Pies zjada swoje wlasne kupki

Kwestie zasadnicze - jak żywić i jak dbać o PON-a.

Moderatorzy: Barbara, EwA

Pies zjada swoje wlasne kupki

Nieprzeczytany postautor: ALBERTINI Janina » poniedziałek 15 paź 2007, 21:58

Szukalam na forum czy ten temat zostal juz poruszony, ale nic nie znalazlam, a moze sie myle. Na nowo zwracam sie do Was z zapytaniem bo mam problemy z Chluba.
Chluba aktualnie je sucha karma BEST CHOISE PUPPY.
Zaledwie zrobi kupke odwraca sie, natychmiast ja bierze do pyska i zwiewa, mimo ze krzycze na nia nie fuj fuj co znaczy ze nie wolno. Nie robi tego na spacerze natomiast zaczela zjadac kupki swojego brata . Nie je rowniez kupek Tusi. Systematycznie zbieram wszystkie odchody psow, ale ja interesuje tylko kupka swieza jeszcze ciepla.Czy znacie jakis system zeby temu zapobiec.
Awatar użytkownika
ALBERTINI Janina
mocno w temacie
 
Posty: 4360
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 21:34
Lokalizacja: Méré 78490 Francja
Hodowla: Chluba z Polski FCI

Nieprzeczytany postautor: grazyna skoczen » wtorek 16 paź 2007, 05:47

Nie wiem czy tobie pomoge ale takze mialalam te same klopoty jak Impuls do nas zawital zjadal swoje kupki tylko w obrebie domu tak samo jak ty krzyczalam nagradzalam zbieralismy w pospiechu jak tylko sie zalatwil.Wszystko zniknelo jak zaczal chodzic na spacery i do tej pory nie zasmieca swojego podworka(chociaz nie mam malutkiego)wydaje mi sie ze jest to sprawa terytorium na swoim nic nie zrobi trzeba maszerowac 3 razy dziennie na spacerki, a jego terytorium jest do zabaw 8)
pozdrawiam
grazyna
grazyna skoczen
zainteresowany
 
Posty: 200
Rejestracja: niedziela 16 kwie 2006, 15:44
Lokalizacja: usa

Nieprzeczytany postautor: ALBERTINI Janina » wtorek 16 paź 2007, 20:43

Dzieki Grazynko. Wychodze z nia dwa razy dziennie na spacery, ale to pierwsze o 6tej rano i ostatnie o 23iej do ogrodu jest najgorsze.Nic mi wiec nie zostaje jak uzbroic sie w cierpliwosc. Moje poprzednie psy jadly konskie ,owcze i krowskie kupska ale jeszcze nigdy nie mialam psa ktory jadl swoje wlasne a teraz Chluba je takze kupska swojego braciszka.
Postaram sie znalezc cos na ten temat w psiej literaturze
Awatar użytkownika
ALBERTINI Janina
mocno w temacie
 
Posty: 4360
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 21:34
Lokalizacja: Méré 78490 Francja
Hodowla: Chluba z Polski FCI

Nieprzeczytany postautor: Paulina » wtorek 16 paź 2007, 21:31

Ja też miałam ten problem. Gaja jak tylko się załatwiła natychmiast wszystko roznosiła po mieszkaniu i przy okazji zjadała. W tej chwili wychodzimy już na spacery i problem zniknął, ale znając życie jeśli zdarzy jej się jeszcze zrobić kupę w domu to znowu ją zje... Chyba po prostu taki psi urok.
Iza, Paulina i Gaja :D
Awatar użytkownika
Paulina
żywo zainteresowany
 
Posty: 627
Rejestracja: czwartek 30 sie 2007, 12:31
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: Kasia » wtorek 30 paź 2007, 22:10

CZytałam ze dla psa zjadliwe jest wszystko co ma jakies wartosci odrzywcze a pies w naturze nie marnuje jedzenia. Wiec instynkt nakazuje zjadac. Moze niedotrawia tej karmy i trzeba by jej zmienic na inna.
Awatar użytkownika
Kasia
żywo zainteresowany
 
Posty: 473
Rejestracja: wtorek 29 maja 2007, 13:11
Lokalizacja: koscino city koło dołuj mierzyna i szczecina

Nieprzeczytany postautor: ALBERTINI Janina » wtorek 30 paź 2007, 22:24

Odkrylam przez przypadek co jej tak smakowalo w swoich kupach. Jabluszko.Od kiedy przestalam jej dawac jablka kupy jej nie interesuja.Obecnie przeszlam na Nutram ale jak tylko skonczy rok to przejdzie na BARFa wiec zobacze jak wtedy bedzie reagowac bo w tym jedzonku to same pysznosci. Ciekawe bo Tusia jest na Barfie i kupy Tusi nigdy jej nie przyciagaly.
Awatar użytkownika
ALBERTINI Janina
mocno w temacie
 
Posty: 4360
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 21:34
Lokalizacja: Méré 78490 Francja
Hodowla: Chluba z Polski FCI

Nieprzeczytany postautor: Kamilapon » wtorek 30 paź 2007, 23:51

Widać kupa była nader "aromatyczna". Możesz po kilku miesiącach spróbować ponownie dawać jej jabłka. Czasami takie młodzieńcze wybryki przechodzą z wiekiem. Gorzej jak dorosły psiak nagle zaczyna interesować się odchodami. Wtedy rzeczywiście należy przyjżeć się diecie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Kamilapon
mocno w temacie
 
Posty: 4665
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 20:14
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Hodowla: Wertep

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » środa 31 paź 2007, 01:34

ALBERTINI Janina pisze:Obecnie przeszlam na Nutram ale jak tylko skonczy rok to przejdzie na BARFa

A dlaczego czekasz do roku ??
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: ALBERTINI Janina » środa 31 paź 2007, 09:32

Mocno sie zastanawialam czy nie przejsc juz na Barfa ale moj weterynarz
plus hodowca mocno mi polecali zebym rozpoczela BARF w momencie gdy proces rozwoju u szczeniaka zostanie prawie zakonczony.
Nie chcialabym zeby mi zarzucono zbyt pochopnie decyzje.
Awatar użytkownika
ALBERTINI Janina
mocno w temacie
 
Posty: 4360
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 21:34
Lokalizacja: Méré 78490 Francja
Hodowla: Chluba z Polski FCI

Nieprzeczytany postautor: iza » środa 31 paź 2007, 10:10

Ja(moje suczki), jak przechodziłam na BARFA to była u nas suczka 5-miesięczna i tez przeszła na BARFA z resztą stada , jak kupowalismy Nutkę, to jak przyjechała do nas miała 3 miesięce i od razu przeszła na BARFA (chociaz dostała od hodowczyni wyprawke z jedzonkiem, ale jak zobaczyła co nasze suczki jedza to odmówiła jedzenia suchego).

Ja bym nie czekałaz Barfem, przecięż własnie o to chodzi, aby suczka urosła na zdrowym jedzonku. :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
iza
mocno w temacie
 
Posty: 4587
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:01
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Jamkin

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » środa 31 paź 2007, 13:45

My od samego poczatku karmimi Zole surowizna.
Najpierw dostawala wszystko mielone i stopniowo przechodzilismy do kosci i wiekszych kawalkow. A jako malutki szczeniak gdy dostala wielka kosc, na ktorej mogla tylko ostrzyc zeby niz cokolwiek jesc, to wydawala niesamowicie smieszne odglosy :wink: Chyba sie denerwowala, ze tyle zarcia a ona nie moze sobie z tym poradzic 8)
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: ALBERTINI Janina » środa 31 paź 2007, 16:40

Dzieki Wam za wsparcie !!!!!!!!!
Wiecie same jaka zapalczywa jestem zwolenniczka BARFa.
Awatar użytkownika
ALBERTINI Janina
mocno w temacie
 
Posty: 4360
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 21:34
Lokalizacja: Méré 78490 Francja
Hodowla: Chluba z Polski FCI

Nieprzeczytany postautor: EwA » czwartek 01 lis 2007, 02:39

Parirka tez jest na BARF-ie od szczeniaczka i nawet jej nie mellam kosci, tylko albo odgryzala z reki, albo czasem miazdzylam tasakiem.
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21305
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: Dziechcinek » czwartek 01 lis 2007, 10:25

AnnaIK pisze:My od samego poczatku karmimi Zole surowizna.
Najpierw dostawala wszystko mielone i stopniowo przechodzilismy do kosci i wiekszych kawalkow. A jako malutki szczeniak gdy dostala wielka kosc, na ktorej mogla tylko ostrzyc zeby niz cokolwiek jesc, to wydawala niesamowicie smieszne odglosy :wink: Chyba sie denerwowala, ze tyle zarcia a ona nie moze sobie z tym poradzic 8)

Hihi, musiałabyś usłyszeć, jak Zolunia z pozostałą siódemką rodzeństwa jędzują nad kosteczkami ;) :P
Awatar użytkownika
Dziechcinek
zaangażowany
 
Posty: 1874
Rejestracja: poniedziałek 16 sty 2006, 16:59

Nieprzeczytany postautor: Dziechcinek » czwartek 01 lis 2007, 10:36

ALBERTINI Janina pisze:Mocno sie zastanawialam czy nie przejsc juz na Barfa ale moj weterynarz
plus hodowca mocno mi polecali zebym rozpoczela BARF w momencie gdy proces rozwoju u szczeniaka zostanie prawie zakonczony.
Nie chcialabym zeby mi zarzucono zbyt pochopnie decyzje.


Ja na BARF-ie odchowałam już ponad połowę miotów. Jeżeli psiakom dostarcza się urozmaiconego jedzenia nie ma mowy o nieprawidłowym rozwoju. A jaka jest radość takiego malucha, który próbuje przeróżnych jedzonek! U mnie pierwszym posiłkiem szczeniaczka jest surowe mięsko a 6-tygodniowe szkraby dostają skrzydełka w całości i tyle, ile dadzą radę odgryźć, tyle sobie zjadają kosteczek :)
Awatar użytkownika
Dziechcinek
zaangażowany
 
Posty: 1874
Rejestracja: poniedziałek 16 sty 2006, 16:59

Nieprzeczytany postautor: ALBERTINI Janina » czwartek 01 lis 2007, 11:26

Od dzisiaj Barf dla CHLUBY i rezultaty w dziale Barfa. Dzwonilam do Malgosi i mysle ze ja przekonalam.
Ewo !pieczolowicie zachowalam wszystkie Twoje wskazowki i bede je stosowac co do joty.
Awatar użytkownika
ALBERTINI Janina
mocno w temacie
 
Posty: 4360
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 21:34
Lokalizacja: Méré 78490 Francja
Hodowla: Chluba z Polski FCI

Nieprzeczytany postautor: EwA » czwartek 01 lis 2007, 11:31

:spoko:
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21305
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » czwartek 01 lis 2007, 14:04

ALBERTINI Janina pisze:Od dzisiaj Barf dla CHLUBY

Nareszcie :wink:
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: Anna Preis » sobota 22 gru 2007, 23:28

"miło" słyszeć, że nie tylko mój Bajuś wcina swoje kupki. Na razie skończylismy kwarantannę i dopiero uczymy się załatwiać na spacerze. Ciężko idzie, bo najlepiej wrócić do domu i od razu kupka i do buźki i w nogi. Wprawdzie od początu wołał o kupkę i robi na balkonie, ale pierwszy raz spotkałam się z tym, ze pies tak szybko ją zjada. Mam nadzieję że jak zacznie załatwiać się na zewnątrz na stałe to mu to przejdzie. Je i suchą i gotowane a kupki smakują każde. A tak na wesoło: jak chce kupkę to szczeka albo na pralkę, albo na palmę w doniczce - zależy w której części mieszkania się znajduje...
Anka
Anna Preis
zainteresowany
 
Posty: 22
Rejestracja: sobota 01 gru 2007, 19:17

Nieprzeczytany postautor: ALBERTINI Janina » sobota 22 gru 2007, 23:57

Chluba definitywnie skonczyla zjadanie swoich kupek od momentu jak przeszla na BARFA. Konsystencja kupek Barfowych jest nie taka sama jak po suchej karmie. Niestety na spacerach jak w trawie znajdzie jakies kupsko to zdarza sie ze poprobuje mimo ze doskonale wie ze to jest zabronione, z tym ze to nie jest prawdziwe zjadanie, nazwalabym to raczej kosztowaniem.
Awatar użytkownika
ALBERTINI Janina
mocno w temacie
 
Posty: 4360
Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 21:34
Lokalizacja: Méré 78490 Francja
Hodowla: Chluba z Polski FCI

Następna

Wróć do Pielęgnacja, utrzymanie i żywienie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron