PON brudas

Kwestie zasadnicze - jak żywić i jak dbać o PON-a.

Moderatorzy: Barbara, EwA

PON brudas

Nieprzeczytany postautor: Paulina » czwartek 27 wrz 2007, 16:08

Mam problem z moją kochaną Gajką i szczerze mówiąc nie bardzo wiem jak sobie z tym poradzić. Jednym słowem - potrzebuję pomocy :pomocy:

1. Staram się nauczyć Gaję załatwiania się na podkład do przewijania (zgodnie z sugestią Ewy), bo na gazetę szło baaaardzo opornie. Teraz jest może ciut lepiej, ale nadal co chwila biegam po mieszkaniu z mopem. Ostatnio Kamila pokazała mi w jaki sposób karcić psa, ale to nadal nie ma takich skutków jakich bym się spodziewała. Czasami mojej bestii udaje się zrobić siusiu na podkład i jeśli tylko to zauważę natychmiast jest chwalona i nagradzana. Z grubszymi sprawami zupełnie nam nie idzie...
Ostatnio potworzyca siusia również na zabawki, które uwielbia :wow: :crazy:

2. Gajka dostaje kości do gryzienia na dywaniku lub materacu. Nie ma z tym problemu, bo bardzo szybko załapała, że jedzenie kości odbywa się właśnie tam i koniec. Problem jest inny. Co jakiś czas potworzyca siusia na dywanik czy materac. Czasami po wylożyeniu dywanika nie zdążę dojść do kuchni po kość, a już jest nalane. Czasami leje nawet na kość, którą później obgryza dalej :x

3. Ostatnia rzecz - roznoszenie i zjadanie własnej kupy. Karcenie, chwalenie, natychmiastowe sprzątanie (zwykle wyczuwam to dość szybko, ale kilka minut mija) nie daje najmniejszych efektów. Za każdym razem mam do umycia całą podłogę i niesamowicie śmierdzącego psa, który jak tylko się "pobawi" przychodzi dać mi buzi... :evil:

Czy jest jeszcze jakiś sposób na brudasa? Z wychodzeniem na spacer muszę poczekać jeszcze 2,5 tygodnia :roll:
Iza, Paulina i Gaja :D
Awatar użytkownika
Paulina
żywo zainteresowany
 
Posty: 627
Rejestracja: czwartek 30 sie 2007, 12:31
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: IWA » czwartek 27 wrz 2007, 23:58

Oj, tomacie problem. Współczuję. Nic mądrego Ci nie napiszę, bo takich problemów nie miałam. Wiem jedno, pon uczy się błyskawicznie, ale tego co chce. Mój pies nie lubi, aby dotykać mu przednie łapy i nigdy nie nauczył się tak prostej komendy jak "podajłapę", natomiast skoki przez przeszkodę załapał za trzecim razem. Podobnie załatwianie się w ogródku. Moi rodzice mają specjalnie wydzielone miejsce dla psów, ale Łapsa nie sposób było nauczyć, aby tam chodził, bo tegomiejsca nie lubi i nawet jak ja się tam zbliżam, to pies zawraca i mi nie towarzyszy. Ot, pon ma własne zdanie i to mi się w nim najbardziej podoba. :lol:
Mogę Cię Paulinopocieszyć, że jak skończy się kwarantanna to zapewne Gajka bardzo szybko nauczy się czystości - czego Ci życzę.
Awatar użytkownika
IWA
żywo zainteresowany
 
Posty: 859
Rejestracja: sobota 08 lip 2006, 00:26
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: IWA » piątek 28 wrz 2007, 00:02

A zakładałaś jej pampersa? Niektórzy tak robią i albo pies załatwia się do pampersa, albo dopiero wówczas gdy mu się go zdejmie i wówczas należy zaprowadzic go w miejsce do tego przeznaczone. Cierpliwości i wytrwałości :)
Awatar użytkownika
IWA
żywo zainteresowany
 
Posty: 859
Rejestracja: sobota 08 lip 2006, 00:26
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: Paulina » piątek 28 wrz 2007, 09:09

Chyba spróbuję jeszcze z pampersem. Czy dla psa dobiera się rozmiar tak jak dla dziecka, czyli zgodnie z wagą? Jakie pieluchy będą najlepsze?
Iza, Paulina i Gaja :D
Awatar użytkownika
Paulina
żywo zainteresowany
 
Posty: 627
Rejestracja: czwartek 30 sie 2007, 12:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: PON brudas

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » piątek 28 wrz 2007, 14:36

Paulina pisze:1. Staram się nauczyć Gaję załatwiania się na podkład do przewijania (zgodnie z sugestią Ewy), bo na gazetę szło baaaardzo opornie.

:scratch: Paulina, a dlaczego nie uczysz jej zalatwiania sie na dworze od samego poczatku ??
Niestety trzeba byc konsekwentnym i kilkanascie razy na dzien biegac ze szczeniakiem na dwor, ale daje efekty na przyszlosc .
Ja zawsze wychodzilam z mlodym psem zaraz po zabawie, po spaniu i miedzy wszystkimi innymi czynnosciami aby jak najwiecj potrzeb bylo zalatwionych na dworze, nie w domu. Moim zdaniem siusianei na gazetke, ceratke itd to tylko w wyjatkowych sytuacjach gdy np. pies jest sam w domu lub w nocy.
Zaznacz kazda nowa ceratke, gazete moczem aby psina wiedziala, ze tam ma robic, jezeli dalej chcesz ta metode kontynuowac. Gdy ceratki beda zawsze nowe i bezzapachowe nie bedzie tam szla.
Powowdzenia :D
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

Re: PON brudas

Nieprzeczytany postautor: Paulina » piątek 28 wrz 2007, 16:02

AnnaIK pisze:Paulina, a dlaczego nie uczysz jej zalatwiania sie na dworze od samego poczatku ??


Mieszkam w bloku i nie bardzo mam miejsce, gdzie pies mógłby spokojnie wychodzić bez narażania się na złapanie jakiejś choroby. Gaja nie ma jeszcze wszystkich szczepień. Ostatnie będzie miała za niecałe 2 tygodnie. Wolę nie ryzykować.

AnnaIK pisze:Zaznacz kazda nowa ceratke, gazete moczem aby psina wiedziala, ze tam ma robic, jezeli dalej chcesz ta metode kontynuowac. Gdy ceratki beda zawsze nowe i bezzapachowe nie bedzie tam szla.


To akurat wiem i tak robię.

Jeszcze trochę i będziemy mogły wychodzić na spacery. Nie mogę się doczekać :D
Iza, Paulina i Gaja :D
Awatar użytkownika
Paulina
żywo zainteresowany
 
Posty: 627
Rejestracja: czwartek 30 sie 2007, 12:31
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: Anna A » niedziela 30 wrz 2007, 18:34

Troszke za pozno, ale... Jest taka teoria: jak sie sprowadzi psa do domu, trzeba w pokoju w ktorym bedzie mieszkal rozlozyc na calej dlugosci folie i gazety. Tam gdzie szczeniak nasiusia po raz 1 to bedzie sie zlatwial stale. Potem zmniejsza mu sie ten teren.

Moze sprobuj zaznaczac dobre zachownie klikerem, to pomaga i jest latwe do zrozumienia dla psa na ogol...
Awatar użytkownika
Anna A
zaangażowany
 
Posty: 1464
Rejestracja: piątek 10 lis 2006, 00:13

Nieprzeczytany postautor: Paulina » niedziela 30 wrz 2007, 21:40

Na razie Gaja chodzi w pieluszce i jest nieźle. Bałam się, że będzie jej to strasznie przeszkadzało i że będzie ją ściągała, ale nie. Jest OK. :lol:
Przede wszystkim zaskoczyła mnie jedna rzecz... Gaja chodzi siusiać na podkład (mimo pieluszki na tyłku), więc pieluchę zostawiam jej tylko na noc i jak zostaje sama w domu. W ciągu dnia wietrzy zadek i siusia tam gdzie trzeba.
Na razie tylko z siusianiem nam się udało, ale i tak uważam to za wielki sukces.

Bardzo dziękuję za pomoc :)

Anna A pisze:Moze sprobuj zaznaczac dobre zachownie klikerem, to pomaga i jest latwe do zrozumienia dla psa na ogol...


Szkolenie z klikerem zaczynamy od wtorku. Jutro powinno przyjechać jedzenie dla kotów i jakieś drobiazgi dla Gajki.

Od razu się pochwalę. Gaja błyskawicznie się uczy (jeśli tylko ma na to ochotę ;)) i zna już komendy 'do mnie', 'siad', 'waruj', 'wyjdź z kuchni' i 'weź kość na dywanik' ;)
Iza, Paulina i Gaja :D
Awatar użytkownika
Paulina
żywo zainteresowany
 
Posty: 627
Rejestracja: czwartek 30 sie 2007, 12:31
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: fittka » sobota 06 paź 2007, 13:59

Jeżeli mogę kilka słów od siebie: całkiem niedawno miałam malutką (wtedy sunię) i wychodziłam z nią od razu na pole (bo w Krakowie :wink: ) Mała wysikała się i brałam ją pod pachę i do domu i tak kilkanaście razy dziennie. Po jedzeniu, po spaniu, po lub w trakcie zabawy. Ustaliłam konkretne godziny wyjścia i po kilku dniach mała załapało o co chodzi. Im szybciej pies nauczy się załatwiać na trawie tym lepiej. Bo później będzie tak, że będziesz z psem chodzić godzinę i nie załatwi się tylko będzie piszczeć żeby iść do domu i po przekroczeniu progu zrobi wieeeeelką kałuże. Też mieszkam w bloku i psów wokół jest bardzo dużo. Misia nie chodziła po chodniku czy trawie długo. Poprostu wychodziłam na trawę stawiałam ją, wysikała się, za chwilę zrobiła kupkę i na ręce i do domu. w czasie kwarantanny trzeba pilnować, żeby nie kontaktowała się z psami obcymi, zwłaszcza nieznanego pochodzenia (bo mogą być chore). Mamy już jednego pieska i Misia się z nią nie rozstawała a Sapka wychodziła normalnie na spacer.
Pozdrawiam.
Marzena & Misia (JEJMOŚĆ z GD)
Awatar użytkownika
fittka
zaangażowany
 
Posty: 1022
Rejestracja: niedziela 29 kwie 2007, 21:16
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany postautor: Paulina » sobota 06 paź 2007, 14:31

Fittka, przyznam szczerze, że na początku wychodziłam z Gają na dwór i nawet nauczyłam ją reagowac na komendę 'zrób siusiu'. Później byłam z nią u znajomej pani weterynarz na szczepieniach, a ona delikatnie mówiąc objechała mnie od góry do dołu, że nie wolno, że to ryzyko itd. Doszłam do wniosku, że mimo, że jest to zamknięte osiedle i nie błąkają się po nim bezpańskie pieski (w ich przypadku jest większa szansa na jakąś chorobę) to chyba jednak wolę pomęczyć się jeszcze te 3 tygodnie i mieć pewność, że mój zwierzak nie złapie jakiegoś świństwa.
Poza tym idąc z moja piękną panną wszyscy biegli do niej i chcieli głaskać, a później patrzyli na mnie jak na idiotkę jak mówiłam, że nie wolno, że Gaja nie ma jeszcze wszystkich szczepień itd. Najgorzej było z ludźmi, którzy mają pieski i zaczynali stękać "ale niech pani pozwoli im się pobawić, przecież mój piesek jest zdrowy". Czasami żadne tłumaczenie nie pomagało. Gaja się rozpraszała i efekt był taki, że musiałam ją brac pod pachę i lecieć do domu... a po chwili w domu była kałuża. W sumie efekt dokładnie taki sam, a bałam się, że właśnie w ten sposób utrwalę jej, że na dwór to się wychodzi, bo się wychodzi, a siusia się w domu...
Od najbliższego piątku będziemy mogły chodzić na spacery, więc zaczniemy naukę siusiania na dworzu.
W tej chwili posłuchałam kilku osób i już jest dobrze (bardzo rzadko zdażają się wpadki). Gaja na noc ma zakładaną pieluszkę (pomysł Lilianny i IWY), siusia na podkład higieniczny (pomysł Ewy) a ja chodzę z klikerem i smakołykami w kieszeni (pomysł Ani A) i jak tylko przyuważę, że mój maluch załatwia się tam gdzie trzeba to natychmiast klikam, nagradzam, drapię za uszami, chwalę i czego ja tam jeszcze nie robię. Ta mała bestia nauczyła się już, że za siusianie w tym miejscu jest nagroda i sama przychodzi się pochwalić :lol:

I w tym miejscu chciałabym podziękować wszystkim za pomoc i dobre rady :salut:
Iza, Paulina i Gaja :D
Awatar użytkownika
Paulina
żywo zainteresowany
 
Posty: 627
Rejestracja: czwartek 30 sie 2007, 12:31
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: fittka » wtorek 09 paź 2007, 19:34

To bardzo się cieszę, że wszystko idzie pomyślnie! A swoją drogą podziwiam Cię: mały pies, smycz, kliker, nagroda! To ile Ty masz rąk! :shock:
Marzena & Misia (JEJMOŚĆ z GD)
Awatar użytkownika
fittka
zaangażowany
 
Posty: 1022
Rejestracja: niedziela 29 kwie 2007, 21:16
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany postautor: Paulina » wtorek 09 paź 2007, 20:40

fittka pisze:To bardzo się cieszę, że wszystko idzie pomyślnie! A swoją drogą podziwiam Cię: mały pies, smycz, kliker, nagroda! To ile Ty masz rąk! :shock:


Muszę trenować, bo niedługo będzie jeszcze córeczka, więc będę potrzebowała jeszcze co najmniej kilku par ;)

Gaja dzisiaj miała ostatnie szczenięce szczepienia, więc od soboty zaczynamy naukę siusiania na dworze :D :jupi:
Iza, Paulina i Gaja :D
Awatar użytkownika
Paulina
żywo zainteresowany
 
Posty: 627
Rejestracja: czwartek 30 sie 2007, 12:31
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: Kamilapon » wtorek 09 paź 2007, 21:13

Pozostaje więc trzymanie kciuków za dalszą naukę :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Kamilapon
mocno w temacie
 
Posty: 4665
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 20:14
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Hodowla: Wertep

Nieprzeczytany postautor: Paulina » wtorek 09 paź 2007, 21:51

Kamilapon pisze:Pozostaje więc trzymanie kciuków za dalszą naukę :)


Kamila, a kiedy zapoznamy ze sobą nasze psiska? Może w niedzielę?
Iza, Paulina i Gaja :D
Awatar użytkownika
Paulina
żywo zainteresowany
 
Posty: 627
Rejestracja: czwartek 30 sie 2007, 12:31
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: Kamilapon » środa 10 paź 2007, 20:58

Dla mnie bomba - zdzwonimy się zatem :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Kamilapon
mocno w temacie
 
Posty: 4665
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 20:14
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Hodowla: Wertep

Nieprzeczytany postautor: Paulina » środa 10 paź 2007, 21:03

Kamilapon pisze:Dla mnie bomba - zdzwonimy się zatem :)


To do usłyszenia :)

Może w końcu ktoś porządnie zmęczy moją torpedę.
Iza, Paulina i Gaja :D
Awatar użytkownika
Paulina
żywo zainteresowany
 
Posty: 627
Rejestracja: czwartek 30 sie 2007, 12:31
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » środa 10 paź 2007, 21:32

Paulina pisze:
Może w końcu ktoś porządnie zmęczy moją torpedę.

ale z Ciebie optymistka :wink:
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach


Wróć do Pielęgnacja, utrzymanie i żywienie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość