko głowę opierają na sobie. Czasem mamy dywanik złożony ze wszystkich psów :D
Natomiast nigdy nie spotkałam się z takim zachowaniem jak u Beaty. Może dlatego, że nie było takiej możliwości?
Awatar użytkownika
ponokotek
ekspert
 
Posty: 6410
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 11:45
Hodowla: Mościc

Nieprzeczytany postautor: iza » piątek 08 cze 2007, 13:41

Za namową AnnaIK :) wstawiam zdjęcie dwóch suczek z jednego stada, żyjących w całkowitej zgodzie ze soba nawet jak jedna ma szczeniaczki :wink: (a właściwie to szczeniaczka) 8)

Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
iza
mocno w temacie
 
Posty: 4588
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:01
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Jamkin

Nieprzeczytany postautor: Lucyna Weijers » piątek 08 cze 2007, 14:21

Super zdjecie!!!!
Jak Zosia miala szczeniaki ,to starenka Bajka udawala,ze ich nie widzi, jakby byly powietrzem.Przy podsunieciu malucha pod nos odwracala lepek, jakby sie bala, ze dostanie po uszach od mamuski Zosi (dzieki zachowaniu Bajki do tego nie dochodzilo).
Awatar użytkownika
Lucyna Weijers
zaangażowany
 
Posty: 1899
Rejestracja: czwartek 22 gru 2005, 19:44
Lokalizacja: Haarlem,Holandia
Hodowla: Z Ponlandii

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » piątek 08 cze 2007, 17:14

Iza dzieki :wink:
Jak widac nie ma regul, kazde stado jest inne :D
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: hilaruspon » piątek 08 cze 2007, 19:09

:) Iza, trzeba dodać, że to są suki z hodowli z Armii Zbawienia i jest ich w jednym domu więcej :wink: :lol: ;)
Awatar użytkownika
hilaruspon
zaangażowany
 
Posty: 1029
Rejestracja: czwartek 15 gru 2005, 17:12
Hodowla: hilaruspon

Nieprzeczytany postautor: Dziechcinek » poniedziałek 11 cze 2007, 08:40

Ale przecież to normalne :)
Przynajmniej u mnie często widuje się takie obrazki. Tzn przez pierwszych kilka dni po porodzie suki nie wchodzą sobie w droge, chociaż ja daję tym pozostałym powąchać i polizać maluszki, bo inaczej chyba padłyby z ciekawości :wink:
U mnie suczki rodzą w sypialni i jeśli to robią w nocy to nie mają prywatności, bo pozostałe suki obserwują wszystko z łóżka.
Ostoja miała 4 miesiące gdy Norma miała ostatni miot - od pierwszego dnia życia maluszków prawie nie wychodziła z kojca :) Była tak zafascynowana, że całymi godzinami wpatrywała się w szczeniaczki, po kilku dniach już je wylizywała i spała z nimi.
:lol:
Oczywiście takie relacje nie są możliwe między wszystkimi sukami. Najczęściej gdy suka jest dominująca niechętnie przystaje na takie poufałości, no chyba że ta druga jest absolutnie podporządkowana.
Awatar użytkownika
Dziechcinek
zaangażowany
 
Posty: 1874
Rejestracja: poniedziałek 16 sty 2006, 16:59

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » poniedziałek 11 cze 2007, 20:47

iza pisze:Za namową AnnaIK :) wstawiam zdjęcie dwóch suczek z jednego stada, żyjących w całkowitej zgodzie ze soba nawet jak jedna ma szczeniaczki :wink: (a właściwie to szczeniaczka) 8)

Obrazek

Swietnie , bo malenstwo ma mame i ciotke do zabawy :tancze: i przytulania :uscisk:
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Poprzednia

Wróć do Pielęgnacja, utrzymanie i żywienie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron