LAPONKA z Winory

Wszystkie razem, ale (prawie) każdy osobno :-)

Moderatorzy: Barbara, EwA

Nieprzeczytany postautor: jerzy » środa 08 kwie 2009, 21:53

hej,hej,
dziękujemy Wszystkim za miłe przyjęcie. Ciepłe slowa, życzenia.
Będziemy co jakiś czas się odzywać, ale bez przesady, przecież my dorośli musimy mieć swoje życie pozagrobowe od czasu do czasu. W końcu żywicielstwo rodziny zobowiązuje.
Lapi kluseczka robi postępy.
Powód, dla którego trochę zapodam obserwacji, to przede wszystkim wzgląd na tych, którym to się może przydać. Pierwszy pies w domu itd.
Na pewno nie infantylizm, czy próżność wieśniacza, czy zidiocenie starcze (choć to nie do końca jest pewne).
Większość czcigodnych czytaczy to stare wygi ale są też neofici i to im przede`wszystkim w sposób możliwie lekki ale z ładunkiem emocjonalnym ten wątek Laponki poświęcam.
No więc do rzeczy.
To drugi nasz pies chowany od szczeniaka i nic z tego nie wynika. Zdążyliśmy zapomnieć jak było. Pierwszy był chowany intuicyjnie. Zośka wyrosła na wspaniałą towarzyszkę i tak zostanie.
Lapi to nowy rozdział. To książka, która od pierwszego zdania wciąga i nie można jej odłożyć na półkę.
Jednocześnie jest to świadomość pisania jej na żywo, zdanie po zdaniu. To fenomen jednoczesnego czytania i pisania tekstu.
W sobotę i niedzielę dominował stres, dzsiaj jest ważny ale jakby nieco mniejszy.
Nie do końca jest genialnie z czystością (dwa małe jeziorka - współwina nasza).
Noce są całkowicie bezproblemowe. Lapi śpi spokojnie od 22 do 6 rano jak wstaję do pracy.
Porządek dnia:
Siku, moja toaleta. Śniadanko, skupienie Lapi przed wyjściem do pracy, czułe pożegnanie i zostaje z Panią w domu. Należy przestrzegać wychodzenia na siku po jedzeniu i po spaniu i wtedy jest ok.
Poza tym trzeba zwracać uwagę na sygnały psa. Piski zinterpretowaliśmy błednie jako tęsknotę a to były sygnały "chcę na dwór" - jak nie to jeziorko, bez łaski.

A teraz jak to widzę ja Lapi:
już się identyfikuję z tym domem, ogrodem i tym dwojgiem, co chodzą na dwóch łapach, czasem. Bywa, że On też chodzi na czterech w ogródku albo w chałupie i coś do mnie mówi. Jeszcze nie rozumiem, ale On się szybko uczy, już próbuje szczekać!
W lustrze widziałam jakiegoś psa, nawarczałam na niego a on na mnie. Udaję, że go nie widzę. Pani to mnie karmi i jak Pana nie ma to jest najwazniejsza, ale jak Pan wraca to nie wiem dlaczego ale dostaję jakichś skurczy, tyłek mi lata, ogon wachluje aż wstyd - nie wiem z czego ja się durna cieszę.
No dobra, przyznam się - zaczynam ich lubić.
Te samochody na ulicy też mniej straszne, ale lepiej z daleka.
Jakaś żałość mnie zbiera za Winorą, za Hecą, ciotkami i nawet tą siwą co mnie po pysku naprać chciała i tą rudą co mnie wydała obcym, co ja gadam, już nie obcym, no tym nowym. Z tej żałości to czasem piszczę, a czasem jak chcę wyjść - w końcu nie wiem sama, w takiej małej główce może się po...mylić.
Reaguję na swoje imię. On otwiera zamek u drzwi i woła Lapi, więc lecę na dwór. A teraz tylko woła Lapi i też lecę, czy ja głupia jakaś, tak mi się porobiło.

On dzisiaj znowu latał z tym aparatem, może coś zmajstrowałam i zbiera dowody?

Obrazek
mantra - "zapomnieć o Laponii"

Obrazek
wcale nie jestem rudawa, to pejzaż zachodzącego słońca

Obrazek
tu widać lepiej, że to nie zaklęcie Rudej, a ogonek mam jak u Afgana - prawdaż?

Obrazek
nawet jak wącham to widzę Cię (przez duże "Cię)

Obrazek
mówię, że widzę..

Obrazek
to moje nocne skarby łóżkowe, wyniosłam je wszystkie z legowiska i ułożyłam na kupkę, pilnuję, żeby nie gwizdnęli, wystarczy się odwrócić....
prosiaczka Parirka chciała wrąbać, ale ostatecznie upilnowałam

Obrazek
misia czerwonego kapturka nie oddam, za Chiny!

Obrazek
szmateczka z Winory i tutejszy ręcznik do łapek też mój

Obrazek
no, co do patyczka nie mogłeś mieć wątpliewości, pooglądaj sobie ponforum

Obrazek
to wyczyszczone przeze mnie łóżeczko

Obrazek
to misio, czerwony mikołaj z Laponii

Obrazek
a patyczek tutejszy
p.s. misio się tak naprał, że aż mu czapeczka poczerwieniała, kapturek czerwony jeden
:D
cdn...
pozdrowienia
jerzy
Awatar użytkownika
jerzy
zaangażowany
 
Posty: 1861
Rejestracja: piątek 07 lis 2008, 14:44

Nieprzeczytany postautor: Teresa K » środa 08 kwie 2009, 22:55

Laponko, jesteś sliczna i mądra :-D Pańciami się nie pzejmuj :!: przyzwyczją się do twoich zachowań :lol: ;*
Pozdrawiam Teresa ( Marley) i Floks
Awatar użytkownika
Teresa K
mocno w temacie
 
Posty: 4283
Rejestracja: środa 04 kwie 2007, 19:01
Lokalizacja: Śląsk - Świętochłowice

Nieprzeczytany postautor: Elisabeth Grzechnik » środa 08 kwie 2009, 23:10

...i nastepna kartka z pamietnika Laponki
Awatar użytkownika
Elisabeth Grzechnik
ekspert
 
Posty: 10972
Rejestracja: wtorek 29 sie 2006, 20:24
Lokalizacja: monchengladbach

Nieprzeczytany postautor: EwA » środa 08 kwie 2009, 23:19

jerzy pisze:
Obrazek
to moje nocne skarby łóżkowe, wyniosłam je wszystkie z legowiska i ułożyłam na kupkę, pilnuję, żeby nie gwizdnęli, wystarczy się odwrócić....
prosiaczka Parirka chciała wrąbać, ale ostatecznie upilnowałam



No dobra Lapi, juz sobie zachowaj tego swiniaka :) Jak sie pies nudzi, to mozna go sobie pozuc troche. Mozna go tez w nocy podrzucic panciom na podloge do sypialni :cool: Swiniak na pewno bardzo donosnie poinformuje Ciebie i caly dom, ze ktores z nich wlasnie wstaje z lozka :bounce: :evil:
Calkiem fajna z Ciebie pannica, chociaz jeszcze smarkata :glaszcze:
Pozdrawiamy EwA & Parirka
Awatar użytkownika
EwA
Numer 1 na PON Forum!
 
Posty: 21340
Rejestracja: wtorek 15 lis 2005, 16:59
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hodowla: Janipon

Nieprzeczytany postautor: Alpha » czwartek 09 kwie 2009, 00:12

jerzy pisze:
Obrazek


Obrazek
mówię, że widzę..


Pamietnik :super: :buja w oblokach: a Lapi :haha: rozkoszna :serducho: ;* i to takie wymowne spojrzenie :mmm: kocham u Ponow... :P :cool:
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17021
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: Dziechcinek » czwartek 09 kwie 2009, 08:53

Laponeczko, bardzo miło Cię widzieć na forum :cheers: :D
Cieszymy się, że tak pięknie wyrosłaś. Będziemy zaglądać do tego watku i śledzić Twoje dalsze postępy :lol:
Serdeczne pozdrowienia przesyłają
Babcia Ostojka i ciocia Ucieszka
Awatar użytkownika
Dziechcinek
zaangażowany
 
Posty: 1874
Rejestracja: poniedziałek 16 sty 2006, 16:59

Nieprzeczytany postautor: Lucyna Weijers » czwartek 09 kwie 2009, 09:12

Nagle zagladam w ten watek a tu rewelacja,Jerzy nareszcie ma poniusie sunie.Gratuluje serdecznie pieknej suni o slicznym umaszczeniu.Po Dziechcinkowym tatusiu i napewno tez milej mamusi bedzie swietny charakterek.
I jak ladnie opisujesz jej ogonek,prawda jaki jest potrzebny w ponim zyciu :) ?
Usciski od Dobruni,Dziechcinkowej kuzynki.
Pozdrawiam
Lucyna Weijers
Awatar użytkownika
Lucyna Weijers
zaangażowany
 
Posty: 1899
Rejestracja: czwartek 22 gru 2005, 19:44
Lokalizacja: Haarlem,Holandia
Hodowla: Z Ponlandii

Nieprzeczytany postautor: Jegor » czwartek 09 kwie 2009, 13:40

Lucyna Weijers pisze:Nagle zagladam w ten watek a tu rewelacja,Jerzy nareszcie ma poniusie sunie.Gratuluje serdecznie pieknej suni o slicznym umaszczeniu.Po Dziechcinkowym tatusiu i napewno tez milej mamusi bedzie swietny charakterek.
I jak ladnie opisujesz jej ogonek,prawda jaki jest potrzebny w ponim zyciu :) ?
Usciski od Dobruni,Dziechcinkowej kuzynki.
No to my jesteśmy podwójnie spowinowaceni przez Białogłowę Diechcinek ,a mamusia starszej suczki to Fraszka z Winory jaki ten świat mały i rodziny człowiek wszędzie dopyta. ;) :509:
Jegor
mocno zaangażowany
 
Posty: 2294
Rejestracja: wtorek 17 lut 2009, 23:17
Lokalizacja: Czarna Białostocka
Hodowla: Futrzak Podlaski

Nieprzeczytany postautor: jerzy » czwartek 09 kwie 2009, 14:14

nie odcinam się od żadnej rodziny, będę głaskał do upadłego :D :D :D
pozdrowienia
jerzy
Awatar użytkownika
jerzy
zaangażowany
 
Posty: 1861
Rejestracja: piątek 07 lis 2008, 14:44

Nieprzeczytany postautor: Jegor » piątek 10 kwie 2009, 15:21

jerzy pisze:nie odcinam się od żadnej rodziny, będę głaskał do upadłego :D :D :D
Tylko nie po łysinie :509:
Jegor
mocno zaangażowany
 
Posty: 2294
Rejestracja: wtorek 17 lut 2009, 23:17
Lokalizacja: Czarna Białostocka
Hodowla: Futrzak Podlaski

Nieprzeczytany postautor: Barbara » piątek 10 kwie 2009, 21:44

Obrazek

O rany znowu pstryka :evil: :lol: Jest cudowna :zakochany:
Ale żeby zakosić Parirce prosiaczka :?: :-( :P :lol:
Barbara
Prawa ręka szefa
 
Posty: 10821
Rejestracja: niedziela 27 sty 2008, 21:14

Nieprzeczytany postautor: jerzy » sobota 11 kwie 2009, 11:18

dzisiaj mija pierwszy tydzień w nowym domu a we srodę zaczął się 12 tydzień życia.

Regresy i postępy.
Poczucie przynależności tu i teraz po tygodniu jest pełne. Akceptacja terytorium na zewnątrz domu, ogród jest obłaskawiony pomimo tych warczących potworów (mamy narożną posesję przy bardzo ruchliwej ulicy). Czasem jakby pies cofał się z postępami a później nowy kolejny przełom. Zupełnie jak u małych dzieci. I tutaj, pisałem już o tym, ważne jest dawanie osobistego przykładu emocjonalnego dla szczeniaka. Lapi poznała się z odkurzaniem. I przeszła to bezboleśnie. Siedziała koło mnie na kanapie (w końcu to kanapowy pies) a Pani zaczęła odkurzanie w odległej części mieszkania aż doszła do naszego pokoju i kanapy. Było zainteresowanie i obserwacja co ja robię. Dla mnie normalka, nie ma czego się bać Aha, no rzeczywiście dla niej również. Taki sam efekt chcę osiągnąć na Sylwestra ze strzelaniem. Myślę, że mi się uda.
Reaguje na imię. Skojarzenie z dźwiękiem otwieranego zamka u drzwi.
Najpierw było otwieranie drzwi i wołanie - "Lapi - chodź". Teraz reaguje na wołanie Lapi. Najczęściej podchodzi, ale są regresy jak napisałem. Mała główka i mały rozumek wymaga powtórzeń dla utrwalania.
Noce są cudne od początku. Spanko bezproblemowe w kojcu co najmniej od 22:oo do 6:00 bez siusiania i skomlenia. Jak dorosły pies. Przed spaniem jest robienie "porządków" w kojcu - czytaj totalne wymiesznie wszystkiego do spodu - zabawki, kocyk, szmatki - miszmasz.

Żywienie
Są problemy z jedzeniem, małojadek (może nie PON?).
Na wejściu było:
- Hill's jagnięcina z ryżem rano
- obiad - potrawka ryżowa z marchewką i mięsem z udka kurczaka
- kolacja jak na śniadanie.
Chcieliśmy zostać przy tym jeszcze ze dwa tygodnie do szczepień. Ale się złamaliśmy i Lapi dostała na śniadanie kaszę manną i teraz nawet nie ruszy Hill'sa tylko patrzy z nabożeństwem na Panią dopóki kaszka nie znajdzie się w misce. Sucha karma prawie nie idzie, a wydaje się nam ważna ze względu na dodatki witaminowo-mikroelementowe.
Nie przestrzegaliśmy również pór karmienia, żeby zmniejszyć stres. Od dzisiaj szlaban na staly dostęp do żarełka.
Przez tydzień praktycznie nie ma przyrostu wagi. Lapi jest żywotna i chyba będzie trochę szalona i charakterem bardzo zdecydowana.
Pobyt na dworze ograniczamy tylko do ogrodu do czasu zakończenia szczepień za radą Weta. Pies nie ma jeszcze pełnej ochrony i odporności.
Dostała tylko preparat antykleszczowy o czym już pisałem. Drapała się po nim przez dwa dni.
Na dworze ulubione szaleństwo to gonitwa za kółkiem (taka oponka do gryzienia dla psów). Kółeczko świetnie się toczy i jest gonitwa z przewrotkami przez głowę, łapaniem w locie i najczęściej przynoszeniem z powrotem. Jest jeszcze piłeczka no i patyki.
Nie licząc pogryzionych nóg i rąk Pana.

Zdjęć na razie nie będzie, bo święta mamy. Malowanie jajek, święcenie.
Gotowanie, pieczenie mamy za sobą - no i te zapachy - marzenie.

wesołych Swiąt :serducho:

oczywista oczywistość cdn...... :albino: :albino: :albino: :albino: :albino:

Obrazek
to jest dowód, że Lapi jest psem kanapowym (jak trzeba będzie udowodnić, że jest psem obronnym, wodnym i policyjnym to też to zrobię)
pozdrowienia
jerzy
Awatar użytkownika
jerzy
zaangażowany
 
Posty: 1861
Rejestracja: piątek 07 lis 2008, 14:44

Nieprzeczytany postautor: Barbara » sobota 11 kwie 2009, 15:01

Piękny Kanapowiec :uscisk:

A swoją drogą jakie to typowo męskie, mężczyzna siedzi na kanapie, a żona lata z odkurzaczem i językiem na wierzchu :P :lol: Pewnie ledwo żywa po przedświątecznych zawieruchach i przygotowaniach :mad: :P :lol:
Barbara
Prawa ręka szefa
 
Posty: 10821
Rejestracja: niedziela 27 sty 2008, 21:14

Nieprzeczytany postautor: jerzy » sobota 11 kwie 2009, 15:55

w końcu z Gorzowa pochodzi! Dobra marka. :D :D :D
a ja dostaję zadania do wykonania, jak żołnierz na wojnie i tylko mogę zameldować wykonanie zgodnie z rozkazem
pozdrowienia
jerzy
Awatar użytkownika
jerzy
zaangażowany
 
Posty: 1861
Rejestracja: piątek 07 lis 2008, 14:44

Nieprzeczytany postautor: szkra_ba » sobota 11 kwie 2009, 16:23

jerzy pisze:w końcu z Gorzowa pochodzi! Dobra marka. :D :D :D
a ja dostaję zadania do wykonania, jak żołnierz na wojnie i tylko mogę zameldować wykonanie zgodnie z rozkazem

To tłumaczy dlaczego Twój śliczny żołnierzyk tak szybko się uczy 8)
POZDRAWIAMY Obrazek
Kryzka i ja
Awatar użytkownika
szkra_ba
mocno zaangażowany
 
Posty: 2290
Rejestracja: poniedziałek 14 lip 2008, 16:47
Lokalizacja: Jaworzno/śląsk

Nieprzeczytany postautor: Barbara » sobota 11 kwie 2009, 18:27

A pewnie, że dobra marka, takich nigdzie więcej nie ma :P :lol:

Tak, tak mężczyźnie jak nie wskażesz palcem co ma zrobić, to sam się nie domyśli, żeby pomóc biednej kobiecie :evil: :lol:
Barbara
Prawa ręka szefa
 
Posty: 10821
Rejestracja: niedziela 27 sty 2008, 21:14

Nieprzeczytany postautor: jerzy » sobota 11 kwie 2009, 18:39

niech się cieszy, że go ma a jak go nie ma to zostaje sama z tym palcem hihi :D
pozdrowienia
jerzy
Awatar użytkownika
jerzy
zaangażowany
 
Posty: 1861
Rejestracja: piątek 07 lis 2008, 14:44

Nieprzeczytany postautor: Alpha » sobota 11 kwie 2009, 23:57

jerzy pisze:
Żywienie
Są problemy z jedzeniem, małojadek (może nie PON?).
Na wejściu było:
- Hill's jagnięcina z ryżem rano
- obiad - potrawka ryżowa z marchewką i mięsem z udka kurczaka
- kolacja jak na śniadanie.
Chcieliśmy zostać przy tym jeszcze ze dwa tygodnie do szczepień. Ale się złamaliśmy i Lapi dostała na śniadanie kaszę manną i teraz nawet nie ruszy Hill'sa tylko patrzy z nabożeństwem na Panią dopóki kaszka nie znajdzie się w misce. Sucha karma prawie nie idzie, a wydaje się nam ważna ze względu na dodatki witaminowo-mikroelementowe.


Mam pytanie dlaczego dajesz Lapi jagniecine :?: a nie kurczaka :?: Jagniecina jest bardzo tlusta i kaloryczna, moja Ponka po jagniecinie drapie sie i wygryza lapy :-( Jest Hill's Nature's Best z kurczakiem, warzywami i owocami :) Poza tym ja daje do miski 2-3 lyzki jogurtu chudego, lyzeczke miodu i to mieszam z sucha karma , 2-3 razy w tygodniu dodaje do jogurtu,miodu jeszcze bialy ser tez chudy i znowu to wszystko mieszam z sucha karma. Olivia jest juz dorosla panna i je tylko 2 razy dziennie, ale obydwa razy z jogurtem. Jak Ci nie pasuje Hill's sprobuj Royal Canin Medium Junior 32 . Daje tez owoce, warzywa,suchary :-) Olivia uwielbia kasze manna , ale je tylko czasami ,bo bardzo tuczaca :? :-( a nie jest juz szczeniakiem i kalorie juz tak szybko nie spala... :605:
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17021
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: Alpha » niedziela 12 kwie 2009, 00:03

jerzy pisze: Taki sam efekt chcę osiągnąć na Sylwestra ze strzelaniem. Myślę, że mi się uda.


Nigdy nie mialam klopotow z Sylwestrem :) wszystkie Pony wrecz odwrotnie nastawione wojowniczo :rambo: :viking: i nawet jedna przynoszaca plonace petardy z balkonu w pysku do mieszkania... olaboga :558:
Pozdrawiamy
Jola&Olivia

Doswiadczenie - to nie to co nas spotyka, tylko co z tym zrobimy.
Awatar użytkownika
Alpha
ekspert
 
Posty: 17021
Rejestracja: niedziela 16 lis 2008, 01:17
Lokalizacja: Wlochy

Nieprzeczytany postautor: jerzy » niedziela 12 kwie 2009, 08:26

Alpha pisze:Mam pytanie dlaczego dajesz Lapi jagniecine :?: a nie kurczaka :?: Jagniecina jest bardzo tlusta i kaloryczna, moja Ponka po jagniecinie drapie sie i wygryza lapy :-( Jest Hill's Nature's Best z kurczakiem, warzywami i owocami :) Poza tym ja daje do miski 2-3 lyzki jogurtu chudego, lyzeczke miodu i to mieszam z sucha karma , 2-3 razy w tygodniu dodaje do jogurtu,miodu jeszcze bialy ser tez chudy i znowu to wszystko mieszam z sucha karma. Olivia jest juz dorosla panna i je tylko 2 razy dziennie, ale obydwa razy z jogurtem. Jak Ci nie pasuje Hill's sprobuj Royal Canin Medium Junior 32 . Daje tez owoce, warzywa,suchary :-) Olivia uwielbia kasze manna , ale je tylko czasami ,bo bardzo tuczaca :? :-( a nie jest juz szczeniakiem i kalorie juz tak szybko nie spala... :605:

Jagnięcina, bo nie chcieliśmy zmieniać diety wraz ze zmianą miejsca, poza tym kurczak jest rozdrobiony na ciepło z ryżem i marchewką jako główne danie. Kurczaki mają, moim zdaniem, całą "tablicę Mendelejewa" różnych biostymulatorów pędzących wzrost, dodatków "zdrowotnych" itd. a to niestety przechodzi w znacznych ilościach do mięsa. W jagnięcinie jest tego mniej, bo to inna technologia produkcji. Chociaż domyślam się, że to raczej młoda baranina niż jagnięcina.
Dziękuję za przykłady Twoich diet, będziemy ćwiczyć.
:zakochany:
Lapi obżera mi właśnie nogi, do kości auuuuuu!!!!!!!!!!
pozdrowienia
jerzy
Awatar użytkownika
jerzy
zaangażowany
 
Posty: 1861
Rejestracja: piątek 07 lis 2008, 14:44

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasze psy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron