Co je PON???

Kwestie zasadnicze - jak żywić i jak dbać o PON-a.

Moderatorzy: Barbara, EwA

Nieprzeczytany postautor: UlaK » środa 07 sty 2009, 15:25

EwA, moj niedzwiadek bedzie Tobie dozgonnie wdzięczny :-) juz zastanawialam sie z jaka miną przyjmie zmianę jedzenia, zamiast ulubionych jogurtów maslanek i serków w misce wyladowałaby tabletka Vitaralu :mad: :D
Awatar użytkownika
UlaK
zaangażowany
 
Posty: 1122
Rejestracja: wtorek 26 cze 2007, 19:01
Lokalizacja: Białystok
Hodowla: od Nicponek

Nieprzeczytany postautor: Lucyna Weijers » środa 07 sty 2009, 16:03

Dobra z Zoska dostaja rano ciut suchej karmy,wieczorem po 200 gr Carnibest (mielone surowe miecho i jarzyny,rodzaj barfu).
Dobra jest odchudzana,juz dobrze czuc zebra i pupcia jest mniejsza.
Pozdrawiam
Lucyna Weijers
Awatar użytkownika
Lucyna Weijers
zaangażowany
 
Posty: 1899
Rejestracja: czwartek 22 gru 2005, 19:44
Lokalizacja: Haarlem,Holandia
Hodowla: Z Ponlandii

Nieprzeczytany postautor: jerzy » środa 07 sty 2009, 21:45

EwA pisze:
bejaps pisze:według mojej wiedzy białko mleka (chodzi o kazeinę) nie jest trawione przez psy, więc karmienie twarogami itp. to tylko dostarczanie balastu pokarmowego, bo innych składników pokarmowych (poza kazeiną) jest tam niewiele
pozdrawiam
jerzy


No i znow sie musze z Toba nie zgodzic :) :beczy:
Wszelkie twarogi, jogurty, kefiry, zsiadle mleczka itp. sa doskonale wykorzystywane przez organizm psa i sa b. dobrym zrodlem i bialka, i wapna, i tluszczu...
Wiekszosc doroslych psow nie trawi natomiast mleka slodkiego, a scislej biorac laktozy w nim zawartej. Wynika to z niedostatecznej produkcji w nabłonku jelitowym doroslych osobnikow enzymu o nazwie laktaza i dotyczy nie tylko psow, ale np. ludzi i kotow tez :) Po ukwaszeniu mleka laktoza fermentuje do kwasu mlekowego i juz nie sprawia problemow trawiennych.
Czesc doroslych psow, szczegolnie te, ktore od szczeniaka nieprzerwanie dostaja slodkie mleko, nie ma z nim problemu, bo ich organizm nie obniza drastycznie produkcji laktazy.
Jesli chodzi o ludzi, ktorzy lubia slodkie mleczko, to moga sobie kupic potrzebna do jego trawienia laktaze w aptece, w tabletkach. Psy chyba tez, gdyby koniecznie chcialy pic slodkie :)


kazeina to białko a laktoza to cukier, poza tym reszta się zgadza i nadal jako zootechnik (co prawda wierzący ale niepraktykujący) twierdzę, że przetwory mleczne dla psa to balast lub rozrywka (gazowa)
pozdrowienia
jerzy
p.s. nadal staram się zgadzać ze wszystkimi
Awatar użytkownika
jerzy
zaangażowany
 
Posty: 1861
Rejestracja: piątek 07 lis 2008, 14:44

Nieprzeczytany postautor: Barbara » środa 07 sty 2009, 23:19

EwA pisze:Dzisiejsze menu Parirki ... spora garsc surowki z kiszonej kapusty, marchwi i jablka z olejem rzepakowym.


Kapusta kiszona? :shock: Hm przyznam, że nawet przez myśl mi nie przeszło, że pies może jeść kapustę kiszoną :lol: I nie ma po tym żadnej rewolucji? :shock:
U nas najczęściej jest rano sucha karma, na obiadek zazwyczaj ryż z mięsem (białe mięso z kurczaka lub łopatka mielona) do tego warzywa. Wieczorem serek lub sucha karma. Nie wiem co można jeszcze robić na obiad. Jakoś nie mam przekonania do surowego mięsa - oczywiście trochę dostaje, ale to zazwyczaj skrawki. Boję się podawać np. skrzydełka czy inne części z kurczaka w całości. Czy te kostki nie zrobią krzywdy? Wiem, że pewnie głupie pytanie, ale tak mnie kiedyś ktoś uświadomił, żeby lepiej nie podawać i tak mi zostało :-)
Barbara
Prawa ręka szefa
 
Posty: 10821
Rejestracja: niedziela 27 sty 2008, 21:14

Nieprzeczytany postautor: EwA » czwartek 08 sty 2009, 01:58

bejaps pisze:
EwA pisze:
bejaps pisze:według mojej wiedzy białko mleka (chodzi o kazeinę) nie jest trawione przez psy, więc karmienie twarogami itp. to tylko dostarczanie balastu pokarmowego, bo innych składników pokarmowych (poza kazeiną) jest tam niewiele
pozdrawiam
jerzy


No i znow sie musze z Toba nie zgodzic :) :beczy:
Wszelkie twarogi, jogurty, kefiry, zsiadle mleczka itp. sa doskonale wykorzystywane przez organizm psa i sa b. dobrym zrodlem i bialka, i wapna, i tluszczu...
Wiekszosc doroslych psow nie trawi natomiast mleka slodkiego, a scislej biorac laktozy w nim zawartej. Wynika to z niedostatecznej produkcji w nabłonku jelitowym doroslych osobnikow enzymu o nazwie laktaza......


kazeina to białko a laktoza to cukier, poza tym reszta się zgadza i nadal jako zootechnik (co prawda wierzący ale niepraktykujący) twierdzę, że przetwory mleczne dla psa to balast lub rozrywka (gazowa)
pozdrowienia
jerzy
p.s. nadal staram się zgadzać ze wszystkimi


No, ja tez staram sie zgadzac ze wszystkimi. Np. zgadzam sie z Toba, ze laktoza, to cukier i ze kazeina, to bialko. Nigdy inaczej nie twierdzilam. Ale za nic nie moge sie zgodzic, zeby biedna Bayra bez powodu zostala pozbawiona twarozkow, jogurcikow, maslanek itp. bardzo wartosciowych pysznosci :? :)
Wszelkie dostepne mi zrodla dot. karmienia psow /chocby, daleko nie szukajac, Sciesinski, czy Grunbaum, / wymieniaja przetwory mleczne jako zrodlo bardzo dobrze przyswajalnego bialka i wapnia, ze o innych zaletach juz nie wspomne. W nowszych publikacjach np. dr Michał Jank z Zakładu Dietetyki na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej SGGW poleca twarogi jako doskonaly /ze wzgledu na bialko i wapn/ pokarm dla karmiacej suki i podaje sklad mieszanki dla osieroconych szczeniat na bazie mleka krowiego wzbogaconego twarozkiem i zoltkiem jaja. Mam gdzies tabele przyswajalnosci poszczegolnych skaldnikow pokarmowych w roznych produktach, sciagniete ze stron amerykanskiego instytutu zajmujacego sie zywieniem zwierzat, gdzie rowniez twarogi sa wymieniane jako jedne z lepiej przyswajalnych.
Oczywiscie, zdarzaja sie psy uczulone na jakis rodzaj bialka , albo z nietolerancja na nie. I moze to byc kazeina, ale takze kazdy inny rodzaj bialka w kazdym innym produkcie.
Jesli chodzi o "rozrywki gazowe" :) , to i u ludzi, i u psow powodowane sa wlasnie zle trawiona laktoza z mleka slodkiego.
Parirka je sporo przetworow mlecznych i nigdy nas nie gazuje. Podobnie bylo ze wszystkimi moimi psami. Z chwila odstawienia suchej karmy skonczyly sie problemy z gazami i smrodkiem z pyska nawet u 15-letniej Szelmy.
Znalam suczke owczarka poniemieckiego, ktorej zarcie skladalo sie w ok. 90% z przetworow mlecznych, bo jej pani pracowala w mleczarni. Suczka byla okazem zdrowia, a jej futro lsnilo jak u foczki.
To tyle na ten temat ze strony wierzacego i praktykujacego psiarza, tzn. psiary :cool:
Pozdrawiamy ser-decznie
Ostatnio zmieniony czwartek 08 sty 2009, 02:28 przez EwA, łącznie zmieniany 1 raz
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21340
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: EwA » czwartek 08 sty 2009, 02:22

Barbara pisze:
EwA pisze:Dzisiejsze menu Parirki ... spora garsc surowki z kiszonej kapusty, marchwi i jablka z olejem rzepakowym.


Kapusta kiszona? :shock: Hm przyznam, że nawet przez myśl mi nie przeszło, że pies może jeść kapustę kiszoną :lol: I nie ma po tym żadnej rewolucji? :shock:
U nas najczęściej jest rano sucha karma, na obiadek zazwyczaj ryż z mięsem (białe mięso z kurczaka lub łopatka mielona) do tego warzywa. Wieczorem serek lub sucha karma. Nie wiem co można jeszcze robić na obiad. Jakoś nie mam przekonania do surowego mięsa - oczywiście trochę dostaje, ale to zazwyczaj skrawki. Boję się podawać np. skrzydełka czy inne części z kurczaka w całości. Czy te kostki nie zrobią krzywdy? Wiem, że pewnie głupie pytanie, ale tak mnie kiedyś ktoś uświadomił, żeby lepiej nie podawać i tak mi zostało :-)


Kapusta kiszona najlepiej drobno posiekana i z olejem jest bardzo zdrowa i lubiana przez wiele psow i w rozsadnych ilosciach nie powoduje zadnych sensacji. Na pewno moze to potwierdzic czesc forumowych PON-ow :)
Surowe mieso jest najlepiej przyswajane przez psy. Znajdziesz potwierdzenie tego w kazdej publikacji o zywieniu psow.
Gdyby takie kostki mialy byc zabojcze dla psow, to wyginelyby na swiecie wszystkie dzikie psowate :) Im nikt nie oddziela mieska od kostek. Skrzydelka, szyje indycze itp. kostki jedza juz kilkutygodniowe szczeniaczki BARF-owe. Tylko psy, ktory dotychczas nie jadly kosci, trzeba nauczyc, ze tego nie lyka sie w calosci. Na poczatek trzymac skrzydelko w rece i pozwalac im odgryzac po kawalku. Mozna tez skrzydelko posiekac i zmiazdzyc tasakiem, ale gdzie wtedy przyjemnosc gryzienia? :?
Wszelkie instrukcje sa w watku "BARF dla PON-a" .
Nikus, nie daj sie pozbawic radosci z gryzienia kosci :D
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21340
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: Iwona Wojciechowska » czwartek 08 sty 2009, 10:15

A czy kurze łapki można podawać? Gdzieś słyszałam, że lepiej nie.
Awatar użytkownika
Iwona Wojciechowska
ekspert
 
Posty: 9172
Rejestracja: środa 21 cze 2006, 14:36
Lokalizacja: Dzierżoniów

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » czwartek 08 sty 2009, 18:40

EwA pisze:[
Kapusta kiszona najlepiej drobno posiekana i z olejem jest bardzo zdrowa i lubiana przez wiele psow i w rozsadnych ilosciach nie powoduje zadnych sensacji. Na pewno moze to potwierdzic czesc forumowych PON-ow :)

Potwierdzam :)
Ogorki kiszone, moje PONy tez chetnie jedza. Z reszta nie ma czegos, czego one nie lubia.
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » czwartek 08 sty 2009, 21:39

Jamajka chetnie je surowke ( robiona dla nas) z bialej kapusty , jablka , kiszonego ogorka z dodatkiem oleju.
Biala kapusta zawiera m. in.duzo zwiazkow wapnia i fosforu, witaminy , a zwlaszcza C ( czerwona jeszcze wiecej) - . dla nas jest ok..A jak to wyglada u psow? Czy moga jesc surowa kapuste? Sa warzywa , ktore powinno sie jesc tylko ugotowane .
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: EwA » piątek 09 sty 2009, 02:19

Iwona, w kurzych lapkach jest troche tej rurowatej kosci, ktora nie ma praktycznie zadnych wartosci odzywczych i teoretycznie moze gdzies tam zadrasnac przewod pokarmoawy, ale mysle, ze tylko teoretycznie i tylko te obrobione termicznie /gotowane, pieczone itp/ bo wszystkie znane mi BARF-owe psy z Parirka wlacznie wcinaja je surowe bez zadnych klopotow. Sa dobre, kiedy chcemy psa troche odchudzic. Pari na jeden posilek zjada ~5 lapek i w tym dniu wieczorem dostaje dodatkowo troche podrobow, albo mieska, juz bez kosci. Ale to wszystko jest juz opisane w watku "Barf dla PONa".
Ela, Parirka dzisiaj np. miala pulpe z dodatkiem surowej brukselki, a surowa kapuste tez dostaje. Oczywiscie w rozsadnych ilosciach. A jakie jarzyny powinno sie jesc tylko gotowane? BARF np. zaleca tylko surowe, ale my nie jestesmy az tak ortodoksyjne i Pari dla urozmaicenia je tez troche gotowanego i miesa i jarzyn. Tylko kosci zawsze surowe.
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21340
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: Iwona Wojciechowska » piątek 09 sty 2009, 11:22

[quote="EwA"]Iwona, w kurzych lapkach jest troche tej rurowatej kosci, ktora nie ma praktycznie zadnych wartosci odzywczych i teoretycznie moze gdzies tam zadrasnac przewod pokarmoawy, ale mysle, ze tylko teoretycznie i tylko te obrobione termicznie /gotowane, pieczone itp/ bo wszystkie znane mi BARF-owe psy z Parirka wlacznie wcinaja je surowe bez zadnych klopotow. Sa dobre, kiedy chcemy psa troche odchudzic. Pari na jeden posilek zjada ~5 lapek i w tym dniu wieczorem dostaje dodatkowo troche podrobow, albo mieska, juz bez kosci. Ale to wszystko jest juz opisane w watku "Barf dla PONa".
quote]
Muszę zatem zachęcić męża do lektury, bo nie pozwala dawać łapek Plusikowi, a w zamrażarce mam mały zapasik :) Tylko, że ja nie dawałam ich jako posiłek tylko dodatek.
Awatar użytkownika
Iwona Wojciechowska
ekspert
 
Posty: 9172
Rejestracja: środa 21 cze 2006, 14:36
Lokalizacja: Dzierżoniów

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » piątek 09 sty 2009, 11:44

EwA pisze: A jakie jarzyny powinno sie jesc tylko gotowane?

Ja raczej garuje .Jarzyny takie jak groszek czy fasolka szparagowa powinny byc ugotowane. Tak jak i marchewka ( wystarczy kilka minut gotowac z dodatkiem maselka )przyswajalnosc wit . A jest lepsza. Ale nie wiem jakie znaczenie ma to w BARFie?
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: PaulinaO » piątek 09 sty 2009, 11:53

Czytam i dochodzę do wniosku, że moje psy żrą jak młode prosiaki - nie dziwne że ich żarcie tyle mnie kosztuje :?
-Rano po kubku suchego (Orijen) z dodatkiem koziego mleka albo 100 g jogurtu albo pol foremki pasztetu, puszki tuńczyka...
-Po południu kurza łapa z manicure (obcinam paznokcie :-D )
-Wieczorem po 250g sparzonego mięsa plus ze 150g ryżu plus dużo startych surowych warzyw - w sumie kolacja to ponad pół kilo żarcia na jedną paszczę :shock:

Ponti aktualnie jest ekonomicznejszy, bo z racji cieczki Dżingli odmawia żarcia w ogóle :?
Aha - grube nie są, może Dżingli jest trochę okrągła, ale ... pies nie pies, na kości... :D :P
PON na Niwie
www.naniwie.prv.pl
Awatar użytkownika
PaulinaO
żywo zainteresowany
 
Posty: 994
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 13:59
Lokalizacja: Kielce
Hodowla: Na Niwie

Nieprzeczytany postautor: iza » piątek 09 sty 2009, 14:18

Nasze jedzą BARFA, więc wszystko raczej surowe , i warzywa, i owoce, i mięsko a najwięcej kości. Sniadanko to najczęście skrzydełka (2 na PONA) albo łapki kurze albo inne kości najcześciej cielęce , czesto tez dostają skrawki mięsno-tłuszczowe wołowe. Od czasu do czaasu podroby, codziennie też zazwyczaj troche serwatki albo jogurciku, kefirku lub biały serek i mleczko prosto od kozy.
Na kolację najczęściej papkę warzywno-owocową podgrzaną (jeśli z lodówki) na skwarkach z dodatkiem oleju, a mała PONka dodatkowa dostaje zmielone skorupki z jajek.
Oczywiście czasami tez jedzą suchy chleb, warzywa z zupy itp.
Tola dodatkowo bardzo lubi ukraść marchewkę i brokuła ( mogłaby chyba je chrupac na okragło) , Luka bardzo lubi surowe ziemniaki i pieczywo, a wszystkie uwielbiaja suszone żwacze wołowe. ( surowe też , tylko trudno je kupić, no i ten zapach...)
Obrazek
Awatar użytkownika
iza
mocno w temacie
 
Posty: 4591
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:01
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Jamkin

Nieprzeczytany postautor: ulpompon » piątek 09 sty 2009, 15:37

iza pisze: Luka bardzo lubi surowe ziemniaki....


:shock:

kiedys czytalam w jakims mlodziezowym magazynie ze jak sie nie chce isc do szkoly to wystarczy zjesc surowego ziemniaka - goraczka murowana :-D :-D
A psom taka surowa pyrka na sucho wychodzi? Hmm, ciekawe.
Awatar użytkownika
ulpompon
w temacie
 
Posty: 3861
Rejestracja: niedziela 13 lis 2005, 12:42
Lokalizacja: trochę tu, trochę tam / Szczecin
Hodowla: ULPOMPON

Nieprzeczytany postautor: iza » piątek 09 sty 2009, 19:03

Jak do tej pory to okaz zdrowia (odpukać w nimalowane)( choć nieco leniwa), więc chyba i te ziemniaki jej służą, zresztą wszystkie psy zawsze asystują przy obieraniu ziemniaków i zjadaja skórki, nawet niejadek Gerfild, tylko on musi mieć dobrze umytą a PONom to wszystko jedno, może być z ziemią
Obrazek
Awatar użytkownika
iza
mocno w temacie
 
Posty: 4591
Rejestracja: poniedziałek 14 lis 2005, 12:01
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Jamkin

Nieprzeczytany postautor: ulpompon » piątek 09 sty 2009, 21:22

iza pisze:Jak do tej pory to okaz zdrowia (odpukać w nimalowane)( choć nieco leniwa), więc chyba i te ziemniaki jej służą, zresztą wszystkie psy zawsze asystują przy obieraniu ziemniaków i zjadaja skórki, nawet niejadek Gerfild, tylko on musi mieć dobrze umytą a PONom to wszystko jedno, może być z ziemią



Iza, to dla mnie zdumiewajace :)
Awatar użytkownika
ulpompon
w temacie
 
Posty: 3861
Rejestracja: niedziela 13 lis 2005, 12:42
Lokalizacja: trochę tu, trochę tam / Szczecin
Hodowla: ULPOMPON

Nieprzeczytany postautor: Kamilapon » piątek 09 sty 2009, 21:54

Ula, moja koleżanka w liceum jadła z serkiem tartare przed klasówkami - działało :D

Ale żeby PON-ki :scratch: moje nie jedzą, ale w sumie za Reję nie ręczę, ona nawet pędraki wsuwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
Kamilapon
mocno w temacie
 
Posty: 4665
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 20:14
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Hodowla: Wertep

Nieprzeczytany postautor: EwA » sobota 10 sty 2009, 03:38

Parirka tez lubi surowe ziemniaki i Szelma lubila. Nie obzera sie nimi, ale jak obieram, to zawsze rzucam jej kawalki i zaraz rozlega sie radosne chrupanie :D
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21340
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: UlaK » sobota 10 sty 2009, 10:08

Szkoda ze dopiero teraz dowiedzialam sie ze pony jadają ziemniaki :-( nie ganialabym Bayry po domu aby wyrywac jej kartofle z paszczy. :mad:
Awatar użytkownika
UlaK
zaangażowany
 
Posty: 1122
Rejestracja: wtorek 26 cze 2007, 19:01
Lokalizacja: Białystok
Hodowla: od Nicponek

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pielęgnacja, utrzymanie i żywienie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość