SONET ze Śpiewogry

Wszystkie razem, ale (prawie) każdy osobno :-)

Moderatorzy: Barbara, EwA

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Miluś » piątek 07 lis 2014, 09:46

A to bardzo proste. Nawet jeśli dla nas widoki i krajobraz są facynujące...to wcale nie oznacza, że pieski tak to widzą . Z doświadczeń z SONETem wiemy, że patyk musi być , lubi za czymś biegać . Pies szybko się nudzi i znajdujemy mu jakieś zajęcie . Podjadki nie są rozwiązaniem a tylko odejściem od , znów - zajęcia które go może znudzić . Poprzedni PON - MIluś jak szedł to szedl , niemal przy nodze , pilnował dystansu i długość trasy nie byla problemem .
Widać PONy mają wielorakie osobowości. A może wycieczki zbyt łatwe ???
Hominem quero
Awatar użytkownika
Miluś
zainteresowany
 
Posty: 139
Rejestracja: środa 13 maja 2009, 15:36

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Miluś » środa 19 lis 2014, 14:28

WYCIECZKA NA TURBACZ ( 1311 m npm )

Poprawka z wejścia kwietniowego Wtedy nie znaliśmy jeszcze wydolności Soncia...zresztą szło mu się okropnie . Ale taraz....wbiegal jak trzeba , były gonitwy za patykiem , kiełbasy nie dostał ale miał swoje frykasy.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Istotnie przyglądanie się kiełbasce na ognisku było niesprawiedliwą męczarnią

Obrazek Obrazek Obrazek

A dla rozprostowania kości było potem polegiwanie na całym tyle Jeepka.
Jednak śladu zmęczenia - nawet nie było . Podobnie z kulawizną - wygląda na to , że kuleje tylko w mieście , w górach nie ma nawet śladu . Co ciekawe - tempo podchodzenia ma SONET takie same , bez względu na to jak stroma górka.....daje chłopak czadu na max.
Hominem quero
Awatar użytkownika
Miluś
zainteresowany
 
Posty: 139
Rejestracja: środa 13 maja 2009, 15:36

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Alicja » środa 19 lis 2014, 16:20

Miluś pisze:WYCIECZKA NA TURBACZ ( 1311 m npm )

Obrazek

A dla rozprostowania kości było potem polegiwanie na całym tyle Jeepka.
Jednak śladu zmęczenia - nawet nie było . Podobnie z kulawizną - wygląda na to , że kuleje tylko w mieście , w górach nie ma nawet śladu . Co ciekawe - tempo podchodzenia ma SONET takie same , bez względu na to jak stroma górka.....daje chłopak czadu na max.

Fajnie, że Sonet w formie i wędrówki górskie mu służą :D A z kiełbaską tak się niee robi, to przecież tortura taki piękny zapach i ani kąska? :(
Pozdrawiamy,
Ala,Kola i Inka

Do serca przytul psa, weź na kolana kota...(Skoczylas,Kaczmarek)
Awatar użytkownika
Alicja
w temacie
 
Posty: 3199
Rejestracja: poniedziałek 25 mar 2013, 10:42
Lokalizacja: Wrocław
Hodowla: Rivendall

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: wlodekk » środa 19 lis 2014, 17:17

Bardzo się cieszymy z Sonetowej wydolności.Widocznie świeże powietrze mu służy.
Włodek
PSC
Awatar użytkownika
wlodekk
w temacie
 
Posty: 3706
Rejestracja: czwartek 14 gru 2006, 13:25
Lokalizacja: Sulejówek k/Warszawy
Hodowla: ze Śpiewogry

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Koka » środa 19 lis 2014, 22:50

:) Swieze powietrze, gory i te kielbaski sa motywujace :)
Awatar użytkownika
Koka
w temacie
 
Posty: 3399
Rejestracja: piątek 25 cze 2010, 20:48
Lokalizacja: Lausanne, CH

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: junoo » czwartek 20 lis 2014, 14:29

dziękuję za zdjęcia, strasznie tęsknie za górami... czekam aż skończę te studia i wracam
nie wyobrażam sobie inaczej... uwielbiam ten górski klimat, w Lublinie jest mi hmm za ciepło ;)
Sonet ma piękny kolor, Aron tak wyglądał jak był "nastolatkiem" :)
Pozdrawiamy,
Justyna i PON Aron
oraz reszta stada w postaci 7- koszatniczek, 3-szynszyli, 2-myszy i chomika :D
Awatar użytkownika
junoo
zaangażowany
 
Posty: 1788
Rejestracja: sobota 29 mar 2008, 15:29
Lokalizacja: Jabłonka/Lublin

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Miluś » niedziela 23 lis 2014, 11:44

No to może jeszcze kawałek innej wycieczki - do skladu drewna.

Obrazek Obrazek

A potem , do lasu

Obrazek

tam patyki do gryzienia, miekkie liście do koziołkowania i przestrzeń nie do zabiegania

Obrazek Obrazek Obrazek

Dobrze , że czasem jest trochę słońca ( zawsze się pojawia koło Kalsztoru Kamedułów )

Obrazek
tutaj wygląda SONET jak Tur z psimi zębami
Hominem quero
Awatar użytkownika
Miluś
zainteresowany
 
Posty: 139
Rejestracja: środa 13 maja 2009, 15:36

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Alicja » niedziela 23 lis 2014, 13:18

Piękny plener, Sonet faktycznie jak tur :D
Pozdrawiamy,
Ala,Kola i Inka

Do serca przytul psa, weź na kolana kota...(Skoczylas,Kaczmarek)
Awatar użytkownika
Alicja
w temacie
 
Posty: 3199
Rejestracja: poniedziałek 25 mar 2013, 10:42
Lokalizacja: Wrocław
Hodowla: Rivendall

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: junoo » niedziela 23 lis 2014, 18:31

Jak zawsze - śliczny!
Pozdrawiamy,
Justyna i PON Aron
oraz reszta stada w postaci 7- koszatniczek, 3-szynszyli, 2-myszy i chomika :D
Awatar użytkownika
junoo
zaangażowany
 
Posty: 1788
Rejestracja: sobota 29 mar 2008, 15:29
Lokalizacja: Jabłonka/Lublin

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Barbara » niedziela 23 lis 2014, 20:44

Miluś pisze:No to może jeszcze kawałek innej wycieczki - do skladu drewna.

Obrazek



Moje :!: Nie oddam :!: :D
Barbara
Prawa ręka szefa
 
Posty: 10821
Rejestracja: niedziela 27 sty 2008, 21:14

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: EwA » niedziela 23 lis 2014, 23:35

Barbara pisze:
Miluś pisze:No to może jeszcze kawałek innej wycieczki - do skladu drewna.

Obrazek



Moje :!: Nie oddam :!: :D


Może będzie sobie budę budował :scratch: Pies bez budy, to jak pchła bez psa :roll:
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21281
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Warka Bear » poniedziałek 24 lis 2014, 16:48

To chyba typowe "spiewogrowe" inklinacje. Jumbo tez chetnie "patyczkowal" i zbieral wszystkie, jakie mu sie pod pyszczek nawinely.
Rasowy czy nie, to oddany cala swa dusza wierny przyjaciel czlowieka i kazdy jest kochany!
Awatar użytkownika
Warka Bear
zainteresowany
 
Posty: 72
Rejestracja: sobota 22 sty 2011, 18:17
Lokalizacja: Kolonia/Niemcy

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Miluś » wtorek 25 lis 2014, 09:24

Z patykami w pyszczku to jest tak - im większy tym lepszy , stan techniczny patyka nie ma znaczenia , czas na gryzienie nie jest limitowany , patyk znaleziony stanowi wlasność gryzącego ( o ile jest to SONET , bo jak nie - to oddawaj ) . o przydatności patyka do gryzienia decyduje SONET na bazie dowolnego wyboru , patyki wnosi się do samochodu i nie oddaje - mają zaśmiecić .

Specyfika tego podejścia do tematu ,,patyk,, stanowiła już wielokrotnie o tym , ża samochod jest regularnie sprzątany . To niewątpliwa zasługa SONETa w zdopingowaniu do regularnego sprzątania wnętrza , odszukiwania kawałków marchwki albo jabłuszka wymieszanych pieczołowicie z resztaki obgryzionych patyków . Do tego piasek i błotko z łapek , mokry koc do prania ,....no i tapicercerce po bokach dostaje się równo .
Jesteśmy wdzięczni SONETowi za taką formę inspiracji ...bo mógłby stosować bardziej rozlegle środki oddziaływania . Tylko nie wiem ile by kosztowała cała tapicerka w Jeepie , zatem cieszymy się z tego , że SONET ogranicza się do wnoszenia patyków wyłącznie i nie wykorzystuje wyposażenia samochodu jako podręcznych gryzaków .

Obrazek
Hominem quero
Awatar użytkownika
Miluś
zainteresowany
 
Posty: 139
Rejestracja: środa 13 maja 2009, 15:36

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: wlodekk » środa 26 lis 2014, 12:47

Patyki to ważna rzecz, ale moje dziewczyny ich do domu nie znoszą, przecież ich wszędzie tyle zalega nawet na podwórku.A budy budować nie trzeba bo w kojcu stoi piękna buda, ale zainteresowanie nią jest zerowe.Dziewczyny nigdy same z siebie do niej nie weszły, chyba, że pańcio wrzucił do niej piłeczkę.
Włodek
PSC
Awatar użytkownika
wlodekk
w temacie
 
Posty: 3706
Rejestracja: czwartek 14 gru 2006, 13:25
Lokalizacja: Sulejówek k/Warszawy
Hodowla: ze Śpiewogry

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Warka Bear » środa 26 lis 2014, 13:12

Najwyrazniej "patyczkowanie" to domena meskiej czesci Spiewogry! :D Baby pewnie maja inne zainteresowania. :P
Rasowy czy nie, to oddany cala swa dusza wierny przyjaciel czlowieka i kazdy jest kochany!
Awatar użytkownika
Warka Bear
zainteresowany
 
Posty: 72
Rejestracja: sobota 22 sty 2011, 18:17
Lokalizacja: Kolonia/Niemcy

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Miluś » piątek 19 gru 2014, 09:50

Dawno nie zaglądaliśmy tutaj....bo zaglądaliśmy gdzieś indziej . Sonet się drapie , nie tylko w górę na wycieczkach ale i w mieszkaniu. Po ostatniej górskiej wycieczce zaczął się drapać. Nibu zapalenie napletka ....ale po ,,oglądzie,, okazuje się , że chyba nawbijał sobie igiełek z suchych malin gorskich ( te mają kolce ,,jak trzeba,, ) Opinie profesjonalistow stanowią cały kalejdoskop dostępnych przypadków...i wszystko pasuje...z wyjątkiem rzeczywistej przyczyny drapania się . Zatem . z lupką oglądamy SONETowi podwozie i łapy . Dziwne ale tak nagła reakcja sugerowała mocny odczyn alergiczny lub infekcję ( a o to w centrum Krakowa - nie trudno ).
Celem uleczenia duszy i ciała wycieczka do Lasu Wolskiego...z nieodłącznym patykiem

Obrazek

cdn
Hominem quero
Awatar użytkownika
Miluś
zainteresowany
 
Posty: 139
Rejestracja: środa 13 maja 2009, 15:36

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: wlodekk » piątek 19 gru 2014, 13:15

Śpiewogra uwielbia patyki.Baby za nimi biegają i aportują, ale wyciągać z lasu nie przychodzi im do głowy. Chłopaki natomiast chcą je wynosić z lasu.Nigdy nie zapomnę jak kiedyś zatrzymaliśmy się po drodze na lub po wystawie w Kielcach w takim małym lasku na krótką przerwę i spacerek i jak chcieliśmy wracać do samochodu nie mogliśmy się dowołać Sekreta, bo on usiłował zabrać ze sobą świeżo wyciętego świerczka o długości powyżej 4 m .Musieliśmy mu zamienić na mniejszy patyczek, ale też rozmiaru ok 2 m/mniejszy nie wchodził w rachubę. Dopiero przy samochodzie go zostawił.
Włodek
PSC
Awatar użytkownika
wlodekk
w temacie
 
Posty: 3706
Rejestracja: czwartek 14 gru 2006, 13:25
Lokalizacja: Sulejówek k/Warszawy
Hodowla: ze Śpiewogry

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Warka Bear » piątek 19 gru 2014, 23:31

To prawda. Jumbo tez uwielbial wszelkiego rodzaju "knagi". Im wieksza, tym lepsza. Kiedys ciagnal w lesie pol pnia drzewka o grubosci meskiego ramienia. Zabawy bylo niemiara, bo pracowal jak syberyjski ciagnik. Pniak platal mu sie pomiedzy lapami, ledwo szedl, ale parl uparcie do przodu. Nigdy nie lapal kija po srodku jak inne psy, tylko z boku. Podobnie jak Sonet.
Rasowy czy nie, to oddany cala swa dusza wierny przyjaciel czlowieka i kazdy jest kochany!
Awatar użytkownika
Warka Bear
zainteresowany
 
Posty: 72
Rejestracja: sobota 22 sty 2011, 18:17
Lokalizacja: Kolonia/Niemcy

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Alicja » sobota 20 gru 2014, 00:10

Warka Bear pisze:To prawda. Jumbo tez uwielbial wszelkiego rodzaju "knagi". Im wieksza, tym lepsza. Kiedys ciagnal w lesie pol pnia drzewka o grubosci meskiego ramienia. Zabawy bylo niemiara, bo pracowal jak syberyjski ciagnik. Pniak platal mu sie pomiedzy lapami, ledwo szedl, ale parl uparcie do przodu. Nigdy nie lapal kija po srodku jak inne psy, tylko z boku. Podobnie jak Sonet.

:lol: Kola też nosi patyk jak cygaro! Wyłącznie za koniec, nigdy po środku. :D
Pozdrawiamy,
Ala,Kola i Inka

Do serca przytul psa, weź na kolana kota...(Skoczylas,Kaczmarek)
Awatar użytkownika
Alicja
w temacie
 
Posty: 3199
Rejestracja: poniedziałek 25 mar 2013, 10:42
Lokalizacja: Wrocław
Hodowla: Rivendall

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Miluś » środa 12 sie 2015, 21:55

Obrazek


Dzisiaj SONET obchodzi dziesiąte urodziny . Ma się conajmniej doskonale . W wycieczkowaniu nie ma umiaru i chyba zapomniał co to łapka zwichnięta czy wybita . Kulawizna jest tylko na pokaz w mieście , oczywiście gdy się nam już nigdzie nie chce iść . Cudowne ozdrowienia regularnie pojawiają się już w trakcie przygotowań do wyjazdu . Wycieczki górskie - to jest to.

Obrazek

Cieszymy się bardzo , że SONET zamieszkał z nami i że Jego zmiana domu stała się bezstresowym kolejnym etapem Jego życia . Mamy nadzieję , że Pan Andrzej - poprzedni wlaściciel SONETa z zadowoleniem śledzi Jego przygody życiowe.

Wszystkich, którzy chcieliby uścisnąć łapkę SONETa z gratulacjami - zapraszamy na Trzy Kopce (1216 m npm ) w Beskidzie Żywieckim , koło Rysianki -jak tylko skwar osłabnie . Dzień wcześniej , damy znać.
No i polecam Facebook : Sonet ze Śpiewogry , gdzie częściej bywamy
Hominem quero
Awatar użytkownika
Miluś
zainteresowany
 
Posty: 139
Rejestracja: środa 13 maja 2009, 15:36

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasze psy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron