Uszy

Zdrowie PON-a we wszystkich aspektach. Informacje, pytania, odpowiedzi...

Moderatorzy: Barbara, EwA

Uszy

Nieprzeczytany postautor: Krzysztof Skarbek » piątek 28 lip 2006, 11:25

Zawsze się mówiło, że ponie uszy są ich słabą stroną: infekcje, podrażnienia itp. Staram się moim psom czyścić dość regularnie, ale i tak co jakiś czas któreś ucho jest zaczerwienione gorące. Jak sobie z tym radzicie?
Krzyś
-----------------------------------------------
Zapraszam na nową wersję mojej strony.

www.skarbek.prv.pl
Awatar użytkownika
Krzysztof Skarbek
zainteresowany
 
Posty: 161
Rejestracja: czwartek 16 lut 2006, 10:50
Lokalizacja: Koszalin
Hodowla: od Skarbkow

Nieprzeczytany postautor: ASIA W » piątek 28 lip 2006, 13:32

Czy wyrywasz wlosy z kanalu? przy czesaniu moich dziewczyn zawsze wyciagam im wlosy z uszu, nigdy nie mialysmy problemu, sa czyste i suche. Z drugiej strony jak uszy sa slabym punktem u twoich psow to to moze byc oznaka alergji do karmy. Pierwsze znaki alergji u wielu ras objawiaja sie wlasnie zapaleniem uszu.
Joanna
"A man's soul can be judged by the way he treats his dog."
-- Charles Doran
ASIA W
żywo zainteresowany
 
Posty: 625
Rejestracja: sobota 15 lip 2006, 01:12
Lokalizacja: Canada
Hodowla: Weinburg

Nieprzeczytany postautor: EwA » piątek 28 lip 2006, 13:56

I czyscic powino sie tylko wtedy, kiedy jest taka potrzeba. Zbyt czeste czyszczenie pobudza 'produkcje' wydzieliny i robi sie bledne kolo.
Jesli ucho jest czyste, a pomimo to zaczerwienione i swedzi, to często jest to alergia na skladniki karmy - konserwanty, barwniki i inne chemikalia. :roll:
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21338
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: Iwona Wojciechowska » piątek 28 lip 2006, 15:39

Natomiast mój szczeniaczek jedno uszko ma ma czyściutkie i różowiutkie jak ciałko niemowlaczka, natomiast drugie jest zawsze "przybrudzone" , ciemniejsze i nie lubi, gdy się je czyści.
Awatar użytkownika
Iwona Wojciechowska
ekspert
 
Posty: 9172
Rejestracja: środa 21 cze 2006, 14:36
Lokalizacja: Dzierżoniów

Nieprzeczytany postautor: EwA » piątek 28 lip 2006, 15:57

Ja bym wlala do tego ucha troche "otosolu" lub innego plynu do czyszczenia uszu. Przytrzymala ucho, masujac je ze 2 minuty, tak zeby plyn nie wyplynal natychmaist. Pozniej pozwolilabym psiakowi potrzepac glowa, zeby rozpuszczona plynem wydzielina wydostala sie na zewnatrz i po kilku minutach dokladnie wyczyscilabym ucho zewnetrzne wacikiem. Nie za gleboko!
Nastepnego dnia powtorka tych samych czynnosci.
Jak nie pomoze, to do weta, bo mogly zalegnac sie jakies grzyby, albo inne pasozyty.
Pies tego nie lubi, ale trzeba stanowczo go przytrzymac, nawet jak zacznie histeryzowac i nie pozwolic na ucieczke.
Otosol po chwili lekko znieczuli ucho i pies powinien sie uspokoic w czasie masowania :-)
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21338
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Re: Uszy

Nieprzeczytany postautor: IWA » sobota 29 lip 2006, 00:41

Krzysztof Skarbek pisze:Zawsze się mówiło, że ponie uszy są ich s ławbą stroną:

A gdzie się mówiło? :tancze: Nigdy (od 11 lat) mój pies nie miał problemów z uszami! Hodowczyni (która jest lekarzem), oddając mi psa, obok innych wskazówek stanowczo zabroniła mi czyścić uszu (bez potrzeby). Jedyne co miałam robić, to usuwać włosy z kanału słuchowego. Już po pierwszym tygodniu u mnie, takiego maluszka miałam przyzwyczajać do tego niezby tprzyjemnego zabiegu. Włoski wyrywam (może niezbyt systematycznie, ale skutecznie) przy zabawie. Trochę poskubię i bawimy się dalej. Od czasu do czasu myję zwykłą wodą samą małrzowinę. Jeżeli już trzeba je wyczyścić, to używam ludzkiego Otinum. I tak mimo, że uszy duże, nigdy nie stanowiły dla nas problemu, czego zyczę wszystkim Ponom! :flower: :flower: :flower:
Awatar użytkownika
IWA
żywo zainteresowany
 
Posty: 859
Rejestracja: sobota 08 lip 2006, 00:26
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postautor: AnnaIK » wtorek 08 sie 2006, 14:08

Ja usuwam wlosy, nie czyszcze nadmiernie a jednak pojawiaja sie zaczerwienienia i wosk. W takich sytuacjach uzywam masci ANIMAX, ktora polecam. Dwa razy dziennie do zaognionego ucha i problem znika po dwoch dniach. Masc mozna rowniez stosowac u kotow ( info. dla milosnikow tych drapieznikow :wink: )
Awatar użytkownika
AnnaIK
w temacie
 
Posty: 3274
Rejestracja: poniedziałek 21 lis 2005, 21:36
Lokalizacja: USA

uszy

Nieprzeczytany postautor: Joanna » wtorek 06 kwie 2010, 19:38

Zupełnie nie wiem jak dbać o ponie uszy. Na razie ignoruję problem i niewiedzę. Po zmienie diety uszy przestały nam jakby śmierdolić. Są różowe ale jest troche brązowego nalotu na włoskach przy samej małżowinie. Czy to znaczy że sa brudne i należałoby to wyczyścić. Jeśli pies nie ma problemu z uszami to czy wogóle jest sens je czyścić. Czy jednak przydałoby się np. raz na pół roku? Od razu mówię że wydzierać włosów z uszu nie będę bo mi go szkoda. :lol: :shock:
Joanna
zainteresowany
 
Posty: 214
Rejestracja: środa 17 lut 2010, 09:27
Lokalizacja: śląskie

Re: uszy

Nieprzeczytany postautor: Anna A » czwartek 08 kwie 2010, 15:47

Joanna pisze:Zupełnie nie wiem jak dbać o ponie uszy. Na razie ignoruję problem i niewiedzę. Po zmienie diety uszy przestały nam jakby śmierdolić. Są różowe ale jest troche brązowego nalotu na włoskach przy samej małżowinie. Czy to znaczy że sa brudne i należałoby to wyczyścić. Jeśli pies nie ma problemu z uszami to czy wogóle jest sens je czyścić. Czy jednak przydałoby się np. raz na pół roku? Od razu mówię że wydzierać włosów z uszu nie będę bo mi go szkoda. :lol: :shock:

Stare opinie mowia, zeby czyscic. Najrozsadniej jest ich jednak nie szyscic wcale, o ile nie trzeba. Jak nic sie nie dzieje to lepiej nie psuc. ;)
Wlosy trzeba wyrywac z samego srodka zewnetrznego kanalu ( takie co laskocza ucho w srodku). Latwiej to zrobic lapiac kilka wloskow, a nie cala kepke bo wtedy mniej boli :)
Taka jest moja opinia. :cool:
Awatar użytkownika
Anna A
zaangażowany
 
Posty: 1464
Rejestracja: piątek 10 lis 2006, 00:13

Re: uszy

Nieprzeczytany postautor: Kasia B. » piątek 09 kwie 2010, 16:12

Anna A pisze:
Joanna pisze:Zupełnie nie wiem jak dbać o ponie uszy. Na razie ignoruję problem i niewiedzę. Po zmienie diety uszy przestały nam jakby śmierdolić. Są różowe ale jest troche brązowego nalotu na włoskach przy samej małżowinie. Czy to znaczy że sa brudne i należałoby to wyczyścić. Jeśli pies nie ma problemu z uszami to czy wogóle jest sens je czyścić. Czy jednak przydałoby się np. raz na pół roku? Od razu mówię że wydzierać włosów z uszu nie będę bo mi go szkoda. :lol: :shock:

Stare opinie mowia, zeby czyscic. Najrozsadniej jest ich jednak nie szyscic wcale, o ile nie trzeba. Jak nic sie nie dzieje to lepiej nie psuc. ;)
Wlosy trzeba wyrywac z samego srodka zewnetrznego kanalu ( takie co laskocza ucho w srodku). Latwiej to zrobic lapiac kilka wloskow, a nie cala kepke bo wtedy mniej boli :)
Taka jest moja opinia. :cool:

Co do wyrywania włosków opinie są podzielone, ale większość jest za.
Joanno dlaczego zakładasz, że to boli ? To kwestia przyzwyczajenia,
na początku bałam się ja bardziej niż moja Łendy. Ona leży spokojnie i daje sobie wyrywać, ja robię to akurat pincetą.
Uważam że nadmiar włosków należy usunąć i oczyścić wacikiem jeżeli uszko jest przybrudzone, są specjalne płyny (nie grzebać w środku) !
pozdrawiamy
Kasia i Łendy
Obrazek
Awatar użytkownika
Kasia B.
zaangażowany
 
Posty: 1389
Rejestracja: czwartek 23 paź 2008, 14:27
Lokalizacja: Żywiec

Re: uszy

Nieprzeczytany postautor: PALATINA » piątek 09 kwie 2010, 20:51

Joanna pisze:Zupełnie nie wiem jak dbać o ponie uszy. Na razie ignoruję problem i niewiedzę. Po zmienie diety uszy przestały nam jakby śmierdolić. Są różowe ale jest troche brązowego nalotu na włoskach przy samej małżowinie. Czy to znaczy że sa brudne i należałoby to wyczyścić. Jeśli pies nie ma problemu z uszami to czy wogóle jest sens je czyścić. Czy jednak przydałoby się np. raz na pół roku? Od razu mówię że wydzierać włosów z uszu nie będę bo mi go szkoda. :lol: :shock:

Być może Twój pies już ma problem z uszami.
Gdybyś wetknęła patyczek głębiej do kanału słuchowego i zauważyłabyś, że brudzi sie na brązowo, to to nie jest brudne ucho, to jest chore ucho.
Samo raczej nie przejdzie.
Potrzebna jest terapia - wpuszczanie płynu z lekiem do uszu i czyszczenie.
Radzę przejść się do weterynarza, bo jeśli stan się zrobi przewlekły, to trudniej będzie to wyleczyć, a nieleczone uszy strasznie bolą. :-(
Anna + Jagna i Pajda + 2 koteczki + 3 knurki morskie
Awatar użytkownika
PALATINA
żywo zainteresowany
 
Posty: 887
Rejestracja: sobota 22 kwie 2006, 19:05
Lokalizacja: Warszawa

USZY!

Nieprzeczytany postautor: alicjam78 » piątek 15 lip 2011, 15:52

Przeglądałam tematy na forum i nie trafiłam na ten temat, a potrzebuję szybkiej porady. Zauważyłam dzisiaj,że Koba strasznie drapie się za uchem.Regularnie sprawdzam stan jej uszu, jakież więc było moje zdziwienie,gdy odchyliłam ucho i zobaczyłam,że uszko jest całe lepkie i wydostaje się z niego wydzielina brązowo-żółta.Według mnie ewidentne zapalenie.Mój wet jest na urlopie, a do najbliższego mam 15 km, więc proszę was o radę. Oczywiście nie zamierzam odpuścić sobie weta, po prostu nie mam jak dziś się do niego dostać, a nie chcę,żeby pies cierpiał.Przypomniałam sobie,że w ubiegłym roku Koba miała podobny problem i wet zapisał mi preparat na choroby wymion u bydła.Nazywa się to Mastijet Fort.To antybiotyk- w składzie jest chlorowodorek tetracykliny, neomycyna, bacytracyna i prednizolon.Mam też w domu preparat do czyszczenia uszu Otosol. Myślicie,że powinnam zastosować antybiotyk czy na razie tylko przemyć Otosolem i wywacikować?Koba strasznie trzepie głową.To świństwo musiało powstać w ciągu ostatnich trzech, czterech dni, bo regularnie sprawdzam jej uszy.To może być wina upałów?Czekam na odzew.
Pozdrowienia - Ala i Koba
Awatar użytkownika
alicjam78
żywo zainteresowany
 
Posty: 327
Rejestracja: wtorek 21 lip 2009, 21:49
Lokalizacja: Piechowice

Nieprzeczytany postautor: alicjam78 » piątek 15 lip 2011, 15:54

Teraz dopiero znalazłam temat uszu na forum.Przepraszam za zamieszanie.Może znajdę tam odpowiedź na moje pytania.Nie zauważyłam,że jest kilka stron o zdrowiu.
Pozdrowienia - Ala i Koba
Awatar użytkownika
alicjam78
żywo zainteresowany
 
Posty: 327
Rejestracja: wtorek 21 lip 2009, 21:49
Lokalizacja: Piechowice

Re: USZY!

Nieprzeczytany postautor: Alpha » piątek 15 lip 2011, 16:32

alicjam78 pisze:odchyliłam ucho i zobaczyłam,że uszko jest całe lepkie i wydostaje się z niego wydzielina brązowo-żółta


Koba ma wyrazne zapalenie ucha, ale i tak musisz pojsc do weterynarza, zeby stwierdzil co jest tego powodem np. swierzbowiec, nuzeniec, drozdzak, bakterie, dermatozy ropne itp.

Podawanie lekarstwa bez konkretnej diagnozy moze tylko pogorszyc stan ucha.
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17021
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: EwA » piątek 15 lip 2011, 18:11

A zanim pojdziesz do weta, nalej do ucha sporo OTOSOLU i po wymasowaniu i wytrząsnieciu ucha bardzo dokladnie wytrzyj z wydzieliny każdy zakamarek watą, po czym odczekaj chwilę, ponownie zakropl juz niewielka iloscia otosolu i powtórz czynnosci. Następnego dnia to samo.
Jesli to nic powaznego, to jutro moze byc juz duzo lepiej, a pojutrze calkiem OK.
Jak nie bedzie szybkiej poprawy, to wiadomo, do weta.
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21338
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: LaBruja » piątek 15 lip 2011, 20:15

Alicjo, mam to samo - mokro i goraco i zaraz Majce w uszach sie zakisza :P w zeszlym roku bylo tak ze 4 razy, teraz tez niestety walczymy...
LaBruja
zaangażowany
 
Posty: 1618
Rejestracja: środa 11 lis 2009, 03:13

Nieprzeczytany postautor: Alpha » piątek 15 lip 2011, 23:54

LaBruja pisze:mam to samo - mokro i goraco i zaraz Majce w uszach sie zakisza :P w zeszlym roku bylo tak ze 4 razy, teraz tez niestety walczymy...


U nas co roku mamy po 40°C i wilgotno, bo morze z kazdej strony a z uszami nie mamy problemow, jak dla mnie jest to predyspozycja genetyczna psa na klopoty z uszami niz wplyw warunkow klimatycznych.
Poprzednia PON-ka byla alergikiem i wlasnie stale walczylam z uszami.
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17021
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: LaBruja » sobota 16 lip 2011, 01:42

ALe moze pies nie lata z mokrą glową ;) u Majki problemy z uszami następowaly po np 3-4 deszczowych dniach i jesli jednoczesnie bylo cieplo, w innych okolicznosciach nie. I jesli po spacerze mialam czas jej popilnowac aby uszy sie wentylowaly (zwiazac i uwazac, zeby nie zdjela gumki) to problemu nie bylo. teraz nie bardzo mialam czas z nia siedziec a nie chcialam zostawiac gumki zeby mloda nie zezarla no i prosze - uszy regularnie sprawdzane i znienacka sie zapapraly.
U mnie w lecznicy do czyszczenia opornych uszu dziewczyny zalecaja roztwor - slaby - Manusanu http://www.polfa-lodz.com/index.php/product/list/id/3 ale nie pamietam jakie stezenie, dopytam sie.
LaBruja
zaangażowany
 
Posty: 1618
Rejestracja: środa 11 lis 2009, 03:13

Nieprzeczytany postautor: Alpha » poniedziałek 18 lip 2011, 21:10

Alicjo i co z uszami Koby :?: :hmmm:
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17021
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: alicjam78 » wtorek 19 lip 2011, 09:24

Byłam z nią od razu rano w sobotę u weta.Słuchajcie-takiego drugiego to ze świecą szukać. Pani nazywa się Anna Jaskólska, to bardzo młoda osoba, niemniej jednak budzi ogromne zaufanie. Byłam u niej pierwszy raz. Przebadała Kobę "całościowo", zważyła, zajrzała w zęby, oczy. Oceniła stan zdrowia jako bardzo dobry. Bez przerwy odpowiadała na moje pytania.Zbadała uszy.Lewe czyściutkie, w prawym poważny stan zapalny, tak jak mówiłam.Posmarowała ucho maścią Oridermyl i dała mi całą tubkę do domu z poleceniem smarowania przez 2 tygodnie.Dodatkowo wypisała receptę na lek przeciwzapalny, gdyby nic się nie poprawiło do dnia następnego (niedziela), żebym nie musiała się denerwować i szukać na gwałt pomocy.Na szczęście uszko goi się ładnie.Uśmialibyście się,gdybyście mnie widzieli.Zaopatrzyłam się w lampkę na czoło (coś takiego, jak noszą górnicy), żeby móc spokojnie manewrować przy uchu i mieć dobre oświetlenie;)))Zbieram wydzielinę z brzegu ucha, bo Koba jednak nie daje jeszcze głębiej grzebać, a nie chcę jej sprawiać bólu.Martwi mnie tylko to,że kompletnie straciła apetyt, nie sięga nawet po ukochane smakołyki.Generalnie biega, bawi się normalnie,ale od wczoraj rana zjadła może 20 granulek suchej karmy.Powinnam zmienić dietę na czas zdrowienia?Jeśli tak, to na jaką?
Wracając jeszcze do pani weterynarz- zadzwoniła do mnie w poniedziałek z pytaniem, jak się czuje Koba!!!!Tak sama z siebie.Byłam bardzo zaskoczona, bo nigdy mi się nic takiego nie zdarzyło:)))
Pozdrowienia - Ala i Koba
Awatar użytkownika
alicjam78
żywo zainteresowany
 
Posty: 327
Rejestracja: wtorek 21 lip 2009, 21:49
Lokalizacja: Piechowice

Następna

Wróć do Zdrowie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron