PON Forum

Forum dla miłośników polskich owczarków nizinnych (PON-ów).

Tutaj żegnamy naszych kudłatych Przyjaciół

Moderatorzy: Barbara, EwA

SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Miluś » piątek 31 maja 2019, 22:32

No cóż, odszedł Soncio, dzisiaj o 12:00 w wieku nieomal 15 lat. Ostatnie 3 lata leżał, nie chodził po anaplazmozie. Był leczony , jednak choroba zdążyła zrobić spustoszenie w obwodowym układzie nerwowym. Sonet pojawił się u nas zaraz po odejściu poprzedniego naszego PONa - Milusia z Armii Zbawienia. Pojechaliśmy po Soneta do W-wy, po psa którego nigdy na żywo nie widzieliśmy. Wiedzieliśmy, że Soneta bierzemy na 100%. Pies miał kulawiznę, chyba po skoku z dość wysokiego okna . Niezłe , jak na początek. Skoro bierzemy psa, to bierzemy takiego, jaki jest. Pierwsza wycieczka była do Tyńca pod Krakowem. Okazało się , że strome wzgórza nie są znane Sonetowi, zwyczajnie ,,turlał,, się bokiem , nie umiał schodzić po stromym. Na pierwszej wycieczce na Turbacz - Sonet protestował i zwyczajnie nie chciał iść. Krok po kroku i Soncio nauczył się łazić po górach i to na długie dystansy. Wejście na Babią Górę czy Pilsko nie były dla niego problemem, podobnie zimą w głębokim śniegu. Bardzo polubił śnieg. Bardzo mocny pies i ogromnej wydolności. Gdy Sonet zamieszkał z nami, okazało się , że nie toleruje czesania przednich łap, zwyczajnie gryzł. No, trzeba było mu to wyperswadować. Chociaż nigdy nie przestał protestować, to jednak dość szybko dotarło do niego, że czesanie, to czesanie a wycieczka to wycieczka...i tyle. Wspaniały kompan wycieczek i codziennego życia. Udało mu się skutecznie pogonić koty, choć ona i tak go,,robiły,, jak chciały, no dwa koty zawsze gdzieś dadzą nogę...a Sonet zostawał wściekły na podłodze i na nic się nie zdało wdrapywanie na fotele. Zawsze chciał być bardzo blisko nas. Pewnie, żę przejmowanie psa w wieku 8,5 lat obarczone jest pewną obawą o jego przyzwyczajenia, lecz Sonet dość szybko dostosował się do nas i widział swoje miejsce dokładnie, jakie ma mieć w nowym gniezdzie. Nie usypiamy swoich psów, staramy się im towarzyszyć do końca. Sonet odszedł na moich rękach, spokojny, zwyczajnie zasnął. Pomimo coraz większej niewydolności organizmu, nadal asystował we wszystkim ze swojego legowiska. Nie wstawał ostatnie 3 lata, nie był w stanie przenosić ciężaru ciała pomimo intensywnej rehabilitacji i prowadzenia medycznego. Niewiele dała elektrostymulacja. Sonet jednak nie utracił w chorobie zdolności pływania ( tego też musieliśmy go nauczyć ), potrafił przepłynąć, dość ospale płynąc, ok 300-500 m. Istny fenomen. Już po anaplazmozie, Sonet miał poważne problemy onkologiczne, musiał zostać wykastrowany, wycięty miał ( w innej operacji) prawie cały Latissimus dorsi. Mięsien jednak odtworzył się w części ( u leżącego psa !). Przez cały okres choroby był inicjowany do ruchu a rehabilitacja była codzienna ( jedno z nas jest rehabilitantem). Powoli jednak Sonet gasł. Wiedzieliśmy, że zbliża się jego odejście i tym bardziej zadziwiający był jego spokój i zaufanie. Ostatni rok życia , nie był już w stanie sam się przewracać z boku na bok, trzeba było spać obok niego i asystować w potrzebach fizjologicznych. Sonet tylko raz miał odleżyny które szybko zaleczyliśmy, na samym początku choroby , gdy był już ,,skazany,, przez lekarzy którzy mu pomagali- rokowano mu 1 może 2 miesiące życia.... przeżył 3 lata, radosny i spokojny do samego końca. Czy Sonet cierpiał ? Myślę, że nie, tylko wtedy gdy pojawiła się anaplazmoza - leżał, dosłownie jak porcja cielęciny na ladzie ...i udało się go doporowadzić do pływania, przewracania z boku na bok, podnoszenia, raczej inicjowania wstawania na przednich łapach ( tylne były praktycznie w szczątkowym przewodzeniu a lewa tylna łapa najgorsza ) Będzie nam Soneta brakować, pozostały fotografie i wspaniałe wspomnienia. Naprawdę przyjaciel.
Kilka fotek Soneta, może nie najbardziej reprezentatywnych....ale taki był Sonet..
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Hominem quero
Miluś
Awatar użytkownika
zainteresowany
 
Posty: 139
Rejestracja: środa 13 maja 2009, 15:36

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: EwA » sobota 01 cze 2019, 11:33

Bardzo współczujemy :heart: Śpij spokojnie Sońciu. Trafili Ci się wyjątkowi Państwo, wyjątkowy dom :roza:
Pozdrawiamy EwA & Parirka
EwA
Awatar użytkownika
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21307
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: lora -fanaberia » sobota 01 cze 2019, 22:01

Żegnaj Soneciku, miałeś godne życie, cudownych PAńciów. Teraz biegaj już radośnie za Tęczowym Mostem :heart: :heart: :heart: :#
Obrazek
Alicja , Lora i Istusia oraz Busia.
można kupić psa ale nie jego merdanie ogonem
lora -fanaberia
Awatar użytkownika
ekspert
 
Posty: 7180
Rejestracja: wtorek 11 lis 2008, 20:22
Lokalizacja: Wołczyn, opolskie
Hodowla: Borsucze Sioło FCI

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Miluś » poniedziałek 03 cze 2019, 16:21

Ostanie zdjęcie SONETa, przed anaplazmozą . Właściwie to już był chory, choć nie wiedzieliśmy o tym. Następnego dnia już nie mógł wstać. 13.06.2016
Obrazek
Hominem quero
Miluś
Awatar użytkownika
zainteresowany
 
Posty: 139
Rejestracja: środa 13 maja 2009, 15:36

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Cinek » poniedziałek 17 cze 2019, 19:21

Żegnaj Soneciku, trzymaliśmy kciuki za Twoje powodzenia, może nie do końca wszystko się udało, ale i tak było super. Byliście Wspaniali w walce o niego i wiedział że jest kochany i kochał. Wzięcie psa w takim wieku wymagało odwagi ale i to okazało się żadnym problemem. Dożył pięknego wieku. Teraz pewnie nadrabia te 3 stracone lata w bieganiu. Współczujemy :(
Beata, Cinek, Lira i Dyzio
Cinek
Awatar użytkownika
zaangażowany
 
Posty: 1326
Rejestracja: niedziela 05 lut 2012, 23:08
Lokalizacja: Warszawa/Grabów nad Pilicą
Hodowla: z Kuny; Mościc

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Alicja » czwartek 20 cze 2019, 20:58

Współczuję z całego serca. Przeszliście razem i te radosne chwile, i te trudne. Wspaniale, że nie tylko w tych dobrych byliście razem. :heart:
Pozdrawiamy,
Ala,Kola i Inka

Do serca przytul psa, weź na kolana kota...(Skoczylas,Kaczmarek)
Alicja
Awatar użytkownika
w temacie
 
Posty: 3199
Rejestracja: poniedziałek 25 mar 2013, 10:42
Lokalizacja: Wrocław
Hodowla: Rivendall

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: Miluś » niedziela 23 cze 2019, 20:33

Dziękujemy wszystkim za ciepłe słowa dla SONETa . Bardzo nam go brakuje.
Hominem quero
Miluś
Awatar użytkownika
zainteresowany
 
Posty: 139
Rejestracja: środa 13 maja 2009, 15:36

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: mirellapon » sobota 06 lip 2019, 15:22

Bardzo Wam współczuję straty :heart:
Pozdrawiamy
Mirella, Zefir, Lamia i Ballada :-)
http://www.remirys.eu
mirellapon
Awatar użytkownika
zaangażowany
 
Posty: 1159
Rejestracja: sobota 21 mar 2009, 21:39
Lokalizacja: Nowa Dęba/Podkarpacie
Hodowla: Remirys FCI

Re: SONET ze Śpiewogry

Nieprzeczytany postautor: perpito » wtorek 05 lis 2019, 18:24

Przepraszam, że dopiero dzisiaj. ... bardzo Wam współczuję!
perpito
Awatar użytkownika
żywo zainteresowany
 
Posty: 663
Rejestracja: piątek 25 lis 2011, 22:31


Wróć do Za Tęczowym Mostem


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron