Woda.

Kwestie zasadnicze - jak żywić i jak dbać o PON-a.

Moderatorzy: Barbara, EwA

Jaka wode podajesz Twojemu psu:

z kranu
35
81%
butelkowa
3
7%
przegotowana
5
12%
 
Liczba głosów : 43

Nieprzeczytany postautor: Iwona Wojciechowska » poniedziałek 18 cze 2007, 12:37

Mój Atosek, podobnie jak Jamajka nie napił się wody, kiedy w misce zobaczył chociażby mały okruszek. Najlepsza do picia (oprócz oczywiście wody z kałuży) świeża kranówka.
Natomiast kiedy Alex był mały i pojechaliśmy do Rodziców, to przez cały dzień nie napił się wody, bo nie miał swojej miseczki. Teraz mu przeszło (ma już swoją nową miseczkę u Rodziców), ale nie napije się z innej miski, tylko metalowej.
Awatar użytkownika
Iwona Wojciechowska
ekspert
 
Posty: 9172
Rejestracja: środa 21 cze 2006, 14:36
Lokalizacja: Dzierżoniów

Nieprzeczytany postautor: eve2000 » poniedziałek 18 cze 2007, 12:39

Pewnie nic nowego nie napiszę :lol: Jaga też nie lubi nieświeżej wody ale woda z morza bądź kałuży to prawdziwy rarytas :evil:
Jagula pije kranówę, wodę przegotowaną i żródlaną :P Najlepiej zimną :wink:
Ewelina z Jagulą
Obrazek
Awatar użytkownika
eve2000
zaangażowany
 
Posty: 1226
Rejestracja: niedziela 17 gru 2006, 13:45
Lokalizacja: Świnoujście

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » poniedziałek 18 cze 2007, 16:58

A wiec wyglada na to, ze wszystkie PONiska maja takie same upodobania wzgledem wody :wink:
Moje tez dostaja kranowke.
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: Halina » poniedziałek 18 cze 2007, 17:58

Zorba też na codzień pije kranówkę , ale kałużówka jest najlepsza , a mineralną też nie pogardzi :)
Natomiast , od ubiegłorocznego zapalenia krtani - u Zorby przy pamietnych 30 stopniowych upałach , przed wyjściem na spacer wymieniam wodę , by chociaż trochę odstała i się zagrzała . Wet. powiedziała mi wtedy , żeby nie dostawał zimnej , dopiero co odpuszczonej wody od razu po przyjściu z upalnego podwórka ( różnica temperatur) :)
Awatar użytkownika
Halina
żywo zainteresowany
 
Posty: 969
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:32
Lokalizacja: Katowice

Nieprzeczytany postautor: ponokotek » wtorek 19 cze 2007, 09:00

Dodam tylko, że wszędzie gdzie jedziemy zabieramy swoją wodę. Nie zapomnę historii jaka przydarzył mi się z Hardą. Byliśmy na wystawie w Opolu, a zapomnieliśmy miski i wody dla Hardusi. Oczywiście zaraz znalazł się ktoś kto użyczył jednego i drugiego. Co z tego jak Harda nie chciała się nawet zbliżyć do obcej miski. Musiałam czerpać wodę rękoma i dopiero w ten sposób napoiłam spragnionego psa :D
Awatar użytkownika
ponokotek
ekspert
 
Posty: 6406
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 11:45
Hodowla: Mościc

Nieprzeczytany postautor: EwaM » wtorek 19 cze 2007, 09:02

ponokotek pisze:. Co z tego jak Harda nie chciała się nawet zbliżyć do obcej miski. Musiałam czerpać wodę rękoma i dopiero w ten sposób napoiłam spragnionego psa :D


:thumright: :thumright: :thumright:
ICHMOŚCIE POZDRAWIAJĄ
Awatar użytkownika
EwaM
ekspert
 
Posty: 7344
Rejestracja: czwartek 30 lis 2006, 20:13
Lokalizacja: Wrocław
Hodowla: od Ichmościów FCI

Nieprzeczytany postautor: imekgazda » wtorek 19 cze 2007, 10:41

Moje ponie piją wodę z kranu :) ( byle była zimna i swieżo nalana ) Czasami po ulewnym deszczu "delektują" się wodą z kałuż tak jak by to była najlepszej jakości woda źródlana i trudno im wyperswadować że w domu czeka czysta miska z świeżą wodą :)
Róża, ponki Eni,Trapcio, niestety już bez Imcia.
oraz bergamasiurki Nulla i Colonnello
http://www.polskiekudlacze.com.pl
Awatar użytkownika
imekgazda
zaangażowany
 
Posty: 1508
Rejestracja: środa 27 gru 2006, 20:56
Lokalizacja: Śląsk- Myszków
Hodowla: Polskie Kudłacze

Nieprzeczytany postautor: fittka » wtorek 13 lis 2007, 00:15

Kranówa! choć u nas jest paskudna! Musi być świeżo nalana, bo Misia pakuje cały pyszczek i zaraz jest tam pełno piachu i innych dziwnych rzeczy które przynosi w kudełkach. Filtrowana nie bardzo jej(mości) podchodzi. A nalepsza jest deszczówka z kałuży!
Marzena & Misia (JEJMOŚĆ z GD)
Awatar użytkownika
fittka
zaangażowany
 
Posty: 1022
Rejestracja: niedziela 29 kwie 2007, 21:16
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany postautor: Kamilapon » wtorek 13 lis 2007, 11:49

To może wytłumacz jej, że Jejmości picie z kałuży nie uchodzi :hahaha:
Obrazek
Awatar użytkownika
Kamilapon
mocno w temacie
 
Posty: 4665
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 20:14
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Hodowla: Wertep

Nieprzeczytany postautor: Grzegorz K. » środa 14 lis 2007, 21:38

Misia pije warszawską kranówę - przefiltrowaną (jak my wszyscy :wink: ). Nie ma znaczenia, czy jest świeżo nalana, czy odstana - pije gdy chce jej się pić. Najbardziej lubi wodę z konewki zawsze stojącej na balkonie - ale nie zawsze ma do niej dostęp :-) . Z kałuży czasem sobie chlapnie, ale na słowa sprzeciwu szybko przestaje.
A dla wybrednisiów nie pijących z nie swojej miski polecam treningi agility :D . Na trening zabieramy własną miskę tylko dlatego, że po piciu Miśki na dnie zostaje spora warstwa piachu :lol: (chociaż innym psom to nie przeszkadza - raczej właścicielom :P )
P.S. W Lolku na Polach Mokotowskich na cześć Misi otwierana jest nowa butelka wody mineralnej niegazowanej :wink: (oczywiscie Pan musi wcześniej kupić piwo :piwosz: )
Pozdrawiam - tata Oli i Misi
Zgadzam się - PSC!!!
Awatar użytkownika
Grzegorz K.
w temacie
 
Posty: 3027
Rejestracja: czwartek 06 wrz 2007, 16:15
Lokalizacja: Warszawa
Hodowla: Od NicPONek

Nieprzeczytany postautor: JoannaO » środa 21 lis 2007, 23:28

Zuzia wyłacznie kałuże.. w domu zawsze wymieniona, świeża woda oligoceńska, ale dopiero taka paskudna kałuża to jest TO :evil:

Grzegorz K. pisze:P.S. W Lolku na Polach Mokotowskich na cześć Misi otwierana jest nowa butelka wody mineralnej niegazowanej :wink: (oczywiscie Pan musi wcześniej kupić piwo :piwosz: )


Widzę, że psy wybierają dla swoich właścicieli te same lokale ... Zuza pakuje się do Lolka również beze mnie, za kazdym razem, kiedy przechodzimy obok, a ochroniarze ją jeszcze z uśmiechem na ustach wpuszczają :shock: czy my jako niby właściciele jeszcze mamy na coś wpływ? :D
JoannaO
zainteresowany
 
Posty: 219
Rejestracja: czwartek 29 mar 2007, 20:27

Nieprzeczytany postautor: Kamilapon » czwartek 22 lis 2007, 00:05

tak mamy - możemy wejść razem z psem do lokalu, albo poczekać na niego na zewnątrz ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
Kamilapon
mocno w temacie
 
Posty: 4665
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 20:14
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Hodowla: Wertep

Nieprzeczytany postautor: EwaM » czwartek 22 lis 2007, 10:40

JoannaO pisze:Zuzia wyłacznie kałuże.. w domu zawsze wymieniona, świeża woda oligoceńska, ale dopiero taka paskudna kałuża to jest TO :evil:

Grzegorz K. pisze:P.S. W Lolku na Polach Mokotowskich na cześć Misi otwierana jest nowa butelka wody mineralnej niegazowanej :wink: (oczywiscie Pan musi wcześniej kupić piwo :piwosz: )


Widzę, że psy wybierają dla swoich właścicieli te same lokale ... Zuza pakuje się do Lolka również beze mnie, za kazdym razem, kiedy przechodzimy obok, a ochroniarze ją jeszcze z uśmiechem na ustach wpuszczają :shock: czy my jako niby właściciele jeszcze mamy na coś wpływ? :D


:rotfl: :rotfl: :rotfl:
ICHMOŚCIE POZDRAWIAJĄ
Awatar użytkownika
EwaM
ekspert
 
Posty: 7344
Rejestracja: czwartek 30 lis 2006, 20:13
Lokalizacja: Wrocław
Hodowla: od Ichmościów FCI

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » czwartek 22 lis 2007, 22:46

Kamilapon pisze:tak mamy - możemy wejść razem z psem do lokalu, albo poczekać na niego na zewnątrz ;)

:hahaha: :lol2:
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: leemark » środa 23 lip 2008, 11:17

Przeważają głosy na kranówę, ale pewnie dlatego, że ta kranówa pochodzi z głębinówek. My nie mamy dostępu do innej wody niż z wodociągu miejskiego :( . U nas przed ugotowaniem filtruje się wodę. Jak ostygnie to my pijemy i piesio. Właściwie, to nie wiem dlaczego daję mu taką wodę, bo jak myjemy łapki, to opija się ciepłej kranówki. Na działce leję w miskę wodę z kranu. Najbardziej jednak smakuje deszczówka z kałuży (może być nawet mętna).
Lidka z Bumerkiem
Awatar użytkownika
leemark
zainteresowany
 
Posty: 167
Rejestracja: piątek 12 paź 2007, 21:41
Lokalizacja: Radom

Nieprzeczytany postautor: Iwona Wojciechowska » środa 23 lip 2008, 15:06

Plusik ma taką "przypadłość", że pije tylko świeżo nalaną wodę (w domu). Choćby miska z wodą była pełna, trzeba mu ją zmienić zawsze, gdy ma ochotę się napić :roll: W przeciwnym razie się wydziera.
Awatar użytkownika
Iwona Wojciechowska
ekspert
 
Posty: 9172
Rejestracja: środa 21 cze 2006, 14:36
Lokalizacja: Dzierżoniów

Nieprzeczytany postautor: eve2000 » środa 23 lip 2008, 17:53

Jaga też tak ma, że nie napije się "starej" wody z miseczki :roll:
Hrabianka jedna. Woli wogóle nie pić, niz zanurzyć pyszczek w "czymś takim" :twisted:
Ewelina z Jagulą
Obrazek
Awatar użytkownika
eve2000
zaangażowany
 
Posty: 1226
Rejestracja: niedziela 17 gru 2006, 13:45
Lokalizacja: Świnoujście

Nieprzeczytany postautor: Irka leśniowska » piątek 12 wrz 2008, 18:57

mój Krupnik pije kranówke ale nie może być "stara" niby taki czyścioch... ale jak wypada na podwórko to biegnie i pije wodę po kaczkach i kurach taką zapapraną :bad: jakby tego było mało potem jeszcze podżera paszę i robi mu się taki "gipsowy" odlew brody :cring:
Irka i Krupniczek


W życiu tylko to się liczy, by iść razem na 6 nogach i jednej smyczy...
Irka leśniowska
zainteresowany
 
Posty: 103
Rejestracja: wtorek 17 cze 2008, 21:59
Lokalizacja: Słupca/wielkopolska

Nieprzeczytany postautor: Iwona Wojciechowska » piątek 19 wrz 2008, 19:24

Na dworze woda im brudniejsza tym smaczniejsza :D A w domu tylko prosto z kranu. Widać taka to już PONia "przypadłość".
Awatar użytkownika
Iwona Wojciechowska
ekspert
 
Posty: 9172
Rejestracja: środa 21 cze 2006, 14:36
Lokalizacja: Dzierżoniów

Poprzednia

Wróć do Pielęgnacja, utrzymanie i żywienie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron