BARF dla PONA :)

Kwestie zasadnicze - jak żywić i jak dbać o PON-a.

Moderatorzy: Barbara, EwA

Nieprzeczytany postautor: fervidus » środa 13 wrz 2006, 11:20

Wit.C nie jest potrzebna (Dieta BARF mowi :Tak ) :shock: :shock: :shock: !!

Vit. C jest niezbędnym składnikiem diety, jeśli mamy na uwadze prawidłowy rozwój kośćca i wszelkich tkanek łącznych. Niedobór Vit. C wpływa niekorzystnie na produkcję kolagenu w ustroju, a co za tym idzie, rozwój stawów i wszelkie komplikacje z tym związane.
Kulawizna, zaburzenia wzrostowo-rozwojowe, dysplazja...to wszystko jest nierozerwalnie połączone z niedoborami Vit.C, a co za tym idzie, z nieprawidłowym wytwarzaniem kolagenu.

Nie tak dawno czytałam bardzo obszerny tekst na ten temat, dot. badań prowadzonych w dużej grupie hodowców psów w USA. Wyniki były zaskakujące.
"Jesteś jego życiem. Będzie twój, wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca."
Awatar użytkownika
fervidus
zaangażowany
 
Posty: 1085
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:16
Lokalizacja: ŁÓDŻ
Hodowla: FERVIDUS

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » środa 13 wrz 2006, 11:43

Wzielam jeszcze raz do reki moje ksiazki i cytuje ... wit.C jest niezbedna w pokarmie dla czlowieka ,malp i swinek morskich.
to sa ksiazki wydane w latach 60-tych i o psach pwnie nikt tak intensywnie nie myslal.
Czy podajesz wit.C w preparatach ,bo zapotrzebowanie jest nawet duze i jedzeniem tego nie uzupelni.
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: iza » środa 13 wrz 2006, 13:26

Nasze ponki nie wynosza surowizny , dostają ją w miskach i jedzą nad nimi tzn. biorą poszczególne kawalki np.: jedną z czterech łapek kurzych i gryzą , potem następną i tak do wyjedzenia wszystkiego.
Tendencje do wynoszenia miał nasz mały grzywaczek :evil: , ale przez parę dni przypilnowałam go i za każdym razem, gdy wyniósł jedzonko zanosiłam z uporem na to miejsce, gdzie miał jeśc :pacnij: i teraz od razu tam idzie i je , więc juz nie ma z nim problemu :D
Obrazek
Awatar użytkownika
iza
mocno w temacie
 
Posty: 4590
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:01
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Jamkin

Nieprzeczytany postautor: Krzysztof Skarbek » środa 13 wrz 2006, 17:26

Dziękuję Ewie za podanie ilości karmy. Taka dzienna ilość na oko wydaje mi się rozsądniejsza niż Frwidiusa - moja Grzanka tyje nawet na połowie karmy light przeznaczonej dla jej wagi(!) Myślę więc że 5 szyjek to byłoby za dużo, 2 skrzydełak to znacznie lepiej
Podobno w ubojniach można kupić np połamane skrzydła lub udka
Krzyś
-----------------------------------------------
Zapraszam na nową wersję mojej strony.

www.skarbek.prv.pl
Awatar użytkownika
Krzysztof Skarbek
zainteresowany
 
Posty: 161
Rejestracja: czwartek 16 lut 2006, 10:50
Lokalizacja: Koszalin
Hodowla: od Skarbkow

Nieprzeczytany postautor: EwA » środa 13 wrz 2006, 23:47

Mnie sie bardzo podoba BARF Billinghursta, bo jak sie przesledzi jego zasady, to wszystko jest logiczne i jedno wynika z drugiego. Poza tym nie ma jakichs super sztywnych nakazow. Zachowujac podstawowe zasady BARFu mozna diete samemu dopasowywac i zmieniac w zaleznosci od potrzeb, metabolizmu i smaku swojego psa :D Kazdy jest przeciez troche inny.
Podstawowe zasady to -
-wszystko, lub prawie wszystko na surowo / kosci tylko surowe i raczej bez rurowatych/
- im bardziej dieta urozmaicona tym lepiej /rozne gatunki miesa, rozne warzywa i owoce z przewaga zieleniny/
- brak wypelniaczy zbozowych, lub czasem b. niewielka ich ilosc.
Reszte mozna sobie kombinowac.
Np. wiadomo, ze pies zle trawi warzywa w calosci, bo jego uklad trawienny nie potrafi sobie poradzic z celuloza, wiec zeby mu udostepnic skladnilki odzywcze z nich trzeba je rozdrobnic. Jednemu psu bardziej innemu mniej. Wystarczy popatrzec co wychodzi z tylu :D Jak np. marchewka jest w kawalkach, to trzeba ja drobniej utrzec. Z owocami najczesciej nie ma problemu i mozna je podawac w calosci.
Jak kupa jest bardzo sucha i malutka, to dodawac lyzke jogurtu i zwiekszyc ilosc warzyw i owocow.
No i jednak wazne jest zeby podawac rozne gatunki miesa. Sam drob moze spowodowac np. niedobory cynku, a brak cynku zaburzenia hormonalne.
W sklepach sa tanie chrzastki od boczku wieprzowego, ogony wolowe. Moze ktos ma dostep do taniego miesa z nutrii. Ja dzisiaj kupilam w TESCO lekko podstarzale szyje z indyka i skrzydelka kurczaka po 1,45 PLN/kg :) Oprócz tego podaje Pari dosyc czesto serca wieprzowe, albo wolowe, czasem bywaja tanie przedzoladki wolowe, to wydzielam jej po kawalku, jako wielki smierdzacy przysmak :P
Pari nie roznosi kosci po domu, bo nie ma na to czasu. Zjedzenie dwoch skrzydelek zajmuje jej pewnie ze cztery minuty. Z szyjami i ogonami jest wiecej roboty, ale juz sie przyzwyczaila, ze z zarciem z kuchni nie wolno wychodzic.
Tam gdzie psow jest wiecej moze byc troche trudnosci, bo BARF to bardzo atrakcyjne jedzonko i bywa, ze sie moga o nie pobic :twisted:
Wtedy chyba lepiej zeby jadly osobno, bo moga sie bardzo spieszyc i lykac w calosci, albo zle pogryzione kosci.
Inne rodzaje "barfow" roznych poprawiaczy Billinghursta, to chyba tylko proby podpiecia sie pod uznana juz marke i maja z BARFem niewiele wspolnego.
Ostatnio zmieniony czwartek 14 wrz 2006, 23:16 przez EwA, łącznie zmieniany 1 raz
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21326
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: fervidus » czwartek 14 wrz 2006, 10:23

Podaję Vit.C w owocach i dodatkowo, jako preparat, ale tylko ze żródeł naturalnych (koncentrat wyciągu z dzikiej róży, lub aceroli itp.)
Jest w aptekach spory wybór, trzeba tylko popytać i "powybrzydzać" :wink: Młode i rosnące psy dostają ok 700-1000mg dziennie.

Co do ilości BARFU na psa, to nie ma sztywnej normy ilościowej. Trzeba taką normę dla swojego psa ustalić indywidualnie. Jeśli twoja suka tyje, musi dostać mniej. 5 szyjek, to ilość dla moich psów, ale dla twoich może być zbyt dużo, albo mało.

Np. moje amstaffy dostają po 15 szyjek na głowę i wcale nie są zbyt grube.

Co do pulpy warzywnej...należy pamiętać, że chociaż BARF wzoruje się na "naturalnej diecie drapieżników", to nie jest dokładnie taki sam.
W naturze drapieżniki uzupełniają sobie wypełniacze, błonnik i substancje roślinne - zjadając właśnie głównie owoce, zioła i...częściowo nadtrawioną zawartość żołądków roślinożerców wraz z ich enzymami.

Nie są to surowe warzywka.

W Niemczech i USA hodowcy mają możliwość zakupienia bydlęcych przedżołądków wraz z zawartością (mrożone lub świeże) jako karmy dla psów.
Jest to ze wszech miar godne polecenia pod jednym warunkiem: że bydło pasło się na zielonych pastwiskach.
"Jesteś jego życiem. Będzie twój, wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca."
Awatar użytkownika
fervidus
zaangażowany
 
Posty: 1085
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:16
Lokalizacja: ŁÓDŻ
Hodowla: FERVIDUS

Nieprzeczytany postautor: Krzysztof Skarbek » czwartek 14 wrz 2006, 11:41

Bardzo dziękuje za wszyskie rady - jestem juz prawie zdecydowany. Został tyko jeszcze jeden problem - Moja Żona, która twierdzi, że jesli będę cos znowu przygotowywac dla psów i kuchnia bedzie cala ubabrana to oszaleje :)
Ale z tym już sam sobie będę musiał poradzić :-)
Krzyś
-----------------------------------------------
Zapraszam na nową wersję mojej strony.

www.skarbek.prv.pl
Awatar użytkownika
Krzysztof Skarbek
zainteresowany
 
Posty: 161
Rejestracja: czwartek 16 lut 2006, 10:50
Lokalizacja: Koszalin
Hodowla: od Skarbkow

Nieprzeczytany postautor: Kamilapon » czwartek 14 wrz 2006, 14:44

Krzysztofie, dobry mop i czadu :lol: :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
Kamilapon
mocno w temacie
 
Posty: 4665
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 20:14
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Hodowla: Wertep

Nieprzeczytany postautor: EwA » czwartek 14 wrz 2006, 15:26

fervidus pisze:...Co do pulpy warzywnej...należy pamiętać, że chociaż BARF wzoruje się na "naturalnej diecie drapieżników", to nie jest dokładnie taki sam.
W naturze drapieżniki uzupełniają sobie wypełniacze, błonnik i substancje roślinne - zjadając właśnie głównie owoce, zioła i...częściowo nadtrawioną zawartość żołądków roślinożerców wraz z ich enzymami.

Nie są to surowe warzywka.


Ja wychodze z zalozenia, ze lepsze surowe niz zadne, a w celu upodobnienia ich do zawartosci zoladkow roslinozernych BARF zaleca przerobic je na pulpe. Mozna tez dodac troche jogurtu lub enzymow trawiennych w postaci koncentratu ze zwaczy, np. Rumen Tabs.
Ja dodaje tylko jogurt, bo z pulpy pies nawet bez dodatku enzymow wykorzysta sobie witaminy i wszystko, co mu tam potrzebne. A ze je doskonale trawi to po kupie widac i czuc :D
Zwacze, takie tylko wstepnie oczyszczone /niebielone/ kupowalam jeszcze niedawno w jatkach na targu. Teraz niestety sa tylko czyszczone, ale Parirce tez baardzo smakuja. :-P
W sklepach zoologicznych sa tez nieczyszczone zwacze suszone, czyli śmierdziuchy :) Pari za nimi przepada. Wydzielam jej po nieduzym kawalku. Wieksze dziele na pol. Trzeba to robic w masce przeciwgazowej :D
Ostatnio zmieniony wtorek 21 wrz 2010, 11:26 przez EwA, łącznie zmieniany 1 raz
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21326
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » czwartek 14 wrz 2006, 21:57

Krzysztofie , witam w szeregu nowicjuszy ! A juz myslalam ,ze bede sama te dziewczyny meczyla. Pewnie jeszcze troszeczeke potrwa zanim sie "usamodzielnie ". Poczatki sa , ale jeszcze wszystko waze zeby nie bylo za malo karmy. Jamajka jeszcze nie bardzo wie co ma zrobic z ta czescia kurczaka tzn.szyjka i czesc grzbietu.Dzisiaj dostala watrobke z warzywami ,tego nie bardzo chciala jesc. Ona po prostu nie przepada za warzywna papka . Owocow nie bede miksowala tylko dam w kawalkach.
Wczoraj zrobilam jej pyszny deser :miksowane owoce z jogurtem , a ona tylko to polizala.
W mojej broszurce jest dieta Billinghurst i dieta Schultz .
W diecie Schultz podaje sie 3000-6000 wit.C ,ale to juz przesada.
Co wy na to ? nawet u ludzi nie ma tak wysokich dawek !
Wit:C nie jest az takim wielkim problemem ,bo co nie jest potrzebe to zostanie wydalone .,ale jak dawkowac E ,D,K,A ?
A jak wyglada sprawa z rybami ?
Wyczytalam ,ze tran tez powinno sie podawac , jezeli tak, to wlasciwie sprawa z wit.A i D jest zalatwiona.
W tej broszurce jest tabela na ilosc karmy , ale to tez jest uzaleznione od roznych faktorow.
Zdrowy ,aktywny pies z reguly dostaje od jego wagi 2% karmy .
W tym 60-75 % kosci/mieso i 25-40% warzywa,podroby ,jogurt i inne dodatki.
Jamajka wazy 17 kg tzn. jej dzienna dawka wynosi 340 g. Jak do tej pory zjada prawie wszystko i oby tak dalej ,bo inaczej oszaleje .
Ewa , czy Ty ta papke z warzyw zamrazasz?
A jak robicie to na urlopie ,przeciez nie zabieracie ze soba miksera ?
Krzysztofie ,rob to wszystko jak zony nie ma w domu .wiesz-... co oczy nie widza ,to ...... Ja rowniez nie przepadam za tym jak maz panoszy sie w moim krolestwie.
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: EwA » czwartek 14 wrz 2006, 22:53

Jesli chodzi o wszelkie dodatkowe witaminy, to moje psy na co dzien nie dostawaly nic. Jesli jedza wszystko to, co przewiduje BARF, to maja wszystko to , czego potrzebuje organizm. Szelma dostawala witaminy tylko wtedy, gdy miala jekies infekcje, albo spadek formy po operacji.
Ryby sa bardzo dobre i potrzebne. Ryby morskie zalatwiaja zapotrzebowanie na nienasycone kwasy tluszczowe omega 3. Nadmiar tranu moze byc bardzo szkodliwy. Witamina D3 dla psow jest w wiekszych ilosciach toksyczna. Bezpieczniejszy jest olej z ciala ryby, a nie z jej watroby.
Rybka morska lub slodkowodna moze od czasu do czasu zastapic danie miesno-kostne. Nie wszystkie psy chca jesc surowe rybki. W takim przypadku mozna poczatkowo je sparzac po wierzchu, albo podawac lekko zagotowane, ale nie dogotowane. Takie polsurowe. Podobnie z watrobka.
Niektóre ryby zawieraja tiaminazę, która jest niezdrowa dla psów, bo m.in. powoduje niedobory wit. B1 w organizmie psa.
Sprobuj dodac do papki troche smalcu ze skwarkami. To pieknie pachnie. jak juz pies sie nauczy jesc to i bez smalcu bedzie mu smakowalo.
Papki z warzywno-owocowej nie zamrazam. Wkladam do plastikowego pudelka, uklepuje i polewam kilkoma lyzkami oleju. Stoi sobie w lodowcw w najchlodniejszym miejscu. Jest bardzo smaczna i zdarza sie, ze sama troche podjadam :D Nie robie wiecej niz na kilka dni, max. na tydzien, bo moze sie zepsuc.
Na wyjazdach nie musisz podawac papki. Nawet przez kilka tygodni mozesz dawac tylko owocki w calosci, czy kawalek slodkiej papryki ,czy pomidora... W tak krotkim czasie nie powstana niedobory, a po powrocie i ponownym podaniu papy organizm sobie uzupelni, to czego mu brakuje.
Dla szybko tyjacych i malo aktywnych psow dzienna ilosc karmy moze byc nawet 1.5% wagi ciala. Wszystko zalezy od psa. po prostu trzeba obserowac, czy nie tyje, czy nie chudnie.
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21326
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: IWA » czwartek 14 wrz 2006, 23:55

Czytam to wszystko i zastanawiam się jak radzicie sobie z ponią brodą i wąsami :?: Przecież po takich papkach i mięsach włosy są tłuste i mogą się przebarwiać (szczególnie po warzywach). Czy myjecie po każdym jedzeniu?
Awatar użytkownika
IWA
żywo zainteresowany
 
Posty: 859
Rejestracja: sobota 08 lip 2006, 00:26
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: EwA » piątek 15 wrz 2006, 00:46

Naprawde nie mam z tym poblemu :D Wystarczy, ze po jedzeniu wytre brode reczniczkiem. Jasne, ze sie moze ubrudzic, ale od papek sie nie przebarwia na stale. Po umyciu broda jest jak nowa :-P
Mam nawet wrazenie /ciekawa jestem zdania innych barfiarzy/, ze BARF zapobiega nadmiernemu przebarwianiu sie brody.
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21326
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: iza » piątek 15 wrz 2006, 08:31

EwA pisze:Mam nawet wrazenie /ciekawa jestem zdania innych barfiarzy/, ze BARF zapobiega nadmiernemu przebarwianiu sie brody.

U nas też nie ma problemu , czasem mordki wycieramy, ale przeważnie psy nie brudza się, aż tak żeby trzeba było im myć pyszczki. I tak jak EwA , też zauważyłam, że po BARFie sierść się nie odbarwia. Luka która 3 lata jedła sucha karmę, a potem przstawilismy ja na BARF ma teraz o wiele bielszą sierść na mordce i dodtkowo mniej jej sie przebarwia na łapach - miedzy opuszkami
Obrazek
Awatar użytkownika
iza
mocno w temacie
 
Posty: 4590
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:01
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Jamkin

Nieprzeczytany postautor: Kamilapon » piątek 15 wrz 2006, 11:55

A mordkę wyciera się tak
Obrazek
znalazłam niedawno to z zdjęcie - lipcowa wystawa warszawska: Ewa i Pari 8)
Obrazek
Awatar użytkownika
Kamilapon
mocno w temacie
 
Posty: 4665
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 20:14
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Hodowla: Wertep

Nieprzeczytany postautor: fervidus » piątek 15 wrz 2006, 12:38

Pies żywiony naturalnie właściwie nie potrzebuje dodatku witamin. Co do Vit.D, to bardzo ostrożnie !!! Pies jada mięso i tłuszcz z mięsem - wobec czego ma vit. rozpuszczalne w tłuszczach, poza tym biega na dworze, na słońcu i organizm sobie syntezuje. Mikroelementy w zasadzie w całości "załatwia" żółtko - zawiera "full" i wszystko super-przyswajalne.
Jeśli do tego dodamy trochę owoców, warzyw, ziół...to nic dodać-nic ująć :)

Ryby morskie też dobre, ze słodkowodnymi ostrożniej, bo i ościste bardziej i miewają pasożyty.

Moim skromnym zdaniem, żadne "cudowne bobki" nawet się nie umywają do pysznego mięcha z dodatkami :-P :wink:

Włos się "nie farbuje" i nie brązowieje, dla higieny można mordę przemyć, lub wytrzeć. Jak jest psów kilka, to się nawzajem "umyją".
Nawet po ogryzaniu kości, po chwili pies jest już czysty.
"Jesteś jego życiem. Będzie twój, wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca."
Awatar użytkownika
fervidus
zaangażowany
 
Posty: 1085
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:16
Lokalizacja: ŁÓDŻ
Hodowla: FERVIDUS

Nieprzeczytany postautor: EwA » piątek 15 wrz 2006, 13:00

Kamilapon pisze:A mordkę wyciera się tak
znalazłam niedawno to z zdjęcie - lipcowa wystawa warszawska: Ewa i Pari 8)


Hihi, ten reczniczek w Warszwie nam obu sie przydawal :D Upal byl potworny, co widac na mojej facjacie w gustownym kolorze bordo :sad:
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21326
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: Kamilapon » piątek 15 wrz 2006, 17:22

fervidus pisze: Jak jest psów kilka, to się nawzajem "umyją".
Nawet po ogryzaniu kości, po chwili pies jest już czysty.


to jest dobry argument i za BARF-em i za powiększeniem stadka ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
Kamilapon
mocno w temacie
 
Posty: 4665
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 20:14
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Hodowla: Wertep

Nieprzeczytany postautor: MartaS » piątek 15 wrz 2006, 17:29

Kamilapon pisze:to jest dobry argument i za BARF-em i za powiększeniem stadka ;)


czyzby Panna Kamila myslala o powiekszeniu stadka ?? :lol:
Marta z calym Spontanem :-).
Awatar użytkownika
MartaS
w temacie
 
Posty: 3013
Rejestracja: poniedziałek 12 gru 2005, 23:36
Lokalizacja: Bytom / Swansea
Hodowla: Spontan

Nieprzeczytany postautor: Kamilapon » piątek 15 wrz 2006, 17:34

A pewnie, ale BARF-a na razie chyba nie :lol:
Obrazek
Awatar użytkownika
Kamilapon
mocno w temacie
 
Posty: 4665
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 20:14
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Hodowla: Wertep

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pielęgnacja, utrzymanie i żywienie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron